Edukacja finansowa dla każdego

Program wspierany przez:

3 mln niesolidnych dłużników

3MLNZADLUZONYCHCznF

Ponad 2,78 miliona Polek i Polaków nie radziło sobie z terminową spłatą zobowiązań kredytowych i pozakredytowych. Łączna wartość ich zaległych długów wyniosła – niemal 74 mld zł. Przez rok, przy uwzględnieniu opóźnień 30-dniowych, liczba dłużników zwiększyła się o blisko 93,8 tys. a kwota zaległości o 6,8 mld zł. To dane z raportu Biura Informacji Gospodarczej (BIG) InfoMonitor i Biura Informacji Kredytowej (BIK) opublikowanego w 2019 r. Porównano sytuację z lat 2017 i 2018, uwzględniając 30-dniowe opóźnienia.

Mowa tu m.in. o niespłacanych przez osoby prywatne ratach kredytów mieszkaniowych, konsumpcyjnych i pożyczek z firm pożyczkowych. Następnie rachunków za usługi telekomunikacyjne, telewizję kablową, prąd, gaz, czynsz, alimenty, grzywny i koszty sądowe, opłaty karne za jazdę bez biletu, a także długi odzyskiwane przez firmy windykacyjne. Zaległość dotyczy sum wynoszących min. 200 zł wobec jednego wierzyciela, opóźnionych o co najmniej 30 dni.

Długów i dłużników przybyło mimo poprawy kondycji finansowej gospodarstw domowych. Pomaga jej kolejny rok obowiązywania programu 500+, a także gospodarka, która według wstępnych szacunków urosła w tempie 5,1 proc. wobec 4,8 proc. w 2017 r. i 2,9 proc. w 2016 r. Do tego dochodzi wzrost płac. Przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej w minionym roku podwyższyło się o 7,3 proc. do 4585 zł brutto. Spadło też bezrobocie, które na koniec ubiegłego roku wyniosło 5,8 proc. wobec 6,6 proc. w 2017 r.

Niestety, dane z baz BIG InfoMonitor oraz BIK pokazują, że wyższe wynagrodzenia nie są przeznaczane przez Polaków w pierwszej kolejności na spłatę zaległych zobowiązań. Jak na razie wzrost dochodów w większym stopniu oddziałuje na poprawę zdolności kredytowej i możliwość zadłużania się na wyższe kwoty. Choć widać jednocześnie, że grupa osób z problemami finansowymi nie powiększa się już w takim tempie jak we wcześniejszych latach i wyższe wzrosty dotyczą kwoty zaległości niż liczby dłużników. Powinno to stanowić przestrogę dla osób, które wpadają w tarapaty finansowe i początkowo przestają spłacać zobowiązania na niewielkie kwoty. Nie można tego bagatelizować, bo szybko mała suma może się przerodzić w większą kwotę, z którą trudno sobie poradzić.

Na sumę 74 miliarda złotych zaległości prezentowanych w Raporcie InfoDług z 2019 r., w większym stopniu składają się zobowiązania pozakredytowe – 39,92 mld zł (54 proc.) niż kredytowe – 34,04 mld zł (46 proc.). Lepsza jakość obsługi oraz sprzedaż złych kredytów poskutkowały spadkiem liczby niesolidnych dłużników kredytowych. Przez rok ubyło ich w BIK 12,5 tys. osób, do 1 191 368. Natomiast liczba dłużników zgłoszonych do BIG InfoMonitor wzrosła o blisko 142,6 tys. i osiągnęła 2 177 219 osób. Jest to m.in. efekt rozwoju bazy BIG InfoMonitor. Wierzyciele coraz częściej korzystają z wpisu do BIG niesolidnych dłużników, aby ostrzec przed nimi inne podmioty, a samym dłużnikom utrudnić zaciąganie kolejnych zobowiązań. Statystycznie, aż 88. na 100. dorosłych Polaków ma problemy finansowe. Udział niesolidnych płatników w populacji poszczególnych regionów Polski wciąż pokazuje duże zróżnicowanie w moralności płatniczej Polaków w zależności od miejsca zamieszkania. Największy udział osób z problemami finansowymi widoczny jest wśród mieszkańców zachodniej części kraju. Choć liczba niesolidnych dłużników na wschodzie przyrasta szybciej niż na zachodzie, to jednak w woj. zachodniopomorskim, lubuskim oraz dolnośląskim jest już od 114 do 115 osób z problemami finansowymi na każde 1000 pełnoletnich mieszkańców. Tymczasem w woj. podlaskim, lubelskim, podkarpackim na 1000 dorosłych mieszkańców zobowiązań nie płaci na czas od 48 do 68 osób.

Fot. pixabay.com

Słowa kluczowe: zadłużenie, Kredyt bankowy

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.