Edukacja finansowa dla każdego

Program wspierany przez:

Ominąć zakupowe szaleństwa

OMINZAKUPOLALKICznF

Najważniejsze to nie ulec stadnym nastrojom budowanym przez reklamy w mediach. Nie jest to jednak łatwe, bo specjaliści od marketingu doskonale zdają sobie sprawę z komercyjnej siły tradycji, która szczególnie wzrasta przez Świętami Bożego Narodzenia. Z drugiej strony tradycja jest niezbędna do zachowania narodowej spójności i nadaje barw szaremu życiu. Prezenty więc kupić pod choinkę trzeba, ale czy koniecznie te z najbardziej agresywnych spotów telewizyjnych? Jak nie stać się zabawką w rękach marketingowców?

Wigilijne i świąteczne potrawy to także kwestia narodowej tożsamości. Jednak rozrzutność nie jest chyba cechą, którą Polacy chcieliby się szczycić. Jak więc nie skąpić, ale też nie stracić głowy w świątecznie udekorowanej galerii handlowej?

Nie reaguj na sztuczki sprzedażowe. Nie wierz różnym promocjom, ale sprawdzaj wszystko, korzystając np. z wyszukiwarek internetowych, które niemal wszędzie są dostępne dla posiadaczy smartfonów. Można stanąć przy półkach i sprawdzić ceny tego samego towaru w innych sklepach. Jeśli do tego nie musimy szybko kupić czegoś na dziś, to może w ogóle lepiej przestawić się na e-zakupy w coraz liczniejszych sklepach internetowych. Porównując towary sprawdzajmy nie wielkość opakowania, ale cenę za kilogram czy litr. W sklepie odchylajmy kartki z opisem "przecena" bądź "obniżka", bo może okazać się, że poprzednia cena wcale nie była wyższa.

Szczególnie ważne jest dobre planowanie zakupów żywności, bo ta ma przecież określone terminy przydatności do spożycia. Szanowanie jedzenia i jednocześnie pieniędzy trzeba zaczynać od stosowania kilku podstawowych zasad. Nie kupujmy w pośpiechu - zaplanujmy cotygodniowe zakupy, na które przeznaczymy 2-3 godziny, które pozwolą na dokładne porównanie produktów i cen. Sporządzajmy odpowiednią listę - sprawi ona, że nie kupimy więcej, niż potrzebujemy, a zbędne produkty się nie zmarnują. Generalnie najgorszym doradcą jest niecierpliwy pośpiech, a najbardziej zwodniczym bodźcem - hasło "okazja". Wprowadzenie u kupującego nerwowego nastroju pogoni za "okazjami" to marzenie każdego sprzedawcy. I tylko od naszego rozsądku zależy czy damy się zwariować i naciągnąć na zakupy, które nie koniecznie są niezbędne. Za to na pewno, jeśli wykażemy się cierpliwością i rozwagą, to mogą być znacznie tańsze niż reklamowa "okazja". Sztuka zakupów polega na nie uleganiu chwilowym emocjom, a naszym sprzymierzeńcem jest wolność wyboru. Dobrą metodą oszczędzania są zakupy w sklepach internetowych, gdzie ceny za takie same produkty są z reguły niższe niż w sklepach stacjonarnych. Warto też rozważyć wyprawy po warzywa, czy ogólnie produkty spożywcze do zaprzyjaźnionego rolnika. W tym drugim przypadku warto jednak mieć spiżarnią, lub piwnicą.

Zwłaszcza przedświąteczne zakupy, ale też np. przed wakacjami, nie powinny być dokonywane z dziećmi lub pod ich dyktando. To niewątpliwie ciężkie zadanie dla rodziców. Najwięcej siły woli będą od nas wymagały sytuacje, kiedy dziecko zrobi awanturę w sklepie, bo akurat wypatrzy jakąś zabawkę. Z ciężkim sercem trzeba wówczas zignorować sceny płaczu i krzyków, kupić to co było zaplanowane i wyjść. Należy tak postąpić nawet wtedy, kiedy nie jesteśmy przeciwni nowej zabawce i mamy na nią pieniądze. Po prostu nie pozwólmy, by dziecko wpadło w nawyk kupowania czegokolwiek pod wpływem chwilowego impulsu. Po drodze do domu można wytłumaczyć, że musicie się nad tym zakupem zastanowić. Powinniście przemyśleć, czy to rzecz naprawdę potrzebna, czy warto kupować ją już teraz i właśnie w tym sklepie.

Fot. pixabay.com

Słowa kluczowe: Zakupy online, zadłużenie

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.