Edukacja finansowa dla każdego

Program wspierany przez:

Nacisk na płace nie słabnie

NACISKNAPLACE2019CznF

Nie spełniają się prognozy analityków, którzy w 2018 r. straszyli spadkiem tempa wzrostu gospodarki. Dane Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) za styczeń 2019 r. świadczą o dobrej sytuacji ekonomicznej Polski. Dzieje się tak mimo wyhamowania gospodarki naszego największego partnera handlowego - Niemiec. Bo o ile wzrost PKB naszego kraju oszacowany został za 2018 r. na ponad 5 proc., to u zachodniego sąsiada spadł do 1,5 proc. Dodatkowo, nie spełniły się także przewidywania co do spadku dynamiki wzrostu płac.

GUS w lutym 2019 r. podał, że przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw w styczniu tego roku wyniosło 4 tys. 931,8 zł, co oznacza wzrost rok do roku o 7,5 proc. Dodał, że zatrudnienie w tym sektorze rok do roku wzrosło o 2,9 proc. Tymczasem analitycy wskazywali na 6,8 proc. wzrost płac. Dane GUS są tym bardziej zaskakujące, że uwzględniły tym razem zwiększono próbę badanych przedsiębiorstw o te, które w poprzednim roku zatrudniały mniej niż 9. pracowników i w których z reguły wynagrodzenia są niższe od wypłacanych w większych firmach. Wzrost presji na podwyżki płac na początku 2019 r. wykazało też badanie koniunktury Narodowego Banku Polskiego (NBP).

Fundusz płac, który wzrósł w ujęciu nominalnym o 10,6 proc. rok do roku wciąż napędzał konsumpcję. Przy czym inflacja w styczniu 2019 r. była minimalna, bo wyniosła niecały 1 proc. To wszystko pozytywnie wpłynęło na dynamikę produkcji. Produkcja przemysłowa w tym samym miesiącu wzrosła o 6,1 proc. rok do roku, a w porównaniu z poprzednim miesiącem wzrosła o 7,4 proc. Te dane GUS także zaskoczyły ekonomistów - analitycy ankietowani przez PAP Biznes (serwis ekonomiczny Polskiej Agencji Prasowej) spodziewali się wzrostu produkcji w styczniu rok do roku o 4 proc., a miesiąc do miesiąca o 5,4 proc.

W stosunku do stycznia 2018 r. wzrost produkcji sprzedanej odnotowano m.in. w produkcji urządzeń elektrycznych - o 17,3 proc., napojów - o 17,2 proc., w wytwarzaniu i zaopatrywaniu w energię elektryczną, gaz, parę wodną i gorącą wodę - o 15,1 proc., w produkcji pozostałego sprzętu transportowego - o 13,3 proc., komputerów, wyrobów elektronicznych i optycznych - o 10,9 proc., chemikaliów i wyrobów chemicznych - o 10,0 proc., wyrobów z metali - o 8,0 proc., wyrobów tekstylnych - o 7,4 proc. Ponadto, o 6,2 proc. zwiększyła się produkcja dóbr inwestycyjnych, co pozwala na optymizm w kwestii utrzymania się nakładów inwestycyjnych. Wskazuje to, że – przynajmniej w podanych wyżej działach gospodarki – sytuacja pracowników nie będzie pogarszała się, ale wręcz odwrotnie.

Z kolei spadek produkcji sprzedanej przemysłu w styczniu 2019 r., w porównaniu ze styczniem 2018 r., wystąpił w 8. działach, m.in. w produkcji koksu i produktów rafinacji ropy naftowej - o 9,5 proc., metali - o 8,6 proc., odzieży - o 7,9 proc., w wydobywaniu węgla kamiennego i brunatnego - o 2,5 proc. Zatrudnieni w tych gałęziach przemysłu mogą więc czuć się mniej spokojni o swoje perspektywy zawodowe.

Fot. pixabay.om

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.