Edukacja finansowa dla każdego

Program wspierany przez:

Kranówka tańsza, a nie gorsza

DOBRAKRANOWKACznF

Producenci wód w butelkach w licznych reklamach przekonują, że ich produkt jest prosto z naturalnych źródeł, najczęściej górskich lub podziemnych. W rzeczywistości nie mamy żadnej gwarancji takiego pochodzenia mineralnej, którą kupimy w sklepie. Światowe statystyki wskazują, że połowa wody butelkowanej pochodzi z... miejskich wodociągów. Jednocześnie obliczono, że koszt litra wody z kranu jest do kilkuset razy niższy od tej w plastikowych butelkach. Ponadto kranówka potrafi zawierać więcej zdrowych substancji.

Ogólnoświatowe badanie organizacji Environmental Working Group stwierdziło na podstawie 170. przeanalizowanych etykiet, że jedynie trzy przedstawiały jednoznacznie z jakiego źródła pochodziła woda i jakimi metodami została oczyszczona. Natomiast analiza wykonana w 2009 r. przez Marketing Corporation wykazała, że 47,8 proc. wody butelkowanej pochodzi z miejskich wodociągów, a nie wprost ze studni głębinowych lub górskich źródeł. W 2008 r. Ken Livingstone, ówczesny burmistrz Londynu, wypowiedział wojnę butelkowaniu wody. Stwierdził, że londyńczycy powinni zastanowić się nad wyborem tańszej i przyjaznej naturze wodzie z kranu. Jego obliczenia wskazywały na to, że woda butelkowana jest 300 razy bardziej szkodliwa i 500 razy droższa od kranówki. Brytyjski minister środowiska Phil Woolas oświadczył wówczas, że produkcja butelkowanej wody jest „moralnie nie do przyjęcia”. Ze światowych raportów wynika, że woda butelkowana w plastikowe opakowania jest nie tylko setki razy droższa od kranówki i wcale od niej nie zdrowsza, ale również zabójcza dla środowiska naturalnego. Już dziś większość ryb ze światowych mórz i oceanów jest skażona plastikiem. Przyczyną są wielokilometrowe wyspy nierozkładających się plastikowych śmieci, dryfujące po całym świecie. Głównym budulcem takich oceanicznych wrzodów są właśnie plastikowe butelki typu PET.

Zastanówmy się więc nad skutkami picia butelkowanej wody nie tylko dla naszych budżetów domowych. Choć rachunek ekonomiczny też jednoznacznie przekonuje do kranówki. Mała butelka o pojemności 0,5 litra kosztuje 1,5-3 zł, a w niektórych automatach na stacjach benzynowych czy kolejowych potrafi być droższa. Tymczasem pół litra wody nie zaspokoi pragnienia jednego człowieka na cały dzień. Zgodnie z zaleceniami Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności, dzieci powinny wypijać około 1,5 l wody, a dorośli do 2,5 l. Dane te dotyczą osób podejmujących umiarkowaną aktywność fizyczną i przeciętnych temperatur powietrza. Oczywiście przy wzmożonym wysiłku fizycznym i w letnie upały wody należy wypijać więcej. Przy czym 20 proc. zapotrzebowania na wodę pokrywają pokarmy (np. owoce czy warzywa), ale resztę trzeba już wypić. Daje to przeciętnie 2 l wody dziennie na jedną dorosłą osobę. Przyjmijmy dalej, że około 0,5 do 1 l wody dziennie możemy wypić w sokach lub napojach ciepłych (kawa, herbata). Napoje alkoholowe niespecjalnie poprawią ten bilans, bowiem mają właściwości odwadniające organizm (np. piwo). Z tego wynika, że powinniśmy pić co najmniej litr czystej wody dziennie, jeśli nie pracujemy ciężko fizyczne, nie trenujemy ostro i nie żyjemy w upałach. Załóżmy, że za litr butelkowanej wody zapłacimy ok. 3 zł. Tymczasem – według danych PEWiK Gdynia (Przedsiębiorstwa Eksploatacji Wodociągów i Kanalizacji) z 2014 r. - 1 litr dostarczanej przez tę firmę kranówki kosztował 0,0038 zł, co czyniło ją ponad 700 razy tańszą. Do tego woda dla północnej części aglomeracji trójmiejskiej w całości jest wodą głębinową, ujmowaną z podziemnych pokładów. Oczywiście nie w całym kraju woda w kranach pochodzi z tak czystych źródeł. Większość jest pozyskiwania w wód powierzchniowych, jak rzeki lub jeziora. Badania pokazują jednak, że nawet w takich przypadkach kranówka w niczym nie ustępuje wodzie butelkowanej, a nawet jest od niej lepsza. Dzięki modernizacjom wodociągów i rygorystycznym kontrolom przestrzegania norm wspólnych dla całej Unii Europejskiej, mamy pewność, że nadaje się do picia. Do tego woda z kranu posiada niezbędne dla organizmu człowieka minerały, w tym biopierwiastki takie, jak wapń i magnez. Ich zawartość różni się od miejsca, ale przykładowo w Warszawie jest to ok 250 mg/l, a w Krakowie ponad 300 mg/litr.

Jeśli jednak przyzwyczajenie każe nam nie wierzyć w czystość wody z kranu, to możemy stosować dzbanki do wody z filtrem. Przydatne będą też butelki i bidony z filtrem. Większość z nich pomieści standardowe pół litra wody, ale zdarzają się też większe egzemplarze, np. o pojemności 750 ml. Butelki działają tak jak dzbanek - filtr zapewni czystą i smaczną wodę bez względu na to, z jakiego kranu ona pochodzi. Do tego są wielokrotnego użytku, co oszczędza nie tylko nasze pieniądze, ale i zdrowie planety.

Fot. pixabay.com

Słowa kluczowe: Unia europejska

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.