Edukacja finansowa dla każdego

Program wspierany przez:

Kuszą polami magnetycznymi

KUSZAMAGNETYZMEMCznF

Nieuczciwi sprzedawcy kusili klientów leczniczymi właściwościami pola magnetycznego. Miał je wytwarzać aplikator, który rzekomo okazyjnie i tylko w danym terminie można było zamówić na wyjazdowych prezentacjach. Tajemniczy Aplikator Pola Magnetycznego (APM) nie ma jednak cudownych właściwości leczniczych, opisywanych przez broszury rozdawane na pokazach handlowych. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) ukarał obie firmy. To nie pierwszy przypadek żerowania na przekonaniu ludzi do cudownych kuracji.

UOKiK poinformował, że zakończył postępowania przeciwko firmom Vitaldream (obecnie w likwidacji) z Białych Błot oraz R.A.M. Polska z Opalenicy. Organizowały one pokazy handlowe na terenie całego kraju. Sprzedawały głównie urządzenie o handlowej nazwie APM. "W trakcie prezentacji konsumenci otrzymywali broszurę na temat leczniczych właściwości pola magnetycznego. Mogło to sugerować, że zastosowanie urządzenia jest szersze niż wynika z instrukcji obsługi. Co więcej, nawet informacje zawarte w instrukcji użytkowania nie zostały potwierdzone klinicznie" - wyjaśnił w swoim komentarzu prezes UOKiK Marek Niechciał.

Ponadto, jak zaznaczył Urząd, w przypadku obu firm prowadzący pokaz zachęcali do zakupu w ramach "promocji". UOKiK ustalił jednak, że sprzedaż następowała każdorazowo po standardowych cenach, natomiast informacji o ofercie firm nadano kształt tzw. uciekającej okazji. Urząd nakazał obu firmom zaniechanie stosowania niedozwolonych praktyk, ukarał grzywnami o wysokości około 40 tys. zł i nałożył na przedsiębiorców obowiązek poinformowania o decyzji UOKiK wszystkich klientów, z którymi podpisali umowy do 15 maja 2019 r.

Różne firmy handlowe od kilku lat polują głównie na starszych, schorowanych ludzi, którzy chętnie uwierzą w cudowne metody leczenia. Wyjątkową bezczelnością wykazali się przedstawiciele pewnej firmy, którzy podczas pokazów maty termicznej twierdzili, że używał jej Jan Paweł II. Co nie mogło być prawdą, bo produkcję tej maty rozpoczęto już po śmierci papieża. Nieprawdziwa okazała się też informacja ze strony internetowej spółki, że mata została "opatentowana w całej Europie". Inna firma wykorzystywała przy sprzedaży na raty weksle in blanco. Była na nich umieszczona klauzula "zapłacę bez protestu za ten weksel własny in blanco na zlecenie". Takiego zapisu zabrania ustawa o kredycie konsumenckim - na wekslu powinien się znaleźć napis "nie na zlecenie" lub inny równoznaczny. Chroni on konsumenta przed tzw. indosowaniem, czyli przeniesieniem uprawnień z takiego weksla na inną osobę. Ta sama firma obciążała większość klientów, którzy w ciągu 14 dni odstępowali od umowy, kosztami uszkodzenia zwracanego towaru lub jego opakowania bez możliwości weryfikacji tych okoliczności na podstawie prawidłowo sporządzonego protokołu szkody. Kwoty te ustalano jednostronnie.

Fot. pixabay.com

Słowa kluczowe: Zakupy online, zadłużenie

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.