Edukacja finansowa dla każdego

Program wspierany przez:

Emerytura "matczyna"

EMERYTURAMATCZYNACznF

Jeżeli kobieta wychowała co najmniej 4. dzieci i nie pracowała wcale z tego powodu, to wtedy otrzyma 1029 zł minimalnej emerytury brutto. "To docenienie trudu wychowawczego ze strony rządu" – stwierdziła minister rodziny i pracy Elżbieta Rafalska. Przedstawiła też kryteria upoważniające do emerytury „matczynej”. Poza wychowaniem co najmniej 4. dzieci, kobieta musi jeszcze spełnić kryterium wieku emerytalnego, a więc ukończyć 60 lat. W przypadku, gdy kobieta umiera, emerytura może dotyczyć ojca - wtedy to 65 lat.

Takich osób jest w Polsce ponad 85 tysięcy. Nowe świadczenie obejmie je od 1 stycznia 2019 r. Wicepremier Beata Szydło zapowiedziała na początku września 2018 r.: „Wywiązywałam się zawsze ze swoich zobowiązań. W tej chwili jest przygotowywany projekt ustawy. Jesienią trafi do parlamentu, po przyjęciu przez rząd. To jest wystarczający czas, żeby można było te zasady wprowadzić”. W przypadku, gdy osoba zainteresowana pobiera już świadczenie z ZUS lub KRUS niższe od emerytury najniższej - będzie ono podwyższane do kwoty najniższej emerytury.

Z kolei minister Rafalska przyznała, że taka emerytura to dla niektórych konieczność: "Uzyskanie minimalnej emerytury nie jest marzeniem kobiet. Czasami jednak są sytuacje awaryjne, kiedy nie da się łączyć obowiązków wychowywania dzieci z życiem zawodowym".

Koszt wprowadzenia minimalnych emerytur dla matek mających co najmniej czworo dzieci dla budżetu państwa wyniesie 8,74 mld zł w ciągu 10 lat.

Emerytura "matczyna" będzie przyznawana indywidualnie na wniosek osoby zainteresowanej. Wicepremier Szydło podkreśliła, że jeszcze w 2018 r. będzie gotowy projekt dotyczący tzw. premii za szybkie urodzenie dziecka. W kilku państwach Europy podobne rozwiązania już obowiązują. "Premię za urodzenia dziecka" stosują np. kraje skandynawskie. Jest tam przyznawana tzw. premia za szybkość - jeśli kolejne dziecko urodzi się w ciągu 30 miesięcy od urodzenia poprzedniego, to urlop rodzicielski można wydłużyć nawet o rok. Rząd pracuje także nad projektem bonu na naukę i kulturę dla młodych ludzi. Wszystko w ramach strategii polityki społecznej - po to, aby odwrócić bardzo niekorzystną sytuację demograficzną w Polsce.

Fot. pixabay.com

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.