Edukacja finansowa dla każdego

Program wspierany przez:

Codzienne drobne oszczędności

DROBNEOSZCZEDNOSCIRW

„Ziarnko do ziarnka, aż zbierze się miarka” lub „Grosz do grosza, a będzie kokosza” – to stare polskie przysłowia, które mogą być nie tylko zbiorową mądrością narodu, ale również wskazówką dla każdego z nas. Tym bardziej, że sposobów na groszowe oszczędności jest bez liku. Ich codzienne stosowanie może z czasem doprowadzić do zgromadzenia znacznego kapitału na czarną godzinę.

Warto zacząć od powszednich zakupów, a w pierwszym rzędzie wybrania gdzie jest najtaniej. Można polować na promocje i wyprzedaże w supermarketach.

W dużych sklepach szczególnie warto kupować po sezonie. Wtedy supermarkety chcą się pozbyć towaru zalegającego magazyny. Np. znicze nagrobne można kupować latem i płacić kilkakrotnie mniej niż w końcówce października. Ta zasada dotyczy wszystkich artykułów nie psujących się, ale związanych z konkretnymi świętami – np. lampki choinkowe. Znicz nie chryzantema i nie zwiędnę, a lampki to nie karpie i nie zepsują się. Poważniejsze oszczędności przyniesie uwzględnienie tej sezonowości przy zaopatrywaniu się w ubrania i buty. I tak, zimowe obuwie kupujmy latem, a zimą sandały z posezonowej wyprzedaży. Przed świętami w sieciach handlowych pojawiają się upominkowe zestawy kosmetyków. Po świętach w większości sklepów te same zestawy są nawet o połowę tańsze. W ten sposób możemy tanio zaopatrzyć się w dezodoranty, żele pod prysznic, kremy nawilżające czy do golenia. Te artykuły też mają długi termin przydatności.

W wirtualnej Sieci

Niezłe wyniki przynosi korzystanie ze sklepów internetowych. Opłaca się w nich kupować jedzenie (typu kasze, fasole itp.) o dłuższym terminie spożycia, kosmetyki, ubranie czy elektronikę. Istnieją np. strony, który sprzedają komputery wycofane z korporacji lub instytucji publicznych po dwóch latach eksploatacji. Ceny są co najmniej dwukrotnie niższe od sklepowych, a sprzęt elektroniczny uznanych marek ma lepszą jakość i parametry od oferowanych w promocjach nowych, ale kiepskich np. komputerów. Należy też – jeśli nie ma takiej niezbędnej potrzeby wymuszonej przez naszą aktywność zawodową – by kupować laptopy zamiast PC-tów. Trwałość przenośnych komputerów jest znacznie mniejsza niż stacjonarnych. Ponadto w tych drugich łatwo samemu wymienić poszczególne części na nowsze, sukcesywnie dokupowane. W ten sposób możemy mieć pełnowartościowy sprzęt przez długie lata, a nie tylko w okresie gwarancji, jak bywa w przypadku laptopów. Także leki zamawiane przez Internet wychodzą taniej, bo odpadają koszty magazynowania i obsługi w aptece.

Bez samochodu można żyć taniej i zdrowiej

W przypadku mieszkania w dużym mieście lub aglomeracji dojazdy do pracy samochodami mogą tylko wydłużać czas i podnosić koszty. Jednocześnie tracimy szansę na codzienną porcję niezbędnego ruchu. Samochód warto więc sprzedać, by zmniejszyć zadłużenie albo podwyższyć zapas pieniędzy na nieprzewidziane potrzeby. Do pracy możemy przecież docierać dochodząc pieszo do przystanku komunikacji publicznej, a następnie – też pokonując kilka minut piechotą – z przystanku do firmy. Ponadto w centrach dużych miast coraz trudniej dostępne i przez to droższe są miejsca parkingowe. Jeśli w przymusowych sytuacjach (np. dojazd na pogotowie) potrzebne będzie auto, to przecież są taksówki. Ich sporadyczne używanie na pewno nie przekroczy codziennych wydatków na spłacanie rat za własne auto, opłat ubezpieczeniowych, kosztów napraw i paliwa. Jeśli jednak mieszkamy daleko od miejsca pracy – na wsi mamy dom, a musimy dojeżdżać kilkadziesiąt kilometrów do firmy w mieście, to możliwości oszczędzania znacznie się zmniejszają. Możemy zminimalizować koszty poprzez dzielenie się swoim środkiem transportu ze znajomymi lub sąsiadami w zamian za dorzucanie się do kosztów paliwa.

Nie daj się mailingowi

Wypisz się ze wszystkich newsletterów - zbyt często zachęcają do kupna czegoś co akurat nie jest konieczne. W razie potrzeby znalezienia potrzebnej oferty, np. wycieczki, poszukaj samemu w Sieci, korzystając najlepiej z porównywarek cenowych. Korzystaj z serwisów aukcyjnych, również po to, by pozbyć się wyposażenia domu, które możesz mieć w wielu egzemplarzach – np. dwa tostery czy dwie suszarki. Tak zdobyte pieniądze koniecznie trzeba odłożyć, a nie od razu wydawać.

W kuchni też można

Poza tym, że najlepiej do pracy zabierać posiłki przygotowane samodzielnie, a nie wydawać pieniądze na catering o nie niewiadomej jakości. Podczas sporządzania własnych dań też możemy oszczędzać na pozornych drobiazgach. Można wykręcić żarówkę w lodówce. Nie tylko spadają koszty na oświetlanie jej wnętrza, do którego przecież możemy dojść dopiero po zapaleniu światła w samej kuchni, ale jeszcze eliminujemy niepotrzebne podgrzewanie wnętrza naszej chłodziarki, które powoduje zwiększenie zużycia prądu na jej powtórne wychłodzenie.

Duś grosze kiedy naprawdę tego potrzebujesz

Oszczędzać na wszystkim nie można, to droga do szpitala. Najważniejsze jest odpowiedzenie sobie na pytanie – Czy naprawdę tego nie potrzebuję, by normalnie żyć? Najbardziej ryzykowne dla naszego zdrowia, a więc również niepożądanego i poważnego wzrostu wydatków, może być oszczędzanie na jedzeniu. W tym przypadku szczególnie trzeba uważać na wszelkie promocje i artykuły o znacznie niższej cenie. Bo inna staropolska mądrość mówi: „Szlachetne zdrowie – nikt się dowie ile kosztujesz, aż się zepsujesz”.

(Fot. freeimages.com)

Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.