Edukacja finansowa dla każdego

Program wspierany przez:

Fiasko Mieszkania dla Młodych

FIASKOMDMCznF

Rządowy program Mieszkanie dla Młodych od początku był krytykowany przez specjalistów. Ich krytyka niestety znalazła potwierdzenie w pierwszym roku obowiązywania projektu. W 2014 nie udało się wykorzystać nawet połowy funduszy. Zgodnie z przewidywaniami główną barierą okazały się limity cen mieszkań kwalifikowanych do dopłaty. Są one one zdecydowanie niższe od realnych cen rynkowych.

Efekty gorsze od przewidywanych

Do końca listopada 2014 udało się wykorzystać około 211 mln zł, czyli niewiele ponad 35 proc. z zaplanowanych 600 mln zł. Tylko w niektórych miastach, np. w Gdańsku i Łodzi, zaledwie połowa nowych mieszkań na rynku mogła uzyskać dopłatę. Na początku roku poziom był wyższy – w Łodzi ponad 75 proc. dostępnych mieszkań. W ostatnim kwartale minionego roku, nawet po podniesieniu rządowych limitów, np. w Krakowie tylko 7 proc. lokali z rynku pierwotnego kwalifikowało się do dopłat w ramach Mieszkania dla Młodych. Wszystko więc wskazuje na to, że program przyczynił się przede wszystkim do wzrostu cen mieszkań, a nie do ich większej dostępności.

Na programie nie skorzystali potrzebujący

Niezwiązani z branżą developerską fachowcy od początku przestrzegali, że ograniczenie programu do rynku pierwotnego wywinduje ceny. Efekty okazały sie jednak znacznie gorsze od ich przewidywań. Politycy rządowi zakładali, że w ciągu roku z państwowych dopłat skorzysta 36 tys. rodzin. W rzeczywistości skorzystało około 13 tys.. Z programu praktycznie nie były w stanie korzystać rodziny i osoby wielodzietne - z trójką, lub więcej dzieci. Odsetek takich beneficjentów w 2014 r. to zaledwie 0,28 proc. Niewiele lepiej jest w przypadku rodzin i osób samotnych z dwójką dzieci - odpowiednio 3,24 proc. i 0,26 proc. W mijającym roku nie zawarto ani jednej umowy z osobą samotną, wychowującą trójkę dzieci.

Próby ratowania sytuacji

W tej sytuacji rząd na początku stycznia 2015 przyznał, że pracuje nad zmianami w programie. Eksperci są jednak nadal sceptyczni - według nich, polskie programy budownictwa mieszkaniowego zmieniają się zbyt często i dlatego nie rozwiązują problemu braku mieszkań.

Fatalna sytuacja mieszkaniowa w Polsce od lat jest wskazywana jako główna przyczyna zapaści demograficznej. W sondażu CBOS z 2013 r. aż 73 proc. badanych oceniło, że problemy mieszkaniowe są główną przyczyną narastającego kryzysu demograficznego. Natomiast NIK już w 2012 r. ostrzegała rząd, że w Polsce brakuje 1,5 mln mieszkań, a kolejne 200 tys. w niedługim czasie zostanie wycofanych z użytku, co jeszcze pogłębi ten deficyt.

Przyczyny porażki

Zdaniem specjalistów, podstawowy błąd popełniany prez polskich polityków to zaniechanie budowy mieszkań na wynajem na rzecz własnościowych, które wymagają zdolności kredytowej od chcących skorzystać z tej oferty. Ponadto taki model zdecydowanie ogranicza mobilność społeczeństwa, pogłębiając problemy z bezrobociem. Polak przywiązany do konkretnego mieszkania, za które będzie płacił raty do końca aktywności zawodowej, niechętnie szuka pracy w innych regionach kraju. Sytuacja jest paradoksalna, bo w Polsce 80 proc. społeczeństwa mieszka w lokalu będącym własnością jego lub jego rodziny, natomiast w o wiele bogatszych Niemczech 50 proc.

(Fot. freeimages.com)

Słowa kluczowe: Kredyt hipoteczny

Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.