Edukacja finansowa dla każdego

Program wspierany przez:

Szkoła za mało uczy o finansach

SZKOLAIFINANSECznF

Nie tylko Polacy twierdzą, że w szkołach za mało uczy się o zarządzaniu domowymi finansami. 53 proc. rodaków tak sądzi, ale też 51 proc. wszystkich obywateli państw Unii Europejskiej. Dlatego też 85 proc. Polaków przyznaje, że uczą sami swoje dzieci jak należy obchodzić się z pieniędzmi. Te dane znalazły się w Raporcie Płatności Konsumenckich opublikowanym w 2018 r. Badanie przeprowadzono w 24. krajach w Europie na grupie 24 401 konsumentów. Sondaż wykonała firma zarządzająca wierzytelnościami - Intrum Justitia.

Analiza wyników sondażu wyraźnie wskazuje, że coraz więcej osób zwraca uwagę na edukowanie dzieci w zakresie finansów. Opracowanie opublikowano pod tytułem "Raport Płatności Konsumenckich". Jego autorzy podkreślają, że ludzie już od najmłodszych lat powinni być zapoznawani z wartością pieniądza i zasadami dotyczącymi zarządzania finansami. To sprawi, że w przyszłości nie będą musieli korzystać z pomocy banków, rodziny czy znajomych, ponieważ będą odpowiednio i racjonalnie planować swój domowy budżet.

Badanie wiele miejsca poświęciło na określenie postaw Europejczyków wobec kredytów. Okazało się, że niemal połowa (47 proc.) Polaków nie widzi nic złego w zakupie dóbr konsumpcyjnych na raty, kredyt lub za pożyczone pieniądze. W tym zestawieniu wyprzedziła nas jedynie Łotwa, gdzie wspomnianą formę zakupów preferowało nieznacznie więcej, bo 48 proc. pytanych. Pierwszą piątkę, najchętniej kupujących na kredyt, uzupełnili Słowacy, Finowie i Niemcy. Także w innych działaniach Polacy należą do najmniej przejmujących się zaciąganiem długów. Zapożyczamy się, by opłacić wakacyjny wyjazd - dodatkowe zobowiązania na letni wypoczynek jest w stanie zaciągnąć 28 proc. rodzimych respondentów. Wyprzedziła nas jedynie Irlandia - 29 proc.

Co ciekawe, Polacy pieniądze najczęściej pożyczają od rodziny. Po pomoc do najbliższych zgłosiło się 39 proc. ankietowanych. Nie jesteśmy jednak w tej postawie odosobnieni, bowiem na takie rozwiązanie chętniej od nas decydują się m.in. mieszkańcy Grecji, Francji, Niemiec czy Wielkiej Brytanii.

Równocześnie wykazujemy ostrożności w braniu "łatwych pożyczek" w Internecie. Uważamy, że powszechny dostęp do pożyczek on-line przyczynia się do tego, że kredyty mogą zaciągnąć osoby, które nie powinny tego robić. Taką opinię wyraziło aż 60 proc. Polaków. Możliwość zaciągnięcia zobowiązania przez smartfon lub laptop bardziej martwi tylko mieszkańców Estonii, Finlandii i Norwegii. W tych krajach ponad 70 proc. ankietowanych uważa, że w ten sposób pożyczki mogą zaciągnąć osoby, które nie powinny tego czynić.

Fot. pixabay.com

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.