Edukacja finansowa dla każdego

Program wspierany przez:

Kredyt hipoteczny, a forma zatrudnienia

HIPOTECZNYETATYCznF

Podczas analizy wniosku kredytowego, osoba zarabiająca 10.000 złotych może być postrzegana przez banki, jako klient mniej bezpieczny – godny zaufania od osoby osiągającej dochód miesięczny w wysokości 1.200 złotych. To zależność determinowana formą zatrudnienia potencjalnego kredytobiorcy.

Bank,i analizując wnioski kredytowe, skupiają się oczywiście na wysokości comiesięcznego wynagrodzenia, liczbie osób w gospodarstwie domowym, czy historii kredytowej oraz obecnych zobowiązaniach. W ocenie zdolności kredytowej uwzględniają jednak także formę zatrudnienia potencjalnego kredytobiorcy.

Największym zaufaniem wśród banków cieszą się osoby zatrudnione na podstawie umowy o prace na czas nieokreślony. Ta forma zatrudnienia traktowana jest jako najbezpieczniejsza, ponieważ stanowi dla banków niejako gwarant długoterminowego zatrudnienia. To z kolei powiązane jest z otrzymywaniem wynagrodzenia w perspektywie długofalowej, a tym samym zdolnością do terminowego opłacania rat kredytu. Warto zaznaczyć, że o kredyt hipoteczny ubiegać mogą się także osoby, których umowa o pracę nie posiada charakteru nieokreślonego względem czasu zatrudnienia. W zależności od instytucji, wystarczy kilkumiesięczny staż u danego pracodawcy, by z uzyskaniem kredytu nie było większych problemów. Banki wymagają najczęściej w takich przypadkach stażu powyżej trzech lub sześciu miesięcy.

Inne formy zatrudnienia

Uzyskiwanie dochodu w ramach umów o zlecenie, czy dzieło nie dyskwalifikuje potencjalnego kredytobiorcy. Podobnie sytuacja ta wygląda w przypadku osób prowadzących własną działalność gospodarczą. Tak zarabiający kredytobiorcy są jednak mimo wszystko traktowani przez banki mniej przychylnie.

Potencjalni kredytobiorcy zatrudnieni w oparciu o tak zwaną umowę „śmieciową", czyli umowę o zlecenie lub dzieło, muszą wykazać przede wszystkim ciągłość zatrudnienia. Banki wyznaczają więc minimalny okres uzyskiwania dochodów z tego źródła. W zależności od instytucji okres ten wynosi od sześciu miesięcy, do nawet dwóch lat. Na podstawie analizy danych finansowych banki badają w ten sposób regularność spływu wynagrodzenia i oczywiście jego wysokość.

Jeszcze mniejszym zaufaniem obdarzane są osoby prowadzące własną działalność gospodarczą. One, by starać się o kredytowanie hipoteczne, muszą pochwalić się rocznym, a nawet trzyletnim prowadzeniem działalności. W ich przypadku, na nieco odmiennych zasadach wyliczana jest także zdolność kredytowa. Przy jej wyliczaniu dla „etatowego” pracownika, bank uwzględnia średnie wynagrodzenie z trzech ostatnich miesięcy, natomiast dla osoby prowadzącej własną działalność średnie wynagrodzenie ustalane jest najczęściej dla okresu rocznego, lub nawet 24 miesięcy. Banki uwzględnią dodatkowo także stosunek przychodu do kosztów generowanych przez przedsiębiorcę. Najlepiej dla takiego kredytobiorcy byłoby, gdyby w każdym miesiącu zarabiał on dokładnie tyle samo – dochody w skali poszczególnych miesięcy nie mogą zbytnio odbiegać od dochodu wyliczonego w skali roku czy 2 lat.

Jak widać samodzielność nie zawsze popłaca. Warte zaznaczenia jest jednak to, że w ostatnich miesiącach widoczna jest niemała poprawa oferty kredytowej dedykowanej osobom samozatrudnionym oraz uzyskującym dochody na podstawie umów o zlecenie lub dzieło. Nadal jednak, zarabiając więcej, posiadają niższe zdolności kredytowe w porównaniu z „etatowcami”.

Słowa kluczowe: Kredyt hipoteczny

Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.