Edukacja finansowa dla każdego

Program wspierany przez:

Wymierające zawody

WYMIERAJACEZAWODYCznF

Komputeryzacja i informatyzacja nie tylko ułatwiają nam życie, ale również stawiają wyzwania nie znane wcześniej w historii. Wiele zawodów uznawanych przez wieki za gwarantujące stabilny byt może zniknąć już za naszego życia.

Takie są wnioski z pionierskiego badania naukowców z uniwersytetu oksfordzkiego, którego wyniki opublikowano w 2013 r. Praca Carla B. Frey’a i Michaela A. Osborne’a „The future of employment: How susceptible are jobs to computerisation?” szereguje zawody pod względem zagrożenia ich wyeliminowania przez komputeryzację i automatyzację.

Naukowcy z najbardziej prestiżowej uczelni świata opierali się na trendach w gospodarkach najwyżej rozwiniętych krajów anglosaskich, ale przede wszystkim USA. Jednak ich ustalenia są na pewno wskazówką dla innych krajów, w tym szczególnie dla należących do OECD i Unii Europejskiej, a więc także Polski.

Wyróżnili oni trzy zasadnicze czynniki, które zapobiegają automatyzacji miejsc pracy - kreatywność, inteligencję społeczną oraz zdolności skutecznego zarządzania zadaniami. Badacze następnie sklasyfikowali 702 zawody pod kątem konieczności posługiwania się tymi umiejętnościami.

Generalnie, prace wymagające umiejętności, w których ludzie mają przewagę nad maszynami, są mniej podatne na zmiany. Z badania brytyjskich naukowców wynika, że stopień zagrożenia telemarketerów informatyzacją wynosi aż 99 proc. (ostanie, 702. miejsce na liście), podczas gdy terapeutów jedynie 0,28 proc. (pierwsze miejsce, najmniej zagrożone robotyzacją, to „terapeuci rekreacyjni”).

Generalnie, zdaniem brytyjskich specjalistów, w USA połowa klasyfikowanych zawodów jest zagrożona „wyginięciem” w perspektywie 20. najbliższych lat.

Z tych analiz można wyprowadzić wnioski, które przeczą w wielu wypadkach potocznemu pojmowaniu perspektywicznych zawodów. Pierwsza dziesiątka bezpiecznych profesji wygląda bowiem następująco:

1. Terapeuci rekreacyjni

2. Kierownicy zespołów awaryjnych mechaników, monterów, serwisantów

3. Dyrektorzy zarządzający sytuacjami kryzysowi

4. Pracownicy zdrowia psychicznego i terapii odwykowych

5. Audiolodzy

6. Terapeuci zajęciowi

7. Protetycy

8. Pracownicy pomocy społecznej

9. Chirurdzy jamy ustnej i twarzowo-szczękowi

10. Szefowie w straży pożarnej i służbach bezpieczeństwa

Z kolei najgorsza dziesiątka - najmniej perspektywicznych, czyli wymierających  zawodów - jest następująca:

693. Urzędnicy zakładający nowe akta

694. Pracownicy obrabiający zdjęcia i operatorzy maszyn obrabiających zdjęcia

695. Sporządzający sprawozdania podatkowe

696. Agenci kargo i przewozu

697. Zegarmistrze

698. Agenci ubezpieczeniowi

699. Technicy matematycy

700. Krawcy ręczni

701. Wyszukiwacze tytułów

702. Telemarketerzy

Chyba najbardziej zaskakujący jest brak w ścisłej czołówce stabilnych zawodów tych, które związane są z informatyką. Dlatego, że brytyjscy naukowcy musieli uwzględnić trend polegający na powstawaniu coraz bardziej skomplikowanych i autonomicznych sztucznych inteligencji. Dzięki temu, królujący dziś na rynkach pracy programiści, w perspektywie jednego pokolenia przestaną być tak powszechnie niezbędni, bo „mądre” maszyny będą mogły samodzielnie rozwijać swoje oprogramowanie w zależności od nowych funkcji, które będą miały spełniać.

Jako przykład warto przytoczyć klasyfikację z drugiej setki zestawienia oksfordzkiego, gdzie na 102. pozycji znaleźli się pracownicy socjalni działający w rodzinach i szkołach, na 123. pisarze, a dopiero na 130. programiści. Szokujące, że zaledwie na 144. miejscu brytyjscy naukowcy umieścili licencjonowanych lekarzy i pielęgniarki, chociaż lekarze chirurdzy znaleźli się na 15. pozycji. Jednak chirurdzy przegrywają o dwa miejsca z… choreografami.   

Ciekawostkami są również zestawienia w ramach kolejnych setek tej kwalifikacji. Otóż na 333. miejscu mamy rzeźników, a 20 pozycji niżej… sędziów prawa administracyjnego. W czwartej setce pomywacze (miejsce 424.) wyraźnie wyprzedzili zarządców nieruchomości komunalnych i prywatnych (453). W kolejnych setkach, tapeciarze (505) mają być trudniej zastępowalni przez maszyny od rzeczoznawców nieruchomości (541), a pomocnicy tapeciarzy, malarzy i tynkarzy (pozycja 603.) dystansują analityków kredytowych (677).

Oczywiście badania naukowców z uniwersytetu oksfordzkiego odzwierciadlają tendencje przede wszystkim na rynku pracy w najbardziej zaawansowanej gospodarce świata. Jednak, jeśli w rozwoju naszej cywilizacji w perspektywie 20-50 lat nie będzie żadnych rewolucyjnych wstrząsów, to te same tendencje powinny ogarnąć również polski rynek pracy.

(Fot. freeimages.com)

Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.