Edukacja finansowa dla każdego

Program wspierany przez:

Budżet domowy pod kontrolą

DOMOWYPRZYKLADCznF

Wiele osób dziwi się, kiedy ich pieniądze, w jakiś tajemniczy sposób, znikają z konta lub portfela. Jednak żadna to magia, tylko brak umiejętności zapanowania nad manią kupowania. Prowadzenie budżetu domowego może pomóc w kontroli wydatków. Przekonała się o tym pani Grażyna z Łodzi.

Pani Grażyna, emerytowana nauczycielka biologii, rok temu zakończyła pracę zawodową. Po przejściu na emeryturę jej sytuacja finansowa uległa pogorszeniu. Wydatków nie ubywa i życie coraz droższe, a dochód znacznie się zmniejszył. W domu pani Grażyny nigdy się nie przelewało. Pomimo, że od wielu lat prowadzi jednoosobowe gospodarstwo domowe, jakoś zawsze dawała radę. Teraz żyje od pierwszego do pierwszego, a zdarza się, że pod koniec miesiąca musi pożyczyć parę złotych od rodziny.

Pożyczyć czy zaoszczędzić?

W maju, wnuk pani Grażyny przystąpi do Pierwszej Komunii Świętej. Emerytka chciałaby mu kupić wymarzony rower, ale nie posiada oszczędności, z których mogłaby sfinansować zakup. Rozważa wzięcie na ten cel pożyczki. Obawia się jednak, że nie będzie miała z czego jej spłacić. Swoimi rozterkami podzieliła się z przyjaciółką Teresą. Koleżanka zaproponowała jej, żeby zamiast zaciągać kredyt, zaczęła prowadzić budżet, który ułatwi jej wygospodarowanie drobnej kwoty oszczędności. Przez kilka miesięcy z pewnością uzbiera potrzebną kwotę na zakup roweru dla wnuka.

Gdzie się podziały moje pieniądze?

Pani Grażyna wzięła sobie do serca radę przyjaciółki i już następnego dnia zaczęła spisywać wszystkie swoje wydatki. Jakie było jej zdziwienie, kiedy po miesiącu podsumowała koszty zakupów z całego okresu i okazało się, że ponad połowę emerytury wydaje na artykuły żywnościowe. Co gorsze, emerytka uświadomiła sobie, że znaczną część zakupionej żywności wyrzuca, bo mieszkając sama nie jest w stanie wszystkiego zjeść. Dodatkowo, prowadzenie budżetu pozwoliło pani Grażynie dostrzec, ile pieniędzy przeznacza na zachcianki, czyli wydatki, które bez trudu można ograniczyć. Emerytka wyliczyła, że na spotkania z koleżankami w kawiarniach przeznacza prawie 70 zł miesięcznie, a na cotygodniowe wyjścia do kina kolejne 80 zł.

Racjonalizacja wydatków i systematyczna kontrola

Od tego czasu pani Grażyna kupuje żywność raz na tydzień, zgodnie z przygotowaną wcześniej listą zakupów. Unika kupowania rzeczy na zapas, co pozwala jej racjonalizować wydatki. Ograniczyła również wyjścia do kina, a przyjaciół zaprasza do siebie. Systematycznie kontroluje koszty życia, dzięki czemu już po dwóch miesiącach sporządzania budżetu domowego udało jej się uzyskać oszczędności rzędu 150-200 zł w miesiącu. Ze spokojem patrzy w przyszłość i wie że zakup wymarzonego prezentu dla wnuka jest w jej zasięgu, bez konieczności zapożyczania się.

Katarzyna Kołodziejczyk

Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.