Edukacja finansowa dla każdego

Program wspierany przez:

Oszustwa na paczkę i prąd

NAPCZKEIPRADOSZUSCICznF

Przestępcy pilnie analizują sytuację na rynku usług. W pierwszej połowie 2019 r. postanowili wykorzystać zawirowania wokół cen energii elektrycznej. Zaczęli podszywać się pod koncerny energetyczne. Proponowali nowe umowy, rzekomo zapewniające utrzymanie cen za prąd. Natomiast klientów popularnej firmy kurierskiej zaatakowali SMS-ami wzywającymi do dopłat, które są potrzebne, by przesyłki mogły być odebrane przez adresatów. Przedsiębiorstwa ostrzegają klientów, ale nic nie ochroni ich lepiej niż ostrożność.

Osoby korzystające z paczkomatów InPost dostają telefoniczne powiadomienia, że ich paczka znalazła się w maszynie, albo tuż obok – w samochodzie kuriera. Zdarza się również, że operator poleca zmianę paczkomatu jeżeli da się w ten sposób skrócić czas dostarczenia przesyłki. Najczęściej odbiorcy otrzymują SMS-owe zawiadomienia o konieczności dokonani dopłaty, aby wyczekiwana paczka ruszyła w drogę. Nierzadko SMS-y przychodzą kilka sekund po e-mailu z informacją, że przesyłka jest już w drodze. Do elektronicznej poczty załączone bywają też linki. Mogą one przekierowywać na podrobioną stronę www, która służy do wyłudzania danych logowania do bankowości elektronicznej. InPost oświadczył, że nigdy nie wysyła SMS-ów z informacją o dopłatach, a tym bardziej z linkami zewnętrznymi. "Wszelkie informacje na temat rozliczeń pojawiają się w Managerze Paczek lub na fakturze" – podkreślono w komunikacie firmy kurierskiej. Ostrzeżenie w sprawie cyberzagrożenia pojawiło się na stronie firmy po raz pierwszy 11 czerwca. InPost zgłosił też sprawę na policję. To nie pierwszy taki proceder, w którym przestępcy podszyli się pod znanego dostawcę przesyłek. W kwietniu 2019 r. jego klienci dostawali powiadomienia o konieczności dokonania dopłaty, by przesyłka w ogóle została wysłana.

Najbardziej ostrzegawczym sygnałem - przed takimi wiadomościami elektronicznymi - jest brak poprawności językowej. Nierzadko w takich powiadomieniach brakuje polskich znaków. Jednak fałszywe e-wiadomości od kurierów to dość popularna praktyka zarabiania na nieuważnych konsumentach.

Na ceny prądu

Oszuści często dzwonią do ludzi, lub chodzą od drzwi do drzwi i oferują promocje na prąd i gaz. Proponują podpisanie umowy na dostawy prądu, które mają uchronić klientów przed podwyżkami. W rozmowach telefonicznych powołują się na znane firmy energetyczne, takie jak PGE, Energa, Enea, Tauron czy PGNiG, Starają się wywołać wrażenie, że są ich pracownikami. Często są to pośrednicy oferujący niekorzystne dla nas umowy. Trzeba uważać na takie telefony i w razie czego warto zadzwonić na oficjalną infolinię, żeby potwierdzić prawdziwość oferty.

Fot. pixabay.com

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.