Edukacja finansowa dla każdego

Program wspierany przez:

Rzucamy palenie

RZUCICPALENIECznF

Jedna paczka papierosów – 12 złotych, pięć paczek – 60 złotych, dwadzieścia paczek – 240 złotych... Czy jesteśmy świadomi, ile pieniędzy co miesiąc wydajemy na papierosy? Na własnym przykładzie przekonałam się – jak systematyczne prowadzenie budżetu może wpłynąć na liczbę wypalanych papierosów.

Wszystkim palaczom wydaje się, że wiedzą, ile pieniędzy wydają miesięcznie na „przyjemność palenia”. Niestety, jest to złudne. Jedynie nieliczni, są świadomi, jak często kupują kolejną paczkę i ile ich to faktycznie kosztuje w skali miesiąca. My palacze, dobrze wiemy – że to, ile wypalamy jest uzależnione od dnia, czasami pory roku, a przede wszystkim od sytuacji, w jakiej się znajdujemy. Jest wiele momentów, które sprzyjają, aby sięgnąć po kolejnego „ćmika” – chociażby chwila zdenerwowania, spotkania z palącymi znajomymi... Są to sytuacje, kiedy zupełnie nie kontrolujemy, jak dużo wypaliliśmy, a tym samym, ile pieniędzy „poszło z dymem”.

Budżet = kontrola

Prowadząc budżet domowy, czyli spisując każdy dokonany przez nas zakup, uzyskujemy możliwość kontrolowania naszych wydatków. W przypadku palaczy, taki budżet powinien zawierać odrębną kategorię pod hasłem „papierosy”. Zakup każdej paczki należy odnotować w odpowiedniej rubryce, oczywiście uwzględniając dokładną cenę. Podczas dopisywania kolejnej pozycji, będziemy widzieć, jak suma poniesionych wydatków na „dymka” rośnie i rośnie. Począwszy od pierwszej paczki w danym miesiącu – jest to „jedyne kilkanaście złotych”, później 50, 100, 200… A w przypadku niektórych i dużo więcej. Widok, a przede wszystkim świadomość ponoszenia tak wysokich wydatków, prowokuje nas do zastanowienia się nad tym, czy na pewno warto? Czy może nie spróbować by ograniczyć? A może po prostu rzucić? Dzięki czemu zaoszczędzimy czasem nawet kilkaset złotych…

Systematyczna kontrola wydatków = oszczędności

W moim przypadku, początek prowadzenia budżetu był jednocześnie początkiem ograniczenia palenia. Już po dwóch tygodniach systematycznego spisywania wszystkich wydatków, w tym poniesionych na papierosy – zauważyłam, jak dużą kwotę przeznaczam na tę pozycję. Wtedy postanowiłam, jak najrzadziej dopisywać ją do wydatków, co było oczywiście bezpośrednio powiązane z ograniczeniem palenia. Po kilku miesiącach, liczba wypalanych przeze mnie papierosów zmniejszyła się o połowę. Dzięki temu każdego miesiąca w mojej kieszeni zostaje ponad 200 złotych.

Magdalena Boryna

Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.