Edukacja finansowa dla każdego

Program wspierany przez:

Polski rynek wśród najlepszych

POLSKIRYNEKKAPITALOWYCznF

Nasz rynek kapitałowy przeszedł z kategorii rozwijających się do elitarnego grona 25. najwyżej rozwiniętych na świecie. Według agencji FTSE Russell, dajemy poważnym inwestorom równie dobre warunki działania jak USA, Japonia czy Niemcy. Polska jest pierwszym krajem Europy Środkowo-Wschodniej, który dołączył do tego grona. Nie oznacza to uznania całej gospodarki narodowej za już w pełni rozwiniętą. Wskazuje na stabilny rozwój, przyspieszający dołączenie do światowych liderów, także na innych polach ekonomii.

Eksperci FTSE Russell wdrożyli swoją rekomendację we wrześniu 2018 r. Przed tą decyzją przez rok obserwowali nas starannie. Jednak już od 2011 r. analizowali polski rynek. Z indeksami FTSE Russell porównują swoje wyniki zarządzający aktywami i banki inwestycyjne, wykorzystywane są one m.in. do tworzenia funduszy inwestycyjnych. Taka decyzja może więc przyciągnąć do naszego kraju inwestycje wymagające znacznych nakładów, w tym w przedsięwzięcia produkcyjne oraz w innowacyjną gospodarkę, które dają we współczesnym świecie największe gwarancje rozwoju. Skłania przede wszystkim do wieloletnich inwestycji w odróżnieniu od krótkoterminowych operacji w ramach gier giełdowych. Generalnie jest to świadectwo, że gospodarka danego kraju rozwija się pewnie i jest mniej podatna na krótkotrwałe zawirowania na rynkach finansowych. Specjaliści szacują, że nawet do 80 proc. wielkich inwestycji kapitałowych świata mogło omijać nasz kraj z powodu poprzedniej przynależności do grupy rynków rozwijających się, a więc mniej pewnych.

Jak podkreślił z-ca redaktora naczelnego "Gazety Bankowej", Stanisław Koczot: "Pod względem wizerunkowym, decyzja agencji ma dla polskiego rynku pozytywne znaczenie". Problemem będzie teraz podtrzymanie tej dobrej marki, dzięki dalszemu rozwojowi polskiej ekonomiki, ale może być to łatwiejsze właśnie dzięki zakwalifikowaniu nas do najwyżej rozwiniętych rynków świata. Po prostu poważny kapitał będzie miał mniej obaw przed inwestowaniem w naszym kraju. Powinno to też, według szacunków znawców, w ciągu 2-3 lat umożliwić nam awans do grupy rozwiniętych w rankingu innej (z dwóch wiodących na świecie) agencji – MSCI.

Czy zmieni to sytuację przeciętnego Polaka?

Oczywiście ani zaraz, ani w ciągu kilku lat, status materialny przeciętnego Kowalskiego nie doścignie poziomu życia statystycznego Smitha lub Schmidta. Niemniej decyzja FTSE przesuwa nas w kierunku gospodarki amerykańskiej czy niemieckiej jeśli chodzi o warunki pozyskiwania poważnych kapitałów. Za tym powinny pojawiać się inwestycje w duże przedsięwzięcia produkcyjne dotychczas najchętniej lokowane w USA, Niemczech czy Wielkiej Brytanii. Takie przedsięwzięcia dają stabilne i wysoko płatne miejsca pracy. Oczywiście najpierw jeszcze trzeba zapewnić finansowanie, zaprojektować i wybudować dużą nowoczesną fabrykę, aby móc w niej zacząć zatrudniać ludzi. Minie więc trochę czasu, by decyzje agencji odczuł w swoim portfelu przeciętny Kowalski – zarówno ten, który szuka dobrej pracy, jak i ten, który chce wprowadzić swój pomysł do produkcji i sprzedawać ją na globalną skalę. Przecież nie od razu Kraków zbudowano, ale fundamenty już są.

Fot. pixabay.com

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.