Edukacja finansowa dla każdego

Program wspierany przez:

Z wyższych dochodów nie spłacamy długów

WYZSZEDOCHODYIDLUGICznF

2,78 miliona Polaków nie płaciło terminowo zobowiązań kredytowych i pozakredytowych – podało Biuro Informacji Gospodarczej (BIG) w ogólnopolskim raporcie o zadłużeniu z marca 2019 r. Łączna wartość zaległych długów to ok. 74 mld zł. W 2018 r. liczba dłużników urosła o niemal 93,8 tys. a kwota zaległości o 6,8 mld zł. Dotyczyły m.in. kredytów mieszkaniowych, konsumpcyjnych i pożyczek; ponadto rachunków za usługi telekomunikacyjne prąd, gaz i czynsz; a także alimentów, kosztów sądowych czy kar za jazdę bez biletu.

W raporcie zaznaczono co prawda, że w 2018 r. znacznie skrócił się czas opóźnienia (z 60 do 30 dni w przypadku kwoty co najmniej 200 zł), uprawniający do uznania długu za niespłacony w terminie, ale nie określono jaki wpływ ta nowelizacja miała na statystyki. Stąd warto - przy ocenie wniosków raportu BIG - wziąć pod uwagę, że w dużym stopniu pogorszenie wobec lat przed 2018 r. mogły spowodować zmiany w prawie, a nie lekkomyślność Polaków. Niemniej, uwzględniając wzrost zamożności społeczeństwa, niepokoić może  zwiększenie się liczby niesolidnych dłużników, a zwłaszcza ogólnej kwoty długów przeterminowanych. 

Na poprawę kondycji finansowej gospodarstw domowych wpłynął przede wszystkim kolejny rok obowiązywania programu 500+, ale również szybko rozwijająca się gospodarka, która urosła w tempie 5,1 proc. PKB wobec 4,8 proc. w 2017 r. i 2,9 proc. w 2016 r. Do tego doszedł wzrost płac. Przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej w 2018 r. podwyższyło się o 7,3 proc. - do 4585 zł brutto. Spadło też bezrobocie, które na koniec 2018 wyniosło 5,8 proc. wobec 6,6 proc. w 2017 r. Jednak dane z baz BIG InfoMonitor oraz BIK (Biuro Informacji Kredytowej) pokazały, że wyższe wynagrodzenia nie były przeznaczane przez Polaków w pierwszej kolejności na spłatę zaległych zobowiązań. Wzrost dochodów w znacznym stopniu wpłynął na zwiększenie konsumpcji. Równocześnie podniósł zdolność kredytową przeciętnego Polaka, a więc możliwość zadłużania się na wyższe kwoty. Co mogło wpłynąć na to, że grupa osób z problemami finansowymi nie powiększała się już w takim tempie jak we wcześniejszych latach, zaś wyższe wzrosty dotyczyły w pierwszym rzędzie kwot zaległości, a w mniejszym stopniu liczby dłużników. 

Taki rozwój sytuacji powinien jednak być przestrogą dla osób, które wpadają w tarapaty finansowe i początkowo przestają spłacać zobowiązania na niewielkie kwoty. Wierzą bowiem, że ich zarobki i pewność zatrudnienia nie zmniejszą się, natomiast lepsza zdolność kredytowa skłania je do zaciągania nowych zobowiązań. Jak wykazała praktyka, nie można jednak bagatelizować nawet drobnych kwot przeterminowanego zadłużenia, bo szybko mała zaległość może się przerodzić w większą sumę, z którą trudno będzie sobie poradzić.

W 2018 r. kwota przeterminowanych zobowiązań zwiększyła się o 10,2 proc., a liczba niesolidnych płatników o 3,5 proc. Dla porównania w 2017 r. w stosunku do 2016 r. wartość długów powiększyła się o 20 proc., a liczba osób z problemami wzrosła o ponad 8 proc. Rok wcześniej było to odpowiednio 26 proc. i 13 proc. Przybyło głównie osób z długami wynoszącymi co najmniej 10 tys. zł. Stanowili bowiem blisko 41 proc. ogólnej liczby niesolidnych dłużników widocznych w BIG InfoMonitor i BIK. Rezultatem takich zmian jest dalszy podwyższenie się średniej wartości zaległości przypadającej na jedną osobę - z 25 020 zł do 26 632 zł (wzrost o 6,4 proc.).

Zmniejszył się za to udział osób z mniejszymi zaległościami. Z niespłacanym długiem do 2 tys. zł na koncie pozostało w 2018 r. niecałe 27 proc. nierzetelnych dłużników, wobec 28,7 proc. rok wcześniej. 

Niestety, 88. na 100. dorosłych Polaków wciąż miało problemy finansowe. Największy udział takich osób widoczny był wśród mieszkańców zachodniej części kraju. W woj. zachodniopomorskim, lubuskim i dolnośląskim było od 114 do 115 osób nie płacących na czas swoich zobowiązań, na każdy 1000 pełnoletnich mieszkańców. Tymczasem w woj. podlaskim, lubelskim i podkarpackim na 1000 dorosłych mieszkańców takich osób było od 48. do 68. W największym stopniu liczba niesolidnych dłużników kolejny rok wzrosła na Mazowszu - aż o 5,6 proc. wobec 3,5 proc. średniej w kraju.

Największe prawdopodobieństwo spotkania niesolidnego dłużnika istnieje wśród 35-44 latków. W tej kategorii wiekowej już niemal co ósma osoba ma problem z przeterminowanymi płatnościami (11,8 proc.), choć w całym społeczeństwie nie jest to najliczniejsza z grup wiekowych. Do 35-44 latków należy też prawie co trzecia niespłacona złotówka z 74 mld zł.

Fot. pixabay.com

Słowa kluczowe: zadłużenie

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.