Edukacja finansowa dla każdego

Program wspierany przez:

Uczyć dziecko gospodarności

UCZYCDZIECICznF

Gospodarowania pieniędzmi trzeba uczyć od najmłodszych lat. Najpóźniej od pierwszych kroków w szkole. Warto więc już pierwszoklasistom wydzielać niewielkie kieszonkowe.

Kieszonkowe takie powinniśmy w miarę możliwości wypłacać regularnie, w terminach ustalonych z dzieckiem.  Taka systematyczność ma wdrażać zwyczaj rozsądnego planowania wydatków tak, aby otrzymana kwota starczyła na np. cały miesiąc. Możliwe jest jednak, że taki okres będzie za długi, by dziecko potrafiło zapanować nad budżetem. Z perspektywy małego człowieka łatwiej okiełznać wydatki na przestrzeni kilku dni, najwyżej tygodnia. Z biegiem lat ten okres możemy wydłużać, w końcu dochodząc do - towarzyszącego niemal wszystkim pracującym dorosłym - cyklu miesięcznych wypłat.

Ile wypłacać?

Wysokość kieszonkowego to kwestia możliwości finansowych rodziców, ale także rozsądku. Nawet jeśli byłoby nas na to stać, to nie powinniśmy przekazywać dziecku kwot znacznie przewyższających to, czym dysponują jego rówieśnicy.  Dziecko musi nauczyć się gospodarować ograniczonymi zasobami – to może się przydać w przyszłym, samodzielnym życiu. Po drugie nie może go być stać na codzienne stawianie słodyczy, lodów itp. całej klasie, bo w ten sposób nigdy nie nawiąże rzeczywistych przyjaźni. Będzie raczej przyciągało rówieśników chcących jego pieniędzy, a nie towarzystwa. Nie mówiąc już o tym, że narazi się na ataki szkolnych złodziejaszków.

Oszczędzanie i pożyczanie

Instytucję kieszonkowego możemy wykorzystać do nauki nawyku oszczędzania. Jeśli mały człowiek marzy o pierwszym rowerze, to zaproponujmy mu współfinansowanie z jego strony, choćby w symbolicznych kwotach. Załóżmy z kieszonkowego, wynoszącego 50 zł miesięcznie, niech odkłada przez trzy miesiące po 5 zł na ten cel. Po tym okresie idźmy razem do sklepu na zakupy. Możemy też próbować oswoić małego konsumenta z praktyką działania kredytu. Rowerek kupujemy od razu, zastrzegając, że w ciągu kilku tygodni/miesięcy będziemy wypłacali kieszonkowe pomniejszone o umówioną ratę współudziału dziecka w zakupie. To może spowodować, że uświadomi sobie ono konsekwencje wynikające z konieczności spłaty wszelkich pożyczek.

Pieniądze, a dobre stopnie

Płacenie za dobre stopnie w szkole budzi kontrowersje. Z jednej strony jest krytykowane za to, że nie uczy oszczędzania. Z drugiej, że obowiązek nauki nie powinien być finansowo motywowany. Jednak bardziej współczesnym poglądem wydaje się wpajanie młodym ludziom, że wysiłek intelektualny popłaca. Jeśli chcemy, jako społeczeństwo odgrywać rolę na gospodarczej mapie świata, to musimy stawiać na innowacyjność i dlatego ważne jest zachęcanie do niej różnymi metodami kolejnych pokoleń.

Nastolatki wkraczają w świat instytucji finansowych

Jest coraz więcej ofert finansowych skierowanych już do trzynastolatków. Są specjalnie opracowane dla nich wzory kart. Przykładem może być propozycja Kasy Stefczyka „Konto IKS Classic dla młodych” .

Więcej o tym, jak kontynuować tę naukę przeczytasz w artykule "Edukacja finansowa nastolatka".

(Fot. freeimages.com)

Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.