Edukacja finansowa dla każdego

Program wspierany przez:

Kredyt hipoteczny – przemyślenia po zmianach kursu franka

Kredyt-hipoteczny

Podjęcie decyzji o kredycie długoterminowym nie jest proste – tym bardziej, że w obliczu ostatnich wydarzeń atmosfera w mediach – a przez to i w społeczeństwie – nie jest sprzyjająca. Kryzys, który na własnej skórze odczuli posiadacze kredytów we franku, bardzo wyraźnie pokazał ryzyko, które wiąże się z ciężkimi do przewidzenia wahaniami na światowych rynkach.

Przypomnijmy: 15 stycznia Szwajcarski Bank Narodowy (SNB/BNS) ogłosił zaprzestanie interwencji służących utrzymaniu kursu franka szwajcarskiego (CHF) na stałym w stosunku do Euro poziomie, a także obniżył stopy procentowe. Niespodziewana decyzja spowodowała zamieszanie na giełdach i wywindowała w górę kurs franka – w szczytowym okresie kosztował powyżej 5.2 PLN, a obecnie ustabilizował się na poziomie 4 PLN.

W perspektywie 3 miesięcy oznacza to wzrost o 12,5% - a w porównaniu ze stanem z roku 2008 (kiedy to nastąpił skokowy wzrost popularności kredytów we frankach) – wzrost o niemal 100%.

I chociaż rata oraz oprocentowanie wciąż mogą wydawać się atrakcyjne – to całość zadłużenia, mimo regularnych spłat, znacznie wzrosła, w przypadku kredytów hipotecznych przekraczając na ogół wartość nieruchomości, która stanowiła jego zabezpieczenie.

Nie jest naszym celem wydawanie werdyktu o winie kredytobiorców, banków czy rządu – w większości mediów trwa ożywiona dyskusja i nie ma większego sensu jej powielanie. To, co ma znaczenie – to wnioski, jakie z przykładu „frankowiczów” może wyciągnąć przeciętny konsument, który zastanawia się nad wzięciem kredytu.

O czym powinniśmy pamiętać:

Po pierwsze – im więcej zmiennych, od których zależy wysokość naszej raty i zadłużenia – tym większe ryzyko. Połączenie kursu walut, ustalanego przez banki spreadu oraz ograniczonej w umowach do wartości dodatniej stopy procentowej znacząco podwyższyło prawdopodobieństwo negatywnej dla kredytobiorców zmiany.

Po drugie – należy uświadomić sobie, że rynek jest nieprzewidywalny, a wieloletnia stabilność kursu nie jest żadną prognozą na przyszłość. W przypadku franka wystarczyła decyzja banku centralnego, dla euro kluczowe mogą okazać się rozstrzygnięcia w Grecji i na Ukrainie – ale przyczyną zmian może być także wydarzenie na mniejszą skalę. W epoce globalizacji nie mamy większych szans na wybór stabilnej i niepodatnej na ataki z zewnątrz waluty.

Po trzecie – nie możemy całkowicie ufać doradcom i instytucjom. Wielu posiadaczy kredytów we frankach uległo perswazji przedstawicieli banków, nie analizując należycie ryzyka – a to zaufanie jest w chwili obecnej kwestią niesłychanie kosztowną.

Wreszcie – i jest to porada uniwersalna, ale szczególnie istotna w przypadku decyzji, których skutki odczuwać będziemy przez wiele lat – nie powinniśmy kierować się impulsem czy namową. Owszem, przemyślenie decyzji wymaga wiedzy, czasu oraz wysiłku – ale w przyszłości zwróci się po wielokroć.

Analiza opłacalności kredytu

Oto kilka punktów, które należy w takiej analizie uwzględnić:

     1) Rzetelna ocena własnej kondycji finansowej, w perspektywie obecnej oraz planów i zagrożeń na przyszłość. Pod uwagę bierzmy zarówno kwestie wiążące się z jej poprawą (awans lub nowa praca), jak i pogorszeniem (utrata pracy, pojawienie się nowego członka rodziny). Nie zrażajmy się tym, że podobnej oceny dokona bank lub SKOK – wyniki oceny posłużą nam do dalszych kroków.

     2) Określenie najbardziej prawdopodobnych zagrożeń – i możliwości minimalizacji ich skutków. W przypadku utraty pracy ochronę zapewnią nam oszczędności oraz posiadane kompetencje, wypadek lub choroba mogą już wiązać się z koniecznością wyboru odpowiedniego ubezpieczenia. Na tym etapie decydujące znaczenie ma ustalenie granicy między poziomem ryzyka a kosztami jego ograniczenia.

     3) Drobiazgowe porównanie ofert banków i instytucji finansowych. Różnice w podejściu do klienta oraz wysokości rat i opłat mogą być bardzo znaczące. Wybraną ofertę i instytucję bezwzględnie należy sprawdzić w Komisji Nadzoru Finansowego.

Każdy kredyt powinniśmy też przemyśleć pod kątem celowości – o ile kredyty inwestycyjne czy hipoteczne na ogół nie budzą w tej sferze wątpliwości, o tyle kredyt konsumpcyjny nie zawsze musi być uzasadniony. Aby odpowiednio spełnił swoje funkcje – musi być przede wszystkim dobrze i rzetelnie przemyślany.

Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.