Edukacja finansowa dla każdego

Program wspierany przez:

Bezpieczne spłacanie kredytu

SPLATAKREDYTUKLOPOTYCznF

Niemal 15 milionów, a więc prawie połowa dorosłych Polaków posiada kredyt. Zadłużenie klientów indywidualnych w 2017 r. przekroczyło 550 mld zł i stanowi ponad 46 proc. wszystkich kredytów zaciąganych w Polsce. W tak wielkiej masie kredytobiorców siłą rzeczy muszą znaleźć się osoby, które mają problemy ze spłatą zobowiązań. Co robić kiedy pojawią się kłopoty z regulowaniem rat i jak do tego nie dopuścić? Po pierwsze – pożyczki należy brać wówczas kiedy jesteśmy pewni, że damy radę je spłacać mimo życiowych zakrętów.

Możliwości spłaty kredytu zawsze trzeba oceniać na podstawie aktualnej sytuacji materialnej, bez zakładania, że wkrótce awansujemy czy zrobimy świetny interes. Nasza samoocena musi zakładać obecną wysokość dochodów, a nawet uwzględniać możliwe pogorszenie. Dlatego warto przy braniu jakiejkolwiek pożyczki posiadać "poduszkę finansową" – to zapas pieniędzy odpowiadający wysokości trzech do sześciu miesięcznych dochodów naszych lub naszej rodziny. Rada ta choć słuszna, w polskich warunkach jest nieco abstrakcyjna, bo dotyczy głównie dużych wieloletnich kredytów (np. mieszkaniowych), a nie drobnych pożyczek na bieżące wydatki. W takich przypadkach pozostaje głównie ostrożne szacowanie własnych możliwości spłaty rat i od nich uzależnianie wysokości zaciąganego zobowiązania.

Niezbędne jest uważne przeczytanie projektu umowy kredytowej. Zwłaszcza analiza RRSO (Rocznej Realnej Stopy Oprocentowania), harmonogramu spłat, wysokości raty, a w końcu kar za nieterminowe spłaty. Warto też poprosić o wyliczenie jak zmieni się wysokość raty w przypadku wzrostu stóp procentowych. To szczególnie ważne przy kredytach hipotecznych, które najczęściej oparte są na zmiennym oprocentowaniu. Np. stopa WIBOR to teraz dla WIBOR 3M - 1,72 proc. W 2008 r. było to jednak 6,5 proc., co oznacza, że kredyty były wtedy o prawie 5 pkt proc. droższe. Wartość WIBOR jest związana z poziomem stopy referencyjnej ustalanej przez Radę Polityki Pieniężnej. Może on jednak reagować z wyprzedzeniem do decyzji RPP, to zaś powoduje, że kredyty mogą drożeć przed faktycznym podniesieniem stóp procentowych.

Jeśli nagle zmienią się warunki gry

Utrata pracy, wzrost stóp procentowych, zmiana kursu walutowego (przy kredytach walutowych), choroba w rodzinie czy jej powiększenie się mogą istotnie wpłynąć na naszą zdolność spłacania rat. W takiej sytuacji nie wolno zaciągać nowych pożyczek, by nie wpaść w spiralę zadłużenia. Najlepiej zacząć od przejrzenia domowego budżetu i znalezienia możliwości zmniejszenia wydatków. Wiadomo, że w kosztach stałych (czynsz, opłaty mieszkaniowe, czy własnie raty kredytu) możliwości manewru będą niewielkie. Inne koszty możemy przyciąć – np. zmieniając abonament telefonii komórkowej na usługę na kartę. Możemy również pomyśleć o pozbyciu się opłat za bogate pakiety telewizji kablowej, skoro podstawowe programy TV i tak będą dostępne. W zależności od drogi dojazdu do pracy możemy też zrezygnować z pokonywania jej codziennie samochodem na rzecz komunikacji publicznej. Możemy też spróbować znaleźć lepiej płatne zajęcie.

Jeśli te zabiegi nie odniosą skutku, to pozostaje nam wyprzedzające zgłoszenie się do kredytodawcy, by restrukturyzować zadłużenie. Najłatwiejszym sposobem będzie wydłużenie czasu spłaty kredytu w zamian za zmniejszenie jego bieżących rat. Można też skonsolidować zadłużenie, czyli kilka pożyczek zastąpić jednym kredytem o niższej racie. Jeżeli odpowiednio wcześnie zasugerujemy takie rozwiązanie w banku czy SKOK-u, to nie powinniśmy spotkać się z odmową, ale wręcz podbudujemy swój wizerunek odpowiedzialnego kredytobiorcy.

Fot. pixabay.com

Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.