Edukacja finansowa dla każdego

Program wspierany przez:

Pułapki smartfonowej bankowości

PULAPKISMARTFONUCznF

Smartfon to nie tylko miły gadżet i stąd jego popularność. Ta nowa generacja telefonów komórkowych jest szczególnie lubiana przez wszelkich e-marketingowców. Dzięki przywiązaniu nas do Sieci mogą teraz atakować nas spamem 24 godziny na dobę. Z tych możliwości pełnymi garściami zaczynają również czerpać bankowcy specjalizujący się w sprzedaży produktów finansowych.

Ci ostatni są podwójnie zadowoleni, bo e-bankowości umożliwia wykorzystywanie urządzeń mobilnych, podłączonych do Internetu, do prowadzenia transakcji praktycznie w każdym miejscu w każdej chwili. Do tego dochodzi możliwość płatności zbliżeniowych. Smartfonowa bankowości to rewolucja na miarę przełomu, jakim było wprowadzenie kart płatniczych. Jednak z handlowego punktu widzenia bardziej brzemienna w skutkach.

Będą tuż przy Tobie

Smartfon dodatkowo zdradza aktualne położenie klienta. Jeśli jeszcze jest sprzężony z beaconami, to pułapka jest znakomita. Beacony to minikomputery, które posiadają sensory ruchu, ciepła i Bluetooth. To narzędzia do namierzania celu na dystansie kilkudziesięciu metrów. Wykrytego w przestrzeni publicznej potencjalnego klienta atakuje sygnał z małego nadajnika. Sygnał taki może do osobistego urządzenia mobilnego dostarczyć kupon zakupowy. Dla handlowców szczególnie ważne jest, że ich informacja dzięki beaconom dociera wprost do konkretnych osób, które od razu mogą skorzystać z tak przekazanej oferty.

To marzenie nie tylko handlowców

Bankowcy są niemniej zadowoleni z tej nowej technologii, bowiem np. na karcie kredytowej nie można wyświetlić komunikatu o znakomitej sprzedaży ratalnej nowych telewizorów w sklepie na drugim piętrze galerii handlowej, do której właśnie wszedłeś. Ponadto zbiór informacji o naszych nawykach zakupowych i płatniczych pozwala na bieżące dostosowywanie oferty do naszych potrzeb. Taka wiedza to odpowiedzi na podstawowe pytania - co, gdzie, kiedy i dlaczego kupujemy. Marketerzy mogą ją połączyć z informacjami na temat naszych dochodów i sytuacji finansowej, by móc zaproponować klientowi kredyt o bezpiecznej dla banku wysokości. Oczywiście urządzenia mobilne umożliwiają też przesyłanie informacji do klienta online, SMS-ami, MMS-ami, czy przez telemarketera.

Rozpracowanie też poza Siecią mobilną

Bezcenne są dane o tym jakie strony internetowe odwiedzasz – nie tylko poprzez smartfon, ale również komputer stacjonarny. Są firmy dostarczające takich informacji tym, którzy odpowiednio za nie zapłacą. Dzięki tej wiedzy marketingowcy potrafią przygotować indywidualne oferty. Jeśli więc pilnie śledzisz strony motoryzacyjne, to możesz spodziewać się wysypu propozycji niskich rat kredytu na określone marki samochodów. Ponadto,  jeśli z powodu elektronicznych namów banku, zaczniesz kupować produkty konkretnej firmy, to takie przedsiębiorstwo może za to rozliczyć się z bankiem. Twoja instytucja finansowa zarobi więc podwójnie – i na Twoim kredycie i na cząstce zysku firmy, na której produkt wziąłeś pożyczkę.

(Fot. freeimages.com)

Słowa kluczowe: bankowość elektroniczna

Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.