Edukacja finansowa dla każdego

Program wspierany przez:

Dach nad głową i cztery kółka

DOMCZYAUTOCznF

Ponadto – na jaki zakup Cię stać? Nowe auta są przerażająco drogie dla przeciętnego Polaka. Pojazdy średniej klasy mogą kosztować tyle co dom z obszerną działką za miastem. Choćby z tego powodu nie ma uzasadnienia ekonomicznego zakup urządzenia, które po kilku a najwyżej kilkunastu latach straci swoją wartość albo w ogóle sprawność. Tymczasem nieruchomość może służyć nam, naszym dzieciom, wnukom i następnym pokoleniom. Poza tym dach nad głową jest w naszym klimacie artykułem bardziej niezbędnym niż cztery kółka.

W polskich warunkach samochód z autosalonu to zabawka dla bogatych, jeśli nie chcemy brać kredytów. Jednak, nawet w przypadku zapożyczenia się, zawsze pozostaje problem, czy nie lepiej byłoby wydać ten kredyt na zakup chociażby wspomnianego domu. Coraz liczniejsi mieszkańcy dużych aglomeracji mogą rozważyć przecież całkowitą rezygnacją z samochodu. Lepiej dla finansów i zdrowia korzystać z komunikacji miejskiej czy przerzucić się na rower, a tylko w sytuacjach awaryjnych zamówić taksówkę. Niestety w Polsce po zmianie ustroju dominowała postawa, że auto jest wyznacznikiem powodzenia życiowego posiadacza i obowiązywała zasada "zastaw się, a pokaż się". Dopiero w drugiej połowie 2018 r. zaobserwowano zahamowanie i spadek sprzedaży aut nowych fabrycznie. Być może zaczęła następować zmiana w podejściu do rzeczywistych wartości życia, a nie jego powierzchownych objawów albo wszyscy, którzy mieli zdolność kredytową kupili już sobie "prestiżowe" cztery kółka. Oczywiście są zawody, które wymagają posiadania sprawnego samochodu do dyspozycji w każdej chwili, ale nie jest to większość profesji występujących na polskim rynku pracy. Do tego firmy wymagające od pracowników mobilności nierzadko oferują samochody służbowe.

W przypadku przeciętnego pracownika siedzącego w firmie "od godziny do godziny" kupno nowego pojazdu nie ma też uzasadnienia z punktu racjonalnego gospodarowania zarobionymi pieniędzmi. Przede wszystkim to bardzo wątpliwa lokata kapitału, zwłaszcza jeśli porównamy ją z przytoczonym przykładem domu na wsi. Jedną z rzeczy, które należy brać pod uwagę przy zakupie nowego samochodu jest jego potencjalna utrata wartości już w pierwszych latach użytkowania. Przyjmuje się powszechnie, że w ciągu pierwszych trzech lat od daty wyjazdu z salonu, samochód traci co najmniej 30 proc. swojej wartości. W przypadku kredytu, a więc zadłużenia się na nowy, przyzwoity samochód całkiem możliwe jest, że zanim spłacimy wszystkie raty, już nie będziemy mogli w pełni cieszyć się tym zakupem. Nowy samochód z salonu to również z reguły konieczność serwisowania w Autoryzowanej Stacji Obsługi przynajmniej przez okres podstawowej gwarancji, co wiąże się ze stosunkowo wysokimi kosztami części zamiennych i samej usługi.

W tej sytuacji – jeśli ktoś nie wyobraża sobie życia bez spalin – warto zastanowić się nad samochodem używanym. Ta opcja dotyczy jednak tych, którzy mają wiedzę o motoryzacji połączoną z umiejętnością dokonywania podstawowych napraw. Co prawda za cenę nawet najtańszego pojazdu z autosalonu możemy kupić samochód używany znacznie wyższej klasy. Należy jednak mieć świadomość, że zakup używanego samochodu to zawsze ryzyko, bo ciężko dokładnie sprawdzić jego rzeczywisty stan techniczny.

Dlatego tak ważne jest kupowanie aut "z drugiej ręki" z rozwagą i wiedzą, które pozwolą wybrać samochód legalny i dobry, choć nie pierwszej nowości, a przy tym na naszą kieszeń. Oczywiście dopiero wtedy, kiedy mamy już domek na wsi i jakoś chcemy stąd dojeżdżać do tzw. cywilizacji. Chyba, że ktoś lubi pędzić cygański żywot – to są też w sprzedaży domy na kółkach...

Fot. pixabay.com

Słowa kluczowe: zadłużenie

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.