Edukacja finansowa dla każdego

Program wspierany przez:

Karty zbliżeniowe – wygodne i niebezpieczne

zbliz1

Coraz więcej klientów rynku usług finansowych posługuje się kartami zbliżeniowymi. W celu popularyzacji płatności zbliżeniowych największe banki w Polsce od października 2011 r. rozpoczęły wydawanie wszystkich nowych kart z funkcją płatności zbliżeniowych.

Rośnie także sieć sklepów i punktów usługowych przyjmujących taką formę płatności. Według Związku Banków Polskich w użyciu jest ok. 8,5 mln kart zbliżeniowych. Jednak specjaliści od bezpieczeństwa IT ostrzegają: wraz z rosnącą liczbą kart zbliżeniowych rośnie też ryzyko utraty zapisanych na nich danych.

 

Karta zbliżeniowa – co to takiego?

 

Karty zbliżeniowe to karty płatnicze, wydawane przez banki, którymi można płacić bez autoryzacji PIN lub podpisu, można nimi dokonywać transakcji do 50 zł. Po przekroczeniu tej sumy system wymusi podanie kodu PIN na użytkowniku. Klienci nie mają natomiast możliwości samodzielnej zmiany ustawień, tak by każda płatność musiała być autoryzowana PIN. To wymóg organizacji płatniczych, dla których priorytetem jest szybkość przeprowadzania transakcji o niewielkich wartościach. Karty zbliżeniowe to także karty miejskie, jak bilet komunikacji publicznej, legitymacje studenckie, karty umożliwiające wejście pracownikom do biur, lub zakładów pracy. Karty bezstykowe oznaczone są specjalnym symbolem graficznym –  imitującym rozchodzenie się fal radiowych.

 

Elektroniczny kieszonkowiec

 

Jeśli posługujemy się kartą kredytową Mastercard PayPass lub VISA PayWave (obie wykorzystują technologię bezstykową RFID), dane z karty przekazywane są do terminali płatniczych za pomocą sygnałów radiowych. Fakt ten wykorzystywany jest przez złodziei danych, którzy w łatwy sposób, mimo zabezpieczeń dostarczanych przez firmy VISA i MasterCard, potrafią skopiować dane przy pomocy czytnika. Możemy być narażeni na utratę danych z karty oraz drobnych kwot, gdy karta znajduje się pozornie bezpiecznie w kieszeni lub portfelu.     

Eksperci ds. bezpieczeństwa IT w firmach informatycznych udowadniają, że  możliwe jest zamontowanie nielegalnych czytników, które działają np. w sklepach, przy bramkach metra lub innych miejscach, w których jest dużo ludzi w wąskiej przestrzeni. Wtedy z kart osób, które będą zbliżały się do czytnika, będą pobierane pieniądze bez ich wiedzy. Trudno jest udowodnić w takim wypadku, że to nie właściciel karty dokonał transakcji, a ponieważ kartą zbliżeniową można dokonywać transakcji do 50 zł, to kradzież takiej kwoty jest kwalifikowana jedynie jako wykroczenie. Właśnie z uwagi na niebezpieczeństwo skopiowania ciągu sygnału radiowego, który jest przesyłany między kartą a czytnikiem, np. w sklepie i możliwością kradzieży środków, banki wprowadziły limity 50 zł dla transakcji dokonywanych za pomocą kart zbliżeniowych.

Jak chronić dane

Niebezpieczeństwo kradzieży danych zapisanych na karcie jest zupełnie realne. Dlatego niezbędna jest większa świadomość i odpowiedzialność instytucji wprowadzających je w życie, a przede wszystkim użytkowników kart zbliżeniowych. Za bezpieczeństwo danych odpowiada bowiem także użytkownik karty. Choć przedstawiciele banków i organizacji płatniczych – Visa i MasterCard – uspokajają, że karty zbliżeniowe są całkowicie bezpieczne i nie dotyczy ich problem jakichkolwiek kradzieży, bo nawet gdyby doszło do sczytania danych z karty, jak numer konta i data ważności, to są one bezużyteczne – należy dla własnego bezpieczeństwa zaopatrzyć się w specjalne etui na dokumenty, uniemożliwiające kopiowanie danych z kart.

 

 

Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.