Edukacja finansowa dla każdego

Program wspierany przez:

700 tysięcy złotych stracił "na policjanta"

OSZUSTNAWYPADEKCznF

Nastolatek wyłudził od sędziwego mężczyzny 700 tys. zł. Dopiero jak przestępca zażądał kolejnych 900 tys., starszy pan zrozumiał, że dał wyprowadzić się w pole. 16-latek podszył się pod policjanta. Z kolei 60 tys. zł straciła starsza kobieta, której oszuści wmówili, że weźmie w ten sposób udział w policyjnej akcji schwytania internetowych hakerów. Już od lat policja apeluje, by nie dawać wiary oszustom, bowiem prawdziwi funkcjonariusze nie żądają pieniędzy na swoje akcje i nie informują o nich osób postronnych.

Oszust w Warszawie przekonywał seniora, że rozpracowuje zorganizowaną grupę przestępczą i prosił, aby mu w tym pomóc. Ta pomoc miała polegać na przekazaniu gotówki. Fałszywy policjant wyjaśniał swojemu rozmówcy, że dzięki temu będzie można zatrzymać przestępców oszukujących starsze osoby. Emeryt pobrał pieniądze z banku i przekazał 700 tys. nastolatkowi w dwóch ratach. Odbiór pieniędzy nastąpił w domu 78-latka. Kilka dni później oszust ponownie zadzwonił do mężczyzny i znów poprosił go o pieniądze. Tym razem chodziło o 900 tys. zł. Dopiero teraz mężczyzna nabrał podejrzeń i zawiadomił policję. Ta zorganizowała zasadzkę i zatrzymała młodego oszusta. Niestety, policjantom nie udało się odzyskać wyłudzonych pieniędzy. Okazało się za to, że 16-latek w kwietniu 2018 r. opuścił schronisko dla nieletnich, gdzie trafił w związku z podejrzeniem o podobne przestępstwo, popełnione wcześniej.

Natomiast w Tarnowie lato 2018 r. zapisało się we wspomnieniach wielu seniorów serią telefonów z ofertami wzięcia udziału w rzekomo policyjnej akcji rozpracowania gangu internetowych hakerów. Oszustom udało się omotać jedną starszą panią. Przekazała im na zmyślona walkę z cyberprzestępcami prawie 60 tys. zł. Ponadto, tylko w sierpniu, w tym jednym mieście prawdziwi policjanci otrzymali 20 zgłoszeń od seniorów o wyłudzeniu od nich w sumie 250 tys. zł metodą "na wypadek". Osoby podające się za policjanta usiłowały wyłudzić od nich pieniądze w związku z rzekomym wypadkiem drogowym spowodowanym przez ich krewnego i koniecznością wpłaty konkretnej gotówki. Pieniądze miały być przeznaczone do "załatwienia sprawy", czyli w domyśle na łapówki. Oszust wskazywał konkretną kwotę - miało to być 70, 80, a nawet 100 tys. złotych.

Policja ponownie apeluje do starszych osób, aby nigdy pod żadnym pozorem nie przekazywały nikomu obcemu pieniędzy. Pomysłowość oszustów nie zna granic. Posuną się do najbardziej wymyślnych historii po to, by wzbudzić poczucie odpowiedzialności, współczucia i chęci niesienia pomocy bliskiej osobie. Funkcjonariusze radzą: "Nie dajmy się oszukać. Gdy zadzwoni telefon, a nieznany głos w słuchawce żąda pieniędzy, po prostu rozłączmy się". Policja przypomina też, że funkcjonariusze nigdy nie informują o prowadzonych przez siebie sprawach telefonicznie i nie proszą o przekazanie pieniędzy nieznanej osobie. Po prostu, nie wierzmy w telefoniczne bajki.

Fot. pixabay.com

Słowa kluczowe: zadłużenie

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.