Edukacja finansowa dla każdego

Program wspierany przez:

Frankowicz wygrał w sądzie, a bank swoje

FRANKOWICZWSADZIECznF

Klient, który w 2008 r. zawarł umowę kredytu hipotecznego, wygrał proces wytoczony ING Bankowi Śląskiemu. Zgodnie z relacją reprezentującej konsumenta kancelarii prawnej, katowicki sąd uznał umowę za nieważną, bo zawierała ona nielegalne zapisy o powiązaniu kredytu z frankiem szwajcarskim. Bank za 125 tys. zł kredytu zdążył pobrać 147 tys. zł i podwyższyć kwotę długu do 144 tys. zł. Przedstawiciele banku twierdzą, że sąd nie określił umowy, jako nieważnej. Podtrzymują też, że inne tego typu umowy nadal obowiązują.

Sprawa dotyczyła kredytu w wysokości 125 tys. zł na budowę domu w Białymstoku. Kredyt był spłacany regularnie i po siedmiu latach, gdyby umowa była zgodna z prawem, zadłużenie powinno wynosić 73 tys. zł. Okazało się jednak, że bank w tym czasie o 19 tys. zł zwiększył kwotę zadłużenia z tytułu tego kredytu, pomimo tego, że pobrał z prowadzonego przez siebie rachunku konsumenta aż 147 tys. zł.

Jak wyjaśnił Polskiej Agencji Prasowej (PAP) radca prawny Robert Mazur, który reprezentował klienta banku: "Wzrost zadłużenia, a także drastycznie zawyżone comiesięczne raty kredytu wynikały z faktu, że umowa kredytu zawierała nielegalne zapisy o powiązaniu kredytu z frankiem szwajcarskim".

W tej sytuacji pełnomocnicy kredytobiorcy, którzy wcześniej wzywali bank do zmiany postępowania, w 2016 r. złożyli pozew. Sąd pierwszej instancji uznał, że zapisy o franku szwajcarskim są bezprawne, ale umowa kredytu może dalej trwać bez nich - jako czysta umowa złotówkowa, z radykalnie mniejszymi ratami i mniejszym zadłużeniem. Bank odwołał się od tego orzeczenia. Sprawa trafiła więc do Sądu Okręgowego w Katowicach, który w czerwcu 2018 r. wydał prawomocny wyrok. Jeszcze przed tym postanowieniem sądu bank dobrowolnie zapłacił kredytobiorcy należną kwotę, ustaloną w wyroku sądu poprzedniej instancji. W konsekwencji sąd okręgowy zasądził od kredytodawcy na rzecz kredytobiorcy jedynie 19 groszy, nakazał też bankowi zwrot kosztów postępowania odwoławczego i oddalił jego apelację. Orzeczenie jest prawomocne i ostateczne, co oznacza, że bank nie może już złożyć odwołania.

Biuro Prasowe ING Banku Śląskiego oświadczyło PAP, że trzeba poczekać na uzasadnienie orzeczenia. Ponadto podkreśliło, że ponieważ wyrok został wydany w konkretnej sprawie, to jego skutki są ograniczone wyłącznie do stron zakończonego procesu. Ta decyzja sądu nie będzie więc miała żadnego wpływu na ważność lub skuteczność innych umów indeksowanych do franka szwajcarskiego i zawartych z tym bankiem, a więc powinny być one wykonywane zgodnie z ich postanowieniami.

Tak więc frankowiczom, którzy czują się oszukani, pozostaje nadal tylko jedna skuteczna droga dochodzenia swoich racji – sądowa. Inaczej muszą płacić i płakać, że dali się naciągnąć na kredyt walutowy, zamiast stosować starą prawdę: Pożyczamy w takiej walucie, w jakiej zarabiamy.

Fot. MadGeographer/wkimedia.org

Słowa kluczowe: Kredyt bankowy, Kredyt hipoteczny

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.