Edukacja finansowa dla każdego

Program wspierany przez:

Nieskuteczne doręczenie nakazu zapłaty

NIESKUTECZNAZAPLATACznF

Wniesienie sprzeciwu od nakazu zapłaty w określonym terminie i podniesienie zarzutu przedawnienia to zazwyczaj skuteczny sposób na obronę przed koniecznością zapłaty przedawnionych długów. Co jednak, gdy nakaz zapłaty zostanie dostarczony na adres, pod którym dłużnik nie zamieszkuje od lat? Historia pani Zofii z Krakowa pokazuje, co należy zrobić w sytuacji, gdy wierzyciel niesłusznie domaga się zapłaty długów sprzed lat, a dłużnik nie może się skutecznie bronić, gdyż nie został prawidłowo poinformowany o wydaniu nakazu zapłaty.

W 2001 roku operator telefonii komórkowej wypowiedział pani Zofii umowę o świadczenie usług telekomunikacyjnych z powodu nieuregulowania płatności za rachunki za okres trzech miesięcy. Dodatkowo, powołując się na zapisy umowy, obciążył klientkę karą umowną. Dług wyniósł prawie 800 zł. Ówczesna sytuacja finansowa i rodzinna nie pozwoliły krakowiance na uregulowanie zadłużenia. Jeszcze przez kilka miesięcy, za pośrednictwem firmy windykacyjnej, wierzyciel próbował wyegzekwować zaległe pieniądze. Bezskutecznie.

W 2013 roku, czyli po upływie 12 lat od dnia wymagalności spłaty, wierzyciel sprzedał dług pani Zofii firmie windykacyjnej, prawdopodobnie za parę groszy. Nowy wierzyciel domaga się spłaty zadłużenia wraz z odsetkami. Podobno kilkakrotnie składał pani Zofii pisemną propozycje polubownego załatwienia sprawy poprzez spłatę zadłużenia w dogodnych ratach, jednakże ani jeden list do klientki nie dotarł. Powód? Pani Zofia od blisko 9 lat nie zamieszkuje pod adresem, pod który były kierowane pisma od wierzyciela. Przez ten okres, krakowianka czterokrotnie zmieniała adres zamieszkania.

Ze względu na brak reakcji pani Zofii na propozycje ugody, wierzyciel skierował do sądu pozew o zapłatę. Sąd uznał roszczenie wierzyciela i wydał nakaz zapłaty. Ten zaś został wysłany do pani Zofii, która miała prawo do wniesienia środka zaskarżenia – sprzeciwu od nakazu zapłaty. I prawdopodobnie zrobiłaby to, gdyby nakaz zapłaty został jej skutecznie dostarczony. Ten jednak, podobnie jak korespondencja od wierzyciela, został skierowany na nieaktualny adres. Sytuacja stała się poważna, gdyż dłużnik ma 14 dni od dnia doręczenia nakazu zapłaty na wniesienie sprzeciwu. Pomimo, że korespondencja z sądu nie została dostarczona na aktualny adres pani Zofii, to zgodnie z prawem uznaje się, że list polecony dwukrotnie awizowany i nieodebrany w terminie jest skutecznie doręczony.

Jeżeli dłużnik nie wniesie sprzeciwu od nakazu zapłaty w wyznaczonym terminie, wierzyciel jest uprawniony do złożenia wniosku do sądu o nadanie klauzuli wykonalności. Nakaz zapłaty zaopatrzony w klauzulę wykonalności staję się tytułem wykonawczym, uprawniającym do egzekucji.

Pani Zofia byłaby prawdopodobnie nieświadoma całej sytuacji przez dłuższy czas, gdyby nie fakt, że komornik, do którego wierzyciel złożył wniosek o wszczęcie postępowania egzekucyjnego, skierował do jej pracodawcy pismo o zajęciu wynagrodzenia. Pani Zofia po nawiązaniu kontaktu z komornikiem uzyskała informacje dotyczące m.in. nazwy i siedziby aktualnego wierzyciela, kwoty zadłużenia, nazwy i siedziby sądu, który wydał nakaz zapłaty i sygnatury akt sprawy. Wykorzystując posiadane informacje klientka skierowała do sądu wniosek o doręczenie odpisu orzecznictwa, wskazując że przedmiotowy nakaz zapłaty nigdy nie został do niej prawidłowo dostarczony, ze względu na niezamieszkiwanie pod adresem wskazanym w korespondencji sądowej i komorniczej. Jako dowód pani Zofia przedłożyła kserokopię zaświadczenia o poprzednich adresach, wydanego przez Urząd Miasta Krakowa.

Sąd przychylił się do wniosku pani Zofii, uznając że pierwotnie nakaz zapłaty był nieskutecznie doręczony. Następnie dostarczył odpis nakazu zapłaty i pozwu o zapłatę wniesionego przez wierzyciela. Dzięki temu pani Zofia uzyskała możliwość wniesienia sprzeciwu od nakazu zapłaty w terminie dwutygodniowym. Podstawą wniesienia sprzeciwu było przedawnienie roszczenia (zgodnie z art. 118 kodeksu cywilnego).

Sprzeciw od nakazu zapłaty, wniesiony przez panią Zofię, okazał się skuteczny. W związku z tym, że doszło do utraty mocy nakazu zapłaty, nie było podstaw do prowadzenia egzekucji. Komornik, na wniosek wierzyciela, umorzył postępowanie egzekucyjne. Jednakże, w trakcie rozwoju sytuacji, komornikowi udało się wyegzekwować kwotę 1.280 zł. Ponadto klientka została obciążona kosztami egzekucyjnymi.

W związku z tym, że egzekucja była prowadzona bezpodstawnie, pani Zofia wezwała wierzyciela do zapłaty całej wyegzekwowanej przez komornika kwoty wraz z kosztami, którymi jako dłużnik została obciążona, w terminie 14 dni pod rygorem skierowania sprawy na drogę sądową. Uprzednio skierowała do komornika wniosek o wydanie rozliczenia kwot wyegzekwowanych w toku postępowania egzekucyjnego. Wierzyciel zwrócił pani Zofii wskazaną kwotę i przeprosił za całą zaistniałą sytuację.

Katarzyna Kołodziejczyk 

Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.