Edukacja finansowa dla każdego

Program wspierany przez:

Uwaga na darmowe w Internecie

UWAGANADARMOWECznF

Korzystanie z bezpłatnych ofert w Internecie może kosztować i trudno wywinąć się od skutków takich "okazji". Wysłanie jednego sms-a, zamówienie darmowych próbek lub bezpłatnego okresu testowego może uruchomić subskrypcję na płatne usługi. Działający tak naciągacze często rejestrują firmy poza obszarem Unii Europejskiej, by ominąć prawo chroniące konsumentów i oszukiwać ich bezkarnie. Jak uniknąć zagrożeń, wynikających z kosztownych „prezentów” w globalnej Sieci, postanowił pomóc Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK).

Według specjalistów z UOKiK, problemy konsumentów wynikają najczęściej z niepełnych lub wprowadzających w błąd informacji udzielanych przez przedsiębiorców, utrudniania rezygnacji z płatnej usługi po zakończeniu okresu próbnego, a także wykorzystywania danych osobowych przekazanych przy zamawianiu „darmowej” oferty do przesyłania spamu.

Dlatego każdą taką ofertę z Sieci trzeba po pierwsze sprawdzić, korzystając też z możliwości jakie każdemu daje Internet. Sygnałem ostrzegawczym może być np. brak danych kontaktowych przedsiębiorcy lub dane nieprawdziwe, których nie da się zweryfikować w internetowych rejestrach (dostępne są wyszukiwarki: osób fizycznych prowadzących działalność i spółek). Zdecydowanie nie należy zawierać umowy za pośrednictwem strony, na której brakuje danych przedsiębiorcy. O wszelkich podejrzeniach zawiadom firmę hostingową lub – jeśli kontakt z nią okaże się utrudniony - rejestratora domeny. Ich dane możesz ustalić na stronie: http://www.dns.pl/ lub http://whois.domaintools.com/ (dla domen zagranicznych). Wynikająca z przepisów procedura pozwala nawet na wyłączanie serwisów, których działania są bezprawne. W 2015 r. z inicjatywy UOKiK zablokowanych zostało blisko 20 stron internetowych. Były to piramidy finansowe, serwisy poświęcone suplementom diety, sklepy internetowe i serwisy usługowe.

Ponieważ internetowi naciągacze mogą zlikwidować stronę po wyłudzeniu odpowiedniej sumy pieniędzy lub w obawie przezd namierzeniem przez służby, to zawczasu zabezpieczaj dowody. Najprostszym sposobem jest zapisanie obrazu wyświetlanego na monitorze. Do wykonania zrzutu ekranowego (screenu) służy połączenie przycisków na klawiaturze Shift i PrintScreen. Taki obraz możemy następnie zapisać w programie Paint, rutynowo instalowanym wraz z Windowsem. Obraz przedstawiający np. reklamę może być dowodem, gdy zdecydujesz się egzekwować odszkodowanie od serwisu, który Cię oszukał.

Zgodnie z prawem obowiązującym na terenie całej Unii Europejskiej, skuteczne zawarcie umowy przez Internet następuje jedynie w sytuacji, gdy przycisk służący do zgłoszenia zamówienia opatrzony jest jednoznaczną informacją o tym, że zawierana umowa będzie odpłatna. Możesz więc zakwestionować rachunek, który został nienależnie wystawiony, informując przedsiębiorcę, że nie uznajesz należności. Trudniejsza jest sytuacja, w której pieniądze zostały pobrane z karty płatniczej lub kredytowej, której dane zostały przekazane przedsiębiorcy. W takich sytuacjach z pomocą przychodzi procedura charge-back (zwrot środków na kartę). Jest ona realizowana przez wystawcę karty (instytucję finansową, od której otrzymałeś kartę). Do niego powinieneś zwrócić się o zwrot nienależnie pobranych pieniędzy.

Kosztowne mogą też być sms-y – nie tylko wychodzące. Do wysyłania sms-ów zachęcają sprzedawcy zarabiający na usługach premium i płatnych subskrypcjach. Oferty pojawiają się m.in. w serwisach społecznościowych. Zapewniają one np., że za jednego sms-a namierzymy telefon komórkowy, usuniemy z niego wirusa, czy potwierdzimy odbiór wygranej w konkursie. Warto wiedzieć, że nawet jeśli wysłanie wiadomości nie jest dodatkowo płatne, sms może uruchamiać subskrypcję usługi, w ramach której możemy np. codziennie otrzymywać zestaw płatnych sms-ów zwrotnych (koszt może przekroczyć nawet 30 zł brutto za jedną otrzymaną wiadomość). W takiej sytuacji pamiętajmy, że każdy operator zapewnia bezpłatnie możliwość wyłączenia lub zablokowania usług premium. Reklamacje można składać zarówno do organizatora, jak również do tzw. agregatora usługi premium SMS, który ma zwykle siedzibę w kraju. Agregator jest pośrednikiem pomiędzy operatorem a organizatorem usługi.

Chroń swoje dane osobowe. Zwróć uwagę na zakres żądanych danych i cel ich gromadzenia. Sprzedawca nie zawsze musi poznać numer telefonu komórkowego kupującego (w niektórych przypadkach jego podanie może oznaczać skorzystanie z usługi premium polegającej na odbieraniu lub wysyłaniu kosztownych smsów).Warto też ostrożnie podawać adres e-mail, gdyż może on być cenną zdobyczą dla spamerów, którzy następnie zasypią nas wiadomościami lub w skrajnych wypadkach - wykorzystają nasz adres do rozsyłania spamu.

Ponadto warto samodzielnie analizować i porównywać koszty usługi. Zdarza się bowiem, że przedsiębiorcy prezentują je w taki sposób, byśmy przekonani o korzyściach podjęli decyzję o zamówieniu najdroższej usługi. Jednym z częściej stosowanych sposobów jest ukrywanie całkowitego kosztu i eksponowanie opłaty stanowiącej ułamek zamówienia (np. należności za jeden dzień przy rocznej subskrypcji).

W końcu, warto pamiętać o bezpłatnej pomocy prawnej. Udzialają jej miejscy i powiatowi rzecznicy konsumentów, Inspekcja Handlowa i organizacje konsumenckie. W przypadku problemów z zagranicznym przedsiębiorcą, który ma siedzibę na terenie UE, ale poza Polską, można skorzystać ze wsparcia Europejskiego Centrum Konsumenckiego. W sprawach związanych z ochroną danych osobowych, skorzystaj z pomocy Generalnego Inspektora Danych Osobowych.

Informacje o zagrożeniach bezpieczeństwa związanych np. z zorganizowanym przejmowaniem pocztowych kont internetowych lub rozpowszechnianiem złośliwego oprogramowania można też zgłaszać do CERT (Computer Emergency Response Team – zespół specjalistów bezpieczeństwa działający w ramach instytutu NASK).

Jeśli zaś podejrzewasz, że padłeś już ofiarą oszustwa, to zgłoś to policji lub prokuraturze.

Fot. pixabay.com

Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.