Edukacja finansowa dla każdego

Program wspierany przez:

Jak zaoszczędzić na wakacyjny urlop?

urlop

Zapewne wielu z was co roku zadaje sobie to samo pytanie – skąd wziąć pieniądze na wakacyjny wyjazd? – skąd wziąć pieniądze na wakacyjny wyjazd? Życie drożeje, wydatków coraz więcej, a pieniędzy nie przybywa. Zapytałam dwie studentki – Karolinę i Anię, co robią, aby udało im się zrealizować podróżnicze marzenia.

Złota zasada oszczędzania

Karolina, studentka pierwszego roku psychologii, pracuje dorywczo jako kelnerka. Jak sama mówi, nie zarabia dużo, ale co roku wyjeżdża na co najmniej tygodniowy urlop. – Dotychczas wyjazdy wakacyjne finansowali mi moi rodzice, ale w zeszłym roku zdecydowałam, że za tegoroczny urlop zapłacę sama – z dumą opowiada dziewczyna.

Karolina planuje pojechać we wrześniu na tydzień w Bieszczady. Wyliczyła, że będzie jej potrzebne około 1 tys. zł. W swoje życie wprowadziła „złotą zasadę oszczędzania” – co miesiąc odkłada 10 proc. zarobionych pieniędzy. – Taki system oszczędzania jest dziecinnie prosty, ale i skuteczny. Do tej pory zgromadziłam 900 zł, a do wyjazdu pozostało jeszcze trzy miesiące – tłumaczy. Słowa dziewczyny potwierdzają eksperci, którzy wskazują, że oszczędzanie na poziomie 10 proc. dochodu nie jest dużym obciążeniem dla domowego budżetu, a przynosi zamierzone rezultaty. Co szczególnie istotne, w ten sposób mogą oszczędzać wszyscy, nawet osoby niezamożne. Ważna jest jedynie determinacja i systematyczność.

Zarabiam, odkładam i ... zarabiam

Zgoła odmienny cel oszczędzania ma Ania, studentka piątego roku zarządzania. – W listopadzie moi rodzice będą obchodzić 30. rocznice ślubu. Wiem, że ich marzeniem jest wyjechać zagranicę, na urlop nad ciepłym morzem i w cieniu palm. Do tej pory nie było to możliwe, bo wszystkie pieniądze inwestowali we mnie i mojego brata. Dlatego postanowiłam pomóc im zrealizować marzenia – mówi.

Ania studiuje w trybie zaocznym, co pozwoliło jej podjąć pracę w pełnym wymiarze godzin. Jest przedstawicielem handlowym znanej firmy produkującej napoje gazowane. Zarabia w systemie premiowym, stąd nigdy nie wie, ile zarobi w danym miesiącu i ile uda jej się odłożyć. Rozpoczynając pracę dwa lata temu założyła rachunek oszczędnościowy. Co miesiąc wpłaca ile może – raz 50, a raz 300 zł. Zapytana dlaczego wybrała taki sposób oszczędzania, odpowiada – Rachunek oszczędnościowy, który posiadam jest oprocentowany 5 proc. w skali roku, to dużo. Dzięki temu moje pieniądze pracują i ich stan powiększa się z miesiąca na miesiąc. Nie tylko odkładam pieniądze, ale również na tym zarabiam. Same korzyści.

Obie dziewczyny podkreślają, że istotne jest wyznaczenie celu oszczędzania, bo wtedy człowiek ma większą motywację do systematycznego odkładania pieniędzy.

Historie Karoliny i Ani pokazują, że oszczędzanie jest ważne. Nie tylko dlatego, że pozwala realizować plany i  spełniać marzenia, ale również dlatego, że daje nam poczucie bezpieczeństwa finansowego, które w obecnym czasie jest nam wszystkim bardzo potrzebne.

Powiązane przykłady z życia

Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.