Edukacja finansowa dla każdego

Program wspierany przez:

Tylko Czechy mają niższe bezrobocie

EUROSTATBEZROBOCIE2018CznF

Jakby nie oceniać metodologii unijnej czy krajowej, to jednak oba wskaźniki z sierpnia 2018 r. wskazały rekordowo niski poziom polskiego bezrobocia. Według Eurostatu - urzędu statystycznego Unii Europejskiej (UE) - stopa bezrobocia nad Wisłą spadła do 3,4 proc. i była wyższa tylko wobec jednego kraju Unii – Czech, gdzie wyniosła 2,5 proc. Taki sam poziom jak w Polsce odnotowano w Niemczech. Natomiast krajowy Główny Urząd Statystyczny (GUS) wyliczył 5,8 proc. Skąd biorą się te różnice i czy przekazują inny obraz?

GUS opiera się w swoich komunikatach na danych urzędów pracy. Pośredniaki przekazują informacje o formalnej liczbie aktualnie zarejestrowanych bezrobotnych. Nie sprawdzają czy ktoś poszukuje pracy, czy też zarejestrował się, by mieć ubezpieczenie społeczne, a zarabia np. w szarej strefie. Z kolei Eurostat wykorzystuje metodę tzw. badania aktywności ekonomicznej ludności (BAEL), stosowaną przez Międzynarodową Organizację Pracy. Informacji dostarcza mu także GUS (podobnie jak urzędy statystyczne innych krajów). Zgodnie z unijną metodologią, co kwartał GUS ankietuje Polaków i do bezrobotnych zalicza tylko tych, którzy faktycznie szukają pracy. Muszą oni spełnić jednocześnie trzy warunki - w tygodniu obejmującym badanie nie wykonywały żadnej pracy zarobkowej, aktywnie jej szukają i są gotowe ją podjąć. Ponadto do statystyk zaliczane są osoby w wieku od 15 do 74 lat. Zasady przygotowywania zestawień unijnych pozwalają na lepsze porównanie sytuacji w różnych krajach, bo we wszystkich są takie same. Niemniej, gdyby unijne bezrobocie mierzyć według zasad polskich, to niewątpliwie jego poziom w poszczególnych państwach i w całej wspólnocie byłby wyższy. W sierpniu 2018 r. średnia europejska zgodnie z metodą BAEL wynosiła 6,8 proc., czyli powyżej stopy obliczonej nawet na zasadach GUS dla Polski. Niezależnie więc od przyjętych założeń, Polska znalazła się wśród tych krajów Starego Kontynentu, w których bezrobocie przestało być najważniejszym problemem społeczno-gospodarczym. Zdaniem minister rodziny i pracy Elżbiety Rafalskiej, oznacza to, że zapanował u nas rynek pracownika. Powinno to skutkować większymi zarobkami i większymi możliwościami zamiany posady na lepszą.

"Dokonaliśmy kolejnej zmiany w poziomie bezrobocia. Jesteśmy za Czechami, ale razem z Niemcami na drugim miejscu, a więc jesteśmy w towarzystwie tych, którzy swój rynek pracownika mają od wielu, wielu lat" – stwierdziła Rafalska. Jednocześnie dodała, że nie wszędzie jest tak dobrze. Na przykład na Warmii i Mazurach sytuacja wciąż jest zła - stopa bezrobocia była tam najwyższa w skali kraju i w sierpniu 2018 wynosiła 9,8 procent.

Według Eurostatu, na przeciwległym biegunie, jeśli chodzi o bezrobocie, są takie kraje, jak Grecja czy Hiszpania. W tym pierwszym stopa bezrobocia przekracza 19 proc., a w drugim 15 proc. liczona według metodologii BAEL.

Fot. pixabay.com

Słowa kluczowe: Unia europejska

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.