Edukacja finansowa dla każdego

Program wspierany przez:

Więcej na kontach w ZUS

WIECJENAKONTACHZUSCznF

Ponad 200 mld zł przybyło klientom Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) na ich kontach i subkontach w wyniku czerwcowej waloryzacji składek – pochwalił się w czerwcu 2019 r. rzecznik ZUS Wojciech Andrusiewicz. Dodał, że niektórzy klienci zyskali ponad 100 tys. złotych. Nie oznacza to jednak, że przyszli emeryci mogą spać spokojnie. Na wysokość przyszłych świadczeń wpływ ma bowiem nie tylko kapitał zgromadzony na ich kontach. Równie ważne jest w jakim wieku zakończą pracę i jak długo potem jeszcze będą żyli.

ZUS przypomniał, że co roku - 1 czerwca, rozpoczyna waloryzację składek na koncie i subkoncie ubezpieczonych w powszechnym systemie ubezpieczeń społecznych. Wskaźnik waloryzacji konta oblicza się na bazie inflacji i przypisu składek (wzrost płac i liczby ubezpieczonych) z poprzedniego roku. Z kolei wskaźnik waloryzacji subkonta to pochodna wzrostu polskiego PKB (Produkt Krajowy Brutto) za ostatnie pięć lat. W 2019 r. oba wskaźniki waloryzacji (konta i subkonta) były wyższe, niż w roku poprzednim - wyniosły odpowiednio 109,2 proc. i 105,01 proc. W ten sposób stan kont ubezpieczonych w ZUS wzrósł o 214,2 mld zł i przekroczył 2,5 bln zł. Z kolei wartość kapitału zgromadzonego na subkontach wzrosła o blisko 18 mld zł do poziomu 376,6 mld zł. Rzecznik ZUS wyjaśnił PAP (Polskiej Agencji Prasowej), że w sumie na kontach i subkontach klientów Zakładu przybyło ponad 232,2 mld zł, czyli łącznie zgromadzili na swoje emerytury 2,92 bln zł.

ZUS zaapelował do ubezpieczonych, by sprawdzali stan swoich kont i skutki corocznych waloryzacji. Okazało się bowiem, że po waloryzacji 2019 r. niektórzy ubezpieczeni zyskali po kilkadziesiąt tysięcy złotych, a w pojedynczych przypadkach nawet ponad 100 tys. zł. Np. mężczyzna urodzony w 1959 r., który na swoim koncie w ZUS uzbierał wraz z kapitałem początkowym (odtworzona kwota składek sprzed 1999 r.) 1,25 mln zł, zyskał na czerwcowej waloryzacji blisko 108 tys. zł. Inny, urodzony w 1960 r., dzięki waloryzacji podniósł stan swojego konta w ZUS o ponad 103 tys. zł.

Jednak wysokość emerytury z ZUS zależy od dwóch czynników - zebranego kapitału emerytalnego ze składek oraz momentu zakończenia pracy w połączeniu z prognozowanym czasem życia po przejściu na emeryturę. Dodatkowo możliwości bieżącej wypłaty świadczeń są ograniczone przez wysokość wpływu składek, co związane jest z proporcją osób pracujących w porównaniu z liczbą emerytów. Według różnych prognoz, wszystkie te składniki będą coraz mniej sprzyjały wysokim świadczeniom emerytalnym. Zgodnie z prognozą GUS (Głównego Urzędu Statystycznego) do 2035 r., współczynnik obciążenia demograficznego ludności w wieku produkcyjnym ludnością w wieku nieprodukcyjnym zwiększy się z 56 w 2007 r. do 73. Przewidywane przeciętne dalsze trwanie życia mężczyzn wzrośnie od poziomu 71 lat (w 2007 r.) do 77,1 w 2035, zaś kobiet o ponad 3 lata tj. do 82,9 w 2035 r. Do tego wyliczenia ZUS przyjmują przejście na emeryturę w wieku 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Przy założeniu, że mężczyzna w wieku 65 lat będzie miał przed sobą 218 miesięcy życia (czyli dożyje do niemal 83. roku życia) – może liczyć na szacunkową emerytura w wysokości 2,2 tys. zł. Jednak gdyby na emeryturę przeszedł w wieku 67 lat, to miałby przed sobą 200 miesięcy życia (czyli mniej comiesięcznych wypłat i jednocześnie większy kapitał emerytalny, bo dłużej płacił składki). W efekcie emerytura wzrosłaby do 2,5 tys. zł.

Jeśli jednak chcemy, by spadek dochodów po zakończeniu pracy zawodowej dotknął nas jak najmniej, to musimy korzystać z innych, dodatkowych sposobów oszczędzania na starość, a nie tylko z ZUS.

Fot. pixabay.com

Słowa kluczowe: zadłużenie

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.