Edukacja finansowa dla każdego

Program wspierany przez:

Polacy moralni w finansach

MORALNIFINANSOWOCznF

Oddawanie długów jest zawsze obowiązkiem moralnym - uważa 97 proc. Polaków zapytanych w ramach badania „Moralność Finansowa Polaków”. Zleciła je Konferencja Przedsiębiorstw Finansowych (KPF) w partnerstwie z Biurem Informacji Gospodarczej InfoMonitor (BIG InfoMonitor).

Ilu na dziesięciu kupujących, wyszłoby ze sklepu ze zbyt wysoką resztą omyłkowo wydaną przez kasjera? Były możliwe cztery odpowiedzi: A- jedna osoba, B- dwie, C- trzy, D - a może nikt? Prawidłowa okazała się B, czyli 20 proc. pytanych.  Również co piąty badany był zdania, że można usprawiedliwić osobę, która często zmienia rachunki bankowe, by uniknąć zajęcia środków przez komornika.

Ponadto, choć niemal wszyscy sondowani deklarowali naganność niespłacania zaciągniętych zobowiązań, to w praktyce jest z tym gorzej. 

Długi jednak rosną

Od poprzedniego badania, które było przeprowadzone w marcu 2016 roku, widzimy ogólny wzrost zadłużenia Polaków. Ogólna kwota zobowiązań to w tej chwili 44,65 mld zł, a była 42,5 mld zł. Na sumę zaległości składają się przeterminowane o co najmniej 60 dni zobowiązania na kwotę min. 200 zł, m.in. z tytułu niespłaconych kredytów, a także pożyczek z firm pożyczkowych, rachunków za usługi telekomunikacyjne, telewizję, prąd, gaz, czynsz, czy opłat karnych za jazdę bez biletu.

Zbyt wysoka reszta

Na pytanie: Czy można usprawiedliwić, gdy "Ktoś nie zwraca uwagi kasjerowi, który pomylił się na własną niekorzyść?" twierdząco odpowiedziało 19,4 proc. osób. Według ankietowanych w badaniu, wykonanym na zlecenie KPF, we współpracy z Instytutem Filozofii i Socjologii PAN, takie zachowanie można usprawiedliwić: zawsze - 4,8 proc., często - 2,8 proc., czasem - 11,8 proc. lub nigdy - 80,6 proc.

Najczęściej aprobowali brak reakcji - na pomyłkę kasjera, sprzedawcy czy kelnera na korzyść klienta - młodzi mężczyźni (do 30 lat) z wielkich miast (co najmniej pół miliona mieszkańców) - 21,9 proc, ale też i ze wsi (20,7 proc.). Osoby z miejscowości większych niż 10 tys. mieszkańców i mniejszych niż aglomeracje częściej deklarowały uczciwość, czyli zwrócenie nienależnej kwoty. Prawdopodobieństwo barku moralności w opisanej sytuacji wzrasta też jeśli zawyżona reszta znalazłaby się w rękach osoby z wykształceniem podstawowym i gimnazjalnym (32,3 proc.) lub zawodowym (21,9 proc.). Częściej pieniądze zatrzymałyby osoby utrzymujące się z zasiłków, pracy najemnej i prowadzące działalność rolniczą.

Zdecydowanie rzadziej natomiast osoby prowadzące własny biznes ( 17,6 proc.) oraz emeryci i renciści (14 proc.). To może świadczyć, że skłonność do niemoralnych zachowań nie do końca idzie w parze z osiąganymi dochodami. Widać jednak, że wśród ankietowanych, których dochody netto na każdego członka gospodarstwa domowego wynoszą ponad 2 tys. zł, na zawyżoną resztę skusiłoby się jedynie 14,7 proc.. Znaczenie może mieć również obciążenie spłatą pożyczki lub kredytu. Okazuje się, że osoby, które muszą co miesiąc wygospodarować pieniądze na ratę, prędzej nie oddadzą omyłkowo wypłaconej nadwyżki ( 21,1 proc.) niż ci, którzy pożyczek i kredytów nie zaciągają w ogóle lub akurat w momencie przeprowadzania badania byli już po spłacie (18,5 proc.).

Natomiast ok. 14 proc. zapewniło, że gdyby otrzymało zawyżoną resztę na pewno nie zwróciłoby jej.

Nieuczciwość nie służy gospodarce

Kierująca badaniem prof. dr hab. Anna Lewicka-Strzałecka tak podsumowała jego wyniki:  

- Mieszczące się w moralności konsumenckiej przyzwolenie na drobne nadużycia i wykroczenia, zapewne mniej spektakularne niż „wielkie przekręty” dokonywane przez nieuczciwych menedżerów czy skorumpowanych urzędników, jednak popełniane w skali masowej, wywiera istotny wpływ na kształt instytucji rynkowych i pośrednio instytucji społecznych. Na przykład powszechne korzystanie z usług wykonawców pracujących na czarno nie tylko stanowi poważny uszczerbek dla finansów publicznych, ale też deformuje standardy społeczne. Fakt, iż nie tylko konsumenci czują się wykorzystywani przez biznes, ale również sam biznes odnotowuje rosnące straty na skutek oszustw dokonywanych przez klientów, przyczynia się do erozji norm regulujących swobodną i efektywną wymianę gospodarczą. –

(Fot. freeimages.com)

Powiązane artykuły

Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.