Edukacja finansowa dla każdego

Program wspierany przez:

KNF o polisolokatach

KNFOPOLISOLOKATACHCznF

Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) przygotowuje przepisy, które mają ograniczyć szkodliwe dla ubezpieczających się praktyki związane z tzw. polisolokatami. Nadzór skoncentrował się na nieuczciwych polisach inwestycyjnych UFK (ubezpieczeń na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym). Chce ograniczeń we wprowadzaniu ich do sprzedaży. Interwencja KNF nie będzie miała jednak wpływu na umowy ubezpieczenia zawarte przed jej wdrożeniem. O swoich pracach w tym zakresie Komisja poinformowała w listopadzie 2019 r.

Chodzi o produkty, w których brak realnych korzyści dla ubezpieczonych (inaczej określanych jako “inwestorzy”). Interwencja dotyczy takich polisolokat, które charakteryzują się wysokim ryzykiem, niską płynnością i w przypadkach, gdy inwestorowi są przekazywane niejednoznaczne i nieprzejrzyste informacje o opłatach. KNF to kolejny urząd państwowy, który zajął się polisolokatami. Wcześniej zdecydowane działania w celu ograniczenia tych niekorzystnych dla klientów produktów podjęły Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) i Rzecznik Finansowy.

Najważniejszym dotychczas rozwiązaniem korzystnym dla konsumentów było obniżenie drakońskich opłat likwidacyjnych, sięgających nawet 100 proc. wpłaconych oszczędności. UOKiK stanął w ten sposób po stronie 5 mln Polaków, którzy wpłacili na polisolokaty ponad 55 mld zł. Ugody zawarte przez Urząd z 16. ubezpieczycielami, obowiązują od początku 2017 r. Przewidują obniżenie opłat likwidacyjnych (lub podwyższenie wskaźnika wykupu) w umowach o polisy z UFK, które nadal pozostają w mocy. Nie były one przedmiotem decyzji wydanych przez UOKiK już w 2015 r. Wtedy opłaty obniżono do 20-30 proc., ale objęło to tylko 20 proc. klientów. W myśl porozumienia UOKiK z ubezpieczycielami z 2017 r., obniżka została uzależniona od czasu trwania umowy. „Przykładowo, jeden z ubezpieczycieli obniży opłatę do 23 proc. w pierwszym roku polisowym, 9 proc. – w szóstym, a po 10 latach nie pobierze ani złotówki” – wyjaśniał Marek Niechciał, prezes UOKiK.

Wobec nasilania się niebezpiecznego zjawiska polisolokat w całej Unii Europejskiej (UE), w 2016 r. Parlament Europejski uchwalił dyrektywę o dystrybucji ubezpieczeń, która za cel stawia sobie m.in. zwiększenie przejrzystości informacji trafiającej do klientów ubezpieczycieli i wzmocnienie ochrony konsumentów. Państwa członkowskie UE miały wprowadzić w życie zawarte w niej rozwiązania do 23 lutego 2018 r., ale w grudniu 2017 r. zaproponowano przedłużenie terminu do 1 października 2018 r. W Polsce odpowiednią poprawkę do ustawy o dystrybucji ubezpieczeń przyjął Sejm na początku lutego 2018 r.

Ponadto polisolokaty stały się częstym powodem procesów sądowych. W 2015 r. Sąd Okręgowy w Warszawie po raz pierwszy w Polsce uznał umowę polisolokaty za nieważną w całości od samego początku. W uzasadnieniu podkreślił, że produkt ten trzeba uznać wręcz za „oszukańczy”.

Na problem polisolokat znawcy rynku finansowego zwracają uwagę od dłuższego czasu. Wystarczy przypomnieć wystąpienia głównego twórcy współczesnej polskiej spółdzielczości finansowej, senatora PiS Grzegorza Biereckiego, który już w kwietniu 2014 r. oficjalnie pytał premiera o działania chroniące obywateli przed polisolokatami.

Niezależnie jednak od ostatecznego wyniku batalii instytucji państwowych i unijnych z polisolokatami warto pamiętać o dokładnym zapoznawaniu się z treściami podsuwanych nam umów, a także aktywnym sprawdzaniu opinii o poszczególnych produktach, które można odnaleźć w Internecie.  

Fot. pixabay.com

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.