Edukacja finansowa dla każdego

Program wspierany przez:

Dane karty to pieniądze

22-KIEDYKARTACznF

Już nie tylko prosta kradzież skojarzona z całkowitą nieświadomością ofiary. Coraz częściej przestępcy wykorzystują zabezpieczenia transakcji, takie jak udostępnianie usługodawcom danych karty kredytowej. Nawet więc całkowicie praworządne firmy i instytucje mogą nas narazić na ograbienie.

Pewna opiekunka po kryjomu osiemnaście razy skorzystała z karty jej podopiecznej. Ukradła ponad siedem tysięcy złotych. Tyle pieniędzy zniknęło z konta pracodawców, którzy wynajęli opiekunkę dla 90-latki. Jak się później okazało, zatrudniona 35-letnia mieszkanka wielkopolskiej Kłodawy posługiwała się w bankomatach kartą płatniczą starszej kobiety. Nieuczciwa opiekunka podczas przesłuchania przyznała, że staruszka sama skusiła złodziejkę, bowiem wraz z kartą płatniczą przechowywała kartkę z numerem PIN do niej.

Metody złodziei są coraz bardziej wyrafinowane

Jednak nie tylko starzy ludzie padają ofiarą oszustów. 7 tysięcy złotych stracił w kilkadziesiąt minut młody programista, który wyjechał na kilka dni służbowo do Szwecji. Podczas rezerwowania przez niego pokoju, hotel zażądał danych karty kredytowej. Miały one umożliwić obsłudze pobranie opłaty, gdyby klient mimo rezerwacji nie skorzystał z noclegu. Młody Polak przyjechał do szwedzkiego hotelu i na miejscu wszystko opłacił.

Po paru jednak dniach, w piątkowy wieczór, nagle wyłączył się jego smartfon. Aparat nie reagował na żadne próby uruchomienia. Po przełożeniu karty SIM do innego aparatu okazało się, że - podczas dziwnej awarii smartfonu - jego właściciel otrzymał kilkanaście sms-ów z banku. Każdy z nich powiadamiał o przeprowadzeniu transakcji przelewu na taką samą kwotę – w sumie zebrało się 7 tysięcy zł w niecałą godzinę. Okradziony informatyk udał się do oddziału swojego banku i dowiedział się, że to nie pierwszy taki przypadek. Oszuści musieli mieć wspólnika w obsłudze hotelu, albo wdarli się do hotelowego systemu i w ten sposób uzyskali potrzebne im dane. Następnie zdobyli numer jego telefonu, aby aparat zdalnie wyłączyć w odpowiednim momencie. Uniemożliwili w ten sposób szybkie zapobieżenie kolejnym przelewom, które mogłaby wstrzymać interwencja klienta powiadomionego przez bank o pierwszym przelewie z jego konta, którego nie dokonał.

Dane kart płatniczych to klucze do Twoich pieniędzy  

Wniosek z obu tych historii jest jednoznaczny – nikomu nie przekazujemy pod żadnym pretekstem danych kart płatniczych. Nawet jeśli zażąda tego od nas wiarygodna firma, bo - jak widać - przestępcy potrafią wkręcić się do każdego domu i spenetrować każdą instytucję. W obecnym cyfrowym świecie najdrobniejsza nieuwaga może doprowadzić do wyczyszczenia naszego konta w ciągu niewielu minut.

(Fot. freeimages.com)

Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.