Edukacja finansowa dla każdego

Program wspierany przez:

Bankructwo kolejnego parabanku

UPADEKPARABANKUCznF

Wydaje się, że afera Amber Gold, choć bardzo głośna, nie zmieniła nastawienia Polaków do parabanków. Niedawno upadłość ogłosiło Pozabankowe Centrum Finansowe, przed którym wcześniej ostrzegała Komisja Nadzoru Finansowego. Niestety w sporych tarapatach znalazło się liczne grono posiadaczy pseudo lokat - obligacji i pożyczkobiorców.

Pozabankowe Centrum Finansowe, które działało od roku 2010, zajmowało się głównie oferowaniem pożyczek „chwilówek” – „Bez BIK”, a także sprzedażą pseudo-obligacji i przyjmowaniem niby-lokat, których zyski sięgać miały nawet 20 procent w skali roku. Podejrzana działalność Centrum zwróciła wcześniej uwagę Komisji Nadzoru Finansowego, która umieściła firmę na czarnej liście podmiotów prowadzących działalność bankową bez licencji.  13 września bankructwo Pozabankowego Centrum Finansowego Sp. z o.o. w Grodzisku Mazowieckim ogłosił Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy w Warszawie, Sąd Gospodarczy. Sprawą parabanku zajmuje się także prokuratura, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Generalny Inspektor Informacji Finansowej.

Nabici w butelkę

Co istotne w sprawie Pozabankowego Centrum Finansowego, to to, że poszkodowanymi są nie tylko posiadacze „lokat” i „obligacji”, którzy przekazali Centrum swoje oszczędności, ale także pożyczkobiorcy, którzy pożyczali z parabanku pieniądze. Dlaczego? Ponieważ przed przekazaniem pożyczki musieli oni sygnować weksle o wysokości znacznie przewyższającej wartość zobowiązania. Znaczy to, że np. pożyczając 300 zł, sygnowali oni zabezpieczenie o wysokości 4.000 zł. Cały problem jednak w tym, że osobom tym (nawet po spłacie pożyczki) nie zwrócono podpisanych weksli in blanco, a co za tym idzie osoby te są mogą zostać skonfrontowane z sytuacją, w której posiadacz weksla zwróci się do nich z żądaniem zwrotu kwoty zapisanej na wekslu.

Okazuje się więc, że jakakolwiek współpraca z Pozabankowym Centrum Finansowym z Grodziska Mazowieckiego była dla klientów parabanku niebezpieczna. Parabanki bowiem, w przeciwieństwie do banków i SKOK’ów, nie podlegają bankowemu nadzorowi, a także nie dysponują zabezpieczeniem w postaci odpowiednich gwarancji. Pozostaje jedynie wierzyć, że kolejna już nauczka „nabitych w parabank” uczuli dodatkowo na niebezpieczeństwo powiązane ze współpracą z tego typu podmiotami.

(Fot. sxc.hu)

Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.