Edukacja finansowa dla każdego

Program wspierany przez:

Morawiecki chce zachęcić Polaków do oszczędzania

MORAWIECKIOSZCZEDZANIECznF

Tylko 2 proc. Polaków oszczędza długoterminowo, czyli z myślą o uruchomieniu oszczędności najwcześniej za 10 lat. Takie są wnioski z opracowania o postawach Polaków wobec finansów, wykonanego w 2016 r. przez Fundację Kronenberga. Najczęściej rodacy wybierają lokaty, ponieważ są one zabezpieczone przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny. Generalnie odsetek oszczędzających w Polsce jest jednym z najniższych wśród krajów OECD.

Według danych Banku Światowego z 2016 r. tylko niespełna 16 proc. Polaków odkłada pieniądze z myślą o emeryturze. Natomiast w Niemczech na emeryturę oszczędza ponad połowa obywateli. Jeśli w naszym kraju nie wzrośnie poziom oszczędności długoterminowych, to średnia emerytura w stosunku do ostatniej płacy w Polsce spadnie do poziomu 37 proc..

Tymczasem, nie tylko dla zabezpieczenia indywidualnej przyszłości oszczędzających, ważne jest gromadzenie kapitałów w dłuższej perspektywie. Fundusze te mogą stać się dla gospodarki zastrzykiem pieniędzy, które będą korzystniejsze dla przedsiębiorców. W tym przypadku przezorność każdego Polaka może więc wspomóc rozwój całej gospodarki narodowej.

Wicepremier planuje ulgi dla oszczędnych

Pobudzenie takich postaw jest jednym z głównych celów planu wicepremiera Mateusza Morawieckiego, który ma wystartować w 2018 roku. Rząd chce w ten sposób odciążyć również system emerytalny. Mają do tego doprowadzić ulgi i finansowe zachęty do długoterminowego oszczędzania.

Głównym elementem planu Morawieckiego jest Program Budowy Kapitału, który zakłada utworzenie dobrowolnego, kapitałowego i wspieranego przez państwo systemu oszczędzania na przyszłą emeryturę. Jego filarem mają być pracownicze plany emerytalne, które powinny znacznie zwiększyć sumę oszczędności krajowych, czyli składanych przez samych Polaków.

Efekty nie przyjdą od razu, ale nie ma innej drogi

Eksperci zwracają uwagę, że te działania nie od razu przełożą się na kondycję polskich finansów, bo mamy do czynienia z procesem rozłożonym na długie lata. W 2018 dopiero zacznie się budowanie podstaw. Dopiero później powinna ruszyć samonapędzająca się machina wzrostu długookresowych kapitałów. Specjaliści oceniają, że system zacznie działać w pełni, kiedy płynny rynek obligacji korporacyjnych pozwoli odejść od finansowania kredytem bankowym, drogim dla spółek i firm. To spowoduje, że będzie można wydłużyć horyzont inwestycyjny dla firm, czyli umożliwić prowadzenie przedsięwzięć wymagających finansowania przez wiele lat. Mowa przede wszystkim o inwestycjach innowacyjnych i w produkcję. Dopiero przewaga takich inwestycji pozwoli Polsce budować gospodarkę opartą na wiedzy i przemyśle, która pozwoli nam konkurować nie tylko tanią siłą roboczą, prostymi usługami czy drobnym handlem.

Fot. pixabay.com

Słowa kluczowe: Kredyt bankowy

Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.