Edukacja finansowa dla każdego

Program wspierany przez:

Fałszywe e-maile od skarbówki

FALSZMAILSKARBOWKICznF

Ministerstwo Finansów ostrzega przed fałszywymi e-mailami, w których autor wiadomości podszywa się pod pracownika Izby Administracji Skarbowej i informuje o kontroli przeprowadzonej przez fikcyjny „Główny Urząd Kontroli Skarbowej w Warszawie" w sprawie zeznania podatkowego za rok 2017. Nie należy otwierać wiadomości, ani załącznika oraz odpowiadać na e-mail nadawcy. Załącznik może zawierać zainfekowany plik. Oszuści podszywają się też pod znane firmy z branży finansowej. Tu także wysyłają niebezpieczne załączniki.

Poniżej przykład treści fałszywego e-maila od rzekomej skarbówki (pisownia oryginalna):

"Temat: KOREKTA ZEZNANIA PODATKOWEGO 2017

Dnia 03.07.2018 roku zostala przeprowadzona kontrola poprzez Glówny Urzad Kontroli Skarbowej w Warszawie w sprawie zeznania podatkowego za rok 2017.. Inspektor ds. Rozliczen informuje o wystapieniu pewnych braków formalnych w dokumentacji przedstawionej przez Panstwa. W zwiaku z powyzym prosimy o wypelnienie zalaczonych formularzy w celu przedlozenia w terminie 7 dni od dnia powyzszego zawiadomienia do wlasciwego Urzedu Skarbowego. Formularze w zalaczniku sa równiez dostepne w wersji online klikajajac w ponizszy odnosnik:"

Właśnie kliknięcie we wspomniany "odnośnik" może spowodować zawirusowanie komputera albo nawet kradzież naszych danych. Pod żadnym pozorem nie wolno wchodzić na wklejone do wiadomości linki, ani otwierać załączników do takich e-maili.

Przestępcy skrywają się też za znanymi firmami. Ofiarą podobnych manipulacji jak fiskus stała się w tym samym roku spółka windykacyjna "Kruk". Fałszywe e-maile rozesłano z różnych bezpłatnych skrzynek pocztowych. Spółka ostrzegła, że nie są to wiadomości wysyłane przez nią. W specjalnym komunikacie podała cechy takich niebezpiecznych wiadomości. Otóż, są one wysyłane z popularnych portali oferujących bezpłatne konta e-mail. Często przed znakiem „@” użyta jest nazwa „kruk”. Podobnie jak służba państwowa, firma zaapelowała o nie otwieranie załączników, ponieważ mogą one być zawirusowane. Część z nich miała postać podwójnego rozszerzeniem, np. PDF.rar lub PDF.7z. Natomiast link mogą prowadzić do złośliwego oprogramowania. Przykładami fałszywych adresów, z których cyberprzestępcy wysyłali fałszywe wiadomości były m.in. założone na popularnych portalach internetowych jak interia czy o2.

W przypadku takich niepewnych e-maili nie należy na nie odpowiadać, a jeśli już tak się stanie, to warto skontaktować się ze specjalistą od wirusów komputerowych albo wyczyścić dysk i powtórnie zamontować program operacyjny, uzupełniając go renomowanym programem antywirusowym.

Fot. pixabay.com

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.