Edukacja finansowa dla każdego

Program wspierany przez:

T jak rekomendacja T

rekt

Zgodnie z uchwaloną 23 lutego 2010 r. przez Komisją Nadzoru Finansowego Rekomendacją T do 23 sierpnia 2010 r. banki powinny dostosować się do większości zapisów tej regulacji. Na dostosowanie się do pozostałych zaleceń instytucje finansowe mają jeszcze 4 miesiące. Zawarte w Rekomendacji T zalecenia mają wpłynąć na poprawę jakości zarządzania ryzykiem kredytowym w bankach.

Co to jest Rekomendacja T

Dokument wydany jest na podstawie art. 137 pkt 5 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe (Dz.U. z 2002 r. Nr 72, poz. 665 z późn. zm.1) i stanowi zbiór zasad dotyczących dobrych praktyk w zakresie zarządzania ryzykiem detalicznych ekspozycji kredytowych. KNF rekomenduje bankom, aby maksymalny poziom relacji wydatków związanych z obsługą zobowiązań kredytowych do średnich dochodów netto osiąganych przez osoby zobowiązane do spłaty zadłużenia nie powinien być wyższy niż 50% dla klientów detalicznych o dochodach netto nie przekraczających poziomu przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce, w żadnym jednak przypadku nie powinien być wyższy nią 65% dla osób lepiej zarabiających.

Będzie mniej „złych” kredytów

Według analiz KNF, Rekomendacja T sprawi, że będzie mniej „złych” kredytów i będą one tańsze. Kredytobiorcy rzetelnie regulujący zobowiązania nie będą musieli pokrywać kosztów udzielania kredytów osobom, które nie są w stanie regulować zobowiązań. Mniej złych kredytów oznacza tańszy i łatwiej dostępny kredyt dla kredytobiorcy legitymującego się adekwatną zdolnością kredytową. Klientów, którzy spóźniają się ze spłatą rat jest coraz więcej. Dane pokazują, że „psucie” się długów bankowych dotyczy już kredytów na blisko 17 mld zł (rok wcześniej było to 9 mld zł).

Przekredytowanie źródłem obecnego kryzysu

Zgodnie z wyliczeniami KNF spadek akcji kredytowej może wynieść nie więcej niż 5% w przypadku kredytów mieszkaniowych i 10% dla kredytów konsumpcyjnych. Większość banków już teraz nie akceptuje obciążenia więcej niż połowy zarobków klienta długiem. W myśl nowych regulacji żeby udzielić komuś kredytu, bank musi sprawdzić, czy dochody dłużnika umożliwią spłatę rat. Odejście od tej zasady jest źródłem obecnego kryzysu. Wdrożenie przejrzystych i czytelnych procedur badania zdolności kredytowej jest warunkiem bezpieczeństwa oszczędności zdeponowanych w bankach. Teraz banki udzielając kredytu muszą zasięgnąć informacji na temat zobowiązań zaciągniętych wcześniej przez kredytobiorcę. Banki muszą włożyć wysiłek w lepszą ocenę, jakie są możliwości finansowe klienta, korzystając z własnych i zewnętrznych danych bowiem dotychczasowa polityka banków w tej kwestii sprawiła, że kwota zagrożonych kredytów w ciągu ostatniego roku podwoiła się i wynosi blisko 17 mld zł.

Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.