Edukacja finansowa dla każdego

Program wspierany przez:

Polacy mniej pożyczają

MNIEJPOZYCZAJACznF

Średnia wartość udzielonej w kwietniu pożyczki wyniosła 2554 zł i była niższa od średniej wartości takiej pożyczki w kwietniu 2018 r. o 1,4 proc. - podało Biuro Informacji Kredytowej w raporcie z 2019 r.. W okresie styczeń - kwiecień tego roku firmy pożyczkowe przyznały o 2,6 proc. mniej pożyczek niż w analogicznym okresie zeszłego roku i odnotowały spadek ich wartości o 4,5 proc. Zapewne to skutek wzrostu pensji i programów społecznych rządu (np. 500+), ale może też być efektem lepszej edukacji finansowej.

Łącznie w czterech pierwszych miesiącach ub. r. firmy pożyczkowe udzieliły 882 tys. pożyczek na kwotę 2,253 mld zł. 42 proc. wartości udzielonych pożyczek było na kwoty powyżej 5000 zł, które w ujęciu liczbowym stanowiły tylko 11 proc. sprzedaży. W ujęciu liczbowym dominowały pożyczki do kwoty 1 tys. zł, stanowiąc 40 proc. liczby udzielonych w tym okresie pożyczek. W ujęciu wartościowym, pożyczki udzielone na kwoty poniżej 1000 zł, miały 9 proc. udział w sprzedaży. Wiele wskazuje na to, że Polacy częściej – jeśli w ogóle zadłużają się – to w renomowanych instytucjach finansowych, jak banki czy SKOK-i. Wpływ na to mogą mieć wzrastająca zdolność kredytowa rodaków i wyższa świadomość korzystania z rynku finansowego.

Może być jeszcze lepiej

Jednak warto wciąż przyswajać i przypominać sobie wiedzę o finansach, a zwłaszcza zasadach bezpiecznego zadłużania się. Przy dochodzeniu do zawarcia samej umowy kredytu/pożyczki niezbędne jest najpierw sprawdzenie tabeli prowizji i opłat. Znajdują się tam informacje, nie tylko o marży i oprocentowaniu, ale też o pobieranych przez instytucję finansową dodatkowych opłat/kar za nieterminową spłatę zobowiązania czy za doręczenie wezwań do zapłaty. Trzeba sprawdzić, czy koszty te są konkretną sumą czy też np. procentem od wartości zaciąganego zobowiązania. Podstawową zasadą powinno być rozstrzygnięcie takich spraw jeszcze przed złożeniem podpisu na umowie kredytowej. Tym bardziej, że wysokość niektórych opłat może podlegać negocjacjom.

Zapoznajmy się z harmonogramem, czyli z terminami spłacania kolejnych rat. Szczególnie w kwestii opóźnień, które pociągają za sobą kary umowne a zwłaszcza podstawę do wypowiedzenia umowy kredytu. Jeśli bowiem kilkudniowe opóźnienie będzie skutkowało naliczeniem stosunkowo niewielkich odsetek karnych, to dłuższa zwłoka może już skutkować np. wezwaniem do zapłaty, co z reguły wiąże się z ekstra opłatą. Natomiast dłuższa zwłoka z naszej strony może spowodować wypowiedzenie umowy z wezwaniem do natychmiastowej spłaty całej pożyczonej sumy. Jeśli nie będzie nas na to stać, to czeka nas niełatwa i kosztowna droga sądowa. Z kolei, gdy z natury jesteśmy bałaganiarzami, to najlepiej ustanowić przy podpisywaniu umowy o poleceniu przelewu – najlepiej tuż po terminie wpłaty na nasze konto pensji, czy innych stałych dochodów.

Przed podpisaniem umowy kredytowej należy sprawdzić poprawność danych. Chodzi zwłaszcza o adres do korespondencji, bowiem za jego pośrednictwem pożyczkodawcy skontaktują się z nami, jeśli np. zmieni się tabela opłat czy dojdzie do opóźnienia w spłacie rat. Może tez być tak, że przelew z ratą zaginął gdzieś w systemie informatycznym i kredytobiorca będzie chciał wyjaśnić ten problem. Im szybciej o tym dowiemy się, tym prędzej nieporozumienie może być bezkosztowo rozwiązane. Z tego też powodu powinniśmy informować pożyczkodawcę o każdej zmianie adresu, numeru telefonu czy adresu mailowego, poprzez które może się on z nami kontaktować.

Przez zbytnią łatwowierność możemy nie tylko wpaść w pułapkę samo nakręcającej się spirali zadłużenia, ale też stracić pieniądze zamiast uzyskać je w postaci pożyczki. Wiele serwisów internetowych - wyglądem i przekazem marketingowym - wywołuje wrażenie, że przedsiębiorca udziela kredytów. Tak jednak nie zawsze jest. Są firmy, które ograniczają się do zbierania i przekazywania danych osobowych, każąc jeszcze za to sobie płacić. Udostępniają dane np. na stronie www, do której mają dostęp osoby gotowe udzielić pożyczki. Za taką publikację naszych danych pobierają opłaty np. w formie SMS Premium. W zależności od serwisu może to być nawet kilkadziesiąt złotych. Oczywiście nie mamy tutaj żadnej gwarancji uzyskania pożyczki. Tacy nieuczciwi przedsiębiorcy prowadzą po kilkadziesiąt stron w Internecie pod bardzo różnymi adresami, reklamując się jako firma pożyczkowa. Najczęściej kuszą chwytliwymi hasłami: „Weź pożyczkę od razu! Wypełnij formularz bez zaświadczeń i wychodzenia z domu!”, „Pieniądze na koncie nawet po godzinie – bez poręczycieli i zbędnych formalności” czy „Pożyczki od ręki bez BIK”. Dla uwiarygodnienia siebie zamieszczają często kalkulatory pożyczkowe oraz inne informacje, które sugerują, że za pośrednictwem tych serwisów można uzyskać kredyt.

Fot. pixabay.com

Słowa kluczowe: zadłużenie, Kredyt bankowy

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.