Edukacja finansowa dla każdego

Program wspierany przez:

W pogoni za bogatymi

WPOGONIZABOGATYMICznF

Do 2040 r. płaca realna w Polsce wzrośnie o 141 proc. Polskie zarobki będą stanowić 71 proc. średnich wynagrodzeń w Wielkiej Brytanii - prognozuje raport firmy doradczej PwC (PricewaterhouseCoopers). Według jej ekspertów, tak duży wzrost wynagrodzeń zmusi polskich przedsiębiorców do przyspieszenia automatyzacji produkcji, co wiązać się będzie z upowszechnianiem sztucznej inteligencji. Pozwoli to zastąpić prostą siłę roboczą i zwiększy na rynku pracy wartość takich specjalności jak mechatronicy czy... terapeuci.

Na potrzeby raportu "International Wage Projections to 2040" (“Projekcje międzynarodowych wynagrodzeń do 2040”) PwC przebadała 21 państw. Jeżeli chodzi o dynamikę wzrostu pensji Polska znalazła się na 5. pozycji, za Indiami, Malezją, Indonezją i Chinami. W tym samym czasie dużo niższy wzrost niż Polska zanotują Niemcy (41 proc.), Wielka Brytania (29 proc.), Stany Zjednoczone (22 proc.) czy Francja (21 proc.).

Mimo tak szybkiego wzrostu płac w Polsce, w 2040 r. średnie miesięczne wynagrodzenie będzie niższe niż w najwyżej rozwiniętych gospodarkach. W Polsce zbliży się do 3 tys. dol., podczas gdy w Wlk. Brytanii osiągnie poziom niemal 4 tys. dol., a w Korei Południowej 5,5 tys. dol. Według danych GUS, w styczniu 2019 r. przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw wyniosło 4931,8 zł, czyli ok. 1300 dolarów.

"Powiększająca się luka na rynku pracy w Polsce wywiera ogromną presję na wzrost wynagrodzeń. Mówimy tu o pełnym przekroju zawodów, od tych najprostszych, poprzez bardziej zaawansowane, wymagające unikalnych kompetencji i umiejętności. Polscy pracodawcy konkurują już nie tylko pomiędzy sobą, ale też z firmami za granicą" – oceniono w komentarzu specjalistów z PwC dla PAP (Polskiej Agencji Prasowej). Ich zdaniem, wyjściem z tej sytuacji jest równoczesny wzrost pensji oraz inwestowania w rozwiązania oszczędzające pracę człowieka, czyli w automatyzację procesów. Automatyzacja może nie tylko przynieść firmom korzyści w postaci oszczędności kosztowych i czasowych, ale także wyeliminować powtarzalne i rutynowe czynności, dając tym samym szansę na zwiększenie zaangażowania pracowników. Transformacja coraz powszechniej dotyka wiele czynności biurowych oraz następuje automatyzacja części procesów sprzedażowych i kontaktu z klientami.

Wskutek takich zmian, wiele zawodów uznawanych przez wieki za gwarantujące stabilny byt może zniknąć już za naszego życia. Takie są wnioski z pionierskiego badania naukowców z uniwersytetu oksfordzkiego, którego wyniki opublikowano w 2013 r. Praca Carla B. Frey’a i Michaela A. Osborne’a „The future of employment: How susceptible are jobs to computerisation?” (“Przyszłość zatrudnienia: Jakie zawody są podatne na komputeryzację?”) szereguje zawody pod względem zagrożenia ich wyeliminowania przez komputeryzację i automatyzację. Naukowcy oparli się na trendach w gospodarkach najwyżej rozwiniętych krajów anglosaskich, przede wszystkim USA. Jednak ich ustalenia są na pewno wskazówką dla innych krajów, w tym szczególnie dla należących do OECD i Unii Europejskiej, a więc także Polski.

Wyróżnili oni trzy zasadnicze czynniki, które zapobiegają automatyzacji miejsc pracy - kreatywność, inteligencję społeczną oraz zdolności skutecznego zarządzania zadaniami. Badacze następnie sklasyfikowali 702 zawody pod kątem konieczności posługiwania się tymi umiejętnościami. Generalnie, prace wymagające umiejętności, w których ludzie mają przewagę nad maszynami, są mniej podatne na zmiany. Z badania brytyjskich naukowców wynika, że stopień zagrożenia telemarketerów informatyzacją wynosi aż 99 proc. (ostatnie, 702. miejsce na liście), podczas gdy terapeutów jedynie 0,28 proc. (pierwsze miejsce, najmniej zagrożone robotyzacją, to „terapeuci rekreacyjni”). Zdaniem brytyjskich naukowców, w USA połowa klasyfikowanych zawodów jest zagrożona „wyginięciem” w perspektywie 20. najbliższych lat.

Co to PwC? To skrót nazwy PricewaterhouseCoopers – obejmującej globalną sieć przedsiębiorstw świadczących usługi księgowe, audytorskie i doradcze. Składa się ona z formalnie niezależnych przedsiębiorstw funkcjonujących w każdym państwie działania, które zrzeszone są w przedsiębiorstwie koordynującym PriceWaterhouseCoopers International Limited (PwCIL) z siedzibą w Londynie. Należy do tak zwanej wielkiej czwórki przedsiębiorstw zajmujących się audytem (obok Deloitte, EY i KPMG).

Fot. pixabay.com

Słowa kluczowe: Unia europejska

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.