Edukacja finansowa dla każdego

Program wspierany przez:

Firmy pożyczkowe zawyżają koszty

RAPORTRF2018POZYCZKICznF

Zdaniem urzędu Rzecznika Finansowego (RF), pożyczkodawcy próbują omijać przepisy chroniące klientów. Przede wszystkim zawyżają koszty pożyczek ponad ustawowe limity. Omijają w tym celu przepisy ustawy o kredycie konsumenckim. Raport "Kredyty konsumenckie. Bieżące problemy" powstał na podstawie skarg zgłaszanych przez klientów. Z tych danych wynika, że ogromna większość skarg składanych do Rzecznika dotyczy banków i firm pożyczkowych. Najmniej, bo tylko 5 proc. skarżących, miało zastrzeżenia do praktyk SKOK-ów.

Jak wynika z raportu, niektórzy pożyczkodawcy tak konstruują warunki umowy, by obciążyć klienta możliwie wysokimi pozaodsetkowymi kosztami pożyczki. Starają się to osiągnąć m.in. poprzez sztuczne wydłużenie okresu pożyczki. Np. prawie cała kwota pożyczki jest spłacana w ciągu 14 tygodni w ratach po 91 zł i nic nie stoi na przeszkodzie, aby w tym terminie zamknąć umowę. Jednak wydłuża się ją o sześć kwartałów, w czasie których klient spłaca jedynie po 70 groszy kwartalnie. Wszystko po to, żeby móc naliczyć wyższe maksymalne pozaodsetkowe koszty pożyczki, które uzależnione są od okresu kredytowania. Tymczasem ustawa o kredycie konsumenckim przewiduje, że maksymalne pozaodsetkowe koszty nie mogą przekroczyć rocznie 30 proc. kwoty całkowitej kredytu w skali roku i 25 proc. całkowitej kwoty kredytu, a w całym okresie kredytowania kwoty udzielonej pożyczki.

"Inną metodą jest tzw. rolowanie, czyli udzielanie kolejnej pożyczki na spłatę poprzedniej. Ponieważ regulacje wprowadziły mechanizmy ograniczające pozaodsetkowe koszty w przypadku udzielenia pożyczki przez tę samą firmę, tworzone są powiązane ze sobą podmioty, które kierują do siebie zadłużonego klienta. Ponieważ za każdym razem jest to nowa umowa, to każdorazowo pobierane są maksymalne pozaodsetkowe koszty" – wyjaśniła w komentarzu do raportu Izabela Dąbrowska-Antoniak, dyrektor Wydziału Klienta Rynku Bankowo-Kapitałowego w biurze Rzecznika Finansowego.

Problemem są też sięgające 40 proc. kwoty pożyczki koszty tzw. poręczenia świadczonego przez podmiot powiązany z pożyczkodawcą. Przy czym - podkreślają eksperci Rzecznika - pojęcie "poręczenia" jest w tym przypadku mylące, bo umowa nie zabezpiecza klienta w sytuacji braku możliwości spłaty, a prowadzi tylko do zmiany wierzyciela na "poręczyciela". Firmy pożyczkowe nie chcą też dobrowolnie zwracać np. prowizji czy opłat przygotowawczych, a często są to kwoty wyższe niż naliczone odsetki i przekraczające koszty faktycznie poniesione przez pożyczkodawcę z tytułu udzielenia takiej pożyczki. Ponadto w niektórych z badanych wzorców umowy pożyczki nie przedstawiono wszystkich możliwości składania reklamacji. Wskazywano, że reklamacja może być złożona w formie pisemnej, natomiast nie informowano o możliwości złożenia jej w formie ustnej. Tymczasem dopiero wyczerpanie trybu reklamacyjnego przez klienta jest warunkiem podjęcia działań przez Rzecznika Finansowego. Główne tezy raportu RF.

Fot. pixabay.com

Słowa kluczowe: Kredyt bankowy, zadłużenie

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.