Edukacja finansowa dla każdego

Program wspierany przez:

Uczyć dzieci zarządzania

DZIECIZARZADZAJACznF

Przygotowanie naszych pociech do zarządzania pieniędzmi można, a nawet należy wdrażać już od najmłodszych lat. Wzorce i nawyki wyniesione z dzieciństwa z pewnością zaprocentują w przyszłości i nasze dzieci będą potrafiły zarządzać własnym budżetem domowym. Najczęściej staramy się tłumaczyć na czym polega oszczędzanie pieniędzy i jakie są korzyści z takiego postępowania. Możliwość decydowania to doskonały sposób, aby dzieci poznały wartość pieniądza. Powinny wiedzieć, że jeśli wydały wszystkie swoje pieniądze, nie będą mogły nic kupić aż do terminu następnej wypłaty kieszonkowego.

Edukacja finansowa przez doświadczenie

Jeszcze przed wyjazdem na urlop Pani Anna rozmyślała w jaki sposób podejść do zachcianek jej 8-letniego syna Adasia w czasie ich pobytu w górach. Dobrze pamiętała zeszłoroczne wakacje nad morzem, kiedy to głównie Adaś znacznie nadwyrężył budżet rodziny. Tegoroczny urlop zaplanowała spędzić razem z koleżanką i jej 10-letnim synem Jasiem. Znając własnego syna i jego nieustanna potrzebę wydawania pieniędzy stwierdziła, że nie pozwoli, by sytuacja z ubiegłych wakacji powtórzyła się. Wpadła na pomysł kieszonkowego wakacyjnego.

Adaś w czasie ich dwutygodniowych wczasów otrzymywał dziennie 10 zł. Pani Ania zapewniła mu całodzienne wyżywienie, natomiast pozostałe przyjemności tj. słodycze, pamiątki, czy inne atrakcje np. grę w kręgle, musiał opłacać sam w ramach kieszonkowego. O swoich planach Pani Anna opowiedziała koleżance Joli, z którą wybierała się na wczasy.  Przyjaciółka z przymrużeniem oka odniosła się do pomysłu. Stwierdziła, że 10 zł dziennie to zbyt wysoka kwota, a ona z pewnością wyda znacznie mniej na przyjemności swojego syna Jasia. Pierwszy tydzień wakacyjnego pobytu upłynął ciężko. Dzieci odwiedzały niemal wszystkie okoliczne sklepiki i kramy z pamiątkami. Jasiu egzekwował dosłownie wszystko co chciał uzyskać. Jego mama spełniała zachcianki syna, aby mieć trochę spokoju. Natomiast Adaś, na początku brał przykład z Jasia wydając pieniądze w przypadkowy sposób. Niebawem jednak przekonał się, że jak za dużo wyda, to nie zostanie mu zbyt wiele na pozostałe rzeczy. Obliczał i kalkulował co może kupić i ile mu zostanie po wydaniu. Pani Anna zwróciła uwagę, że jej dziecko zaczęło rezygnować z zakupu niepotrzebnych rzeczy, a tym samym dokonywać wyborów.

Któregoś dnia wszyscy razem wybrali się na jarmark gdzie można było kupić mnóstwo ciekawych wyrobów regionalnych. Chłopcom przypadły do gustu zwłaszcza góralskie ciupagi. Jasiu od razu zaczął prosić mamę, aby kupiła mu pamiątkę z gór. Adaś podobnie się zachował, a wtedy Pani Anna zaoponowała mówiąc, że przecież ma swoje kieszonkowe. Zaproponowała, też inne rozwiązanie polegające na tym że zapłaci 30 zł za ciupagę, ale przez 3 kolejne dni Adaś nie otrzyma pieniędzy. Chłopiec zaczął się zastanawiać, w kieszeni zostało mu niewiele pieniędzy, więc zrezygnował z zakupu. Natomiast Jasio tak długo przekonywał Panią Jolę, że ta w końcu zgodziła się i kupiła mu upragnioną ciupagę.

Kolejnego dnia chłopcy wybrali się do pobliskiego parku linowego, gdzie były dostępne tory gokartowe dla dzieci. Od razu zajęli się wybieraniem co lepszych modeli gokartów. Jasio jak zwykle błagalnym wzrokiem starał się wyegzekwować to co sobie zaplanował, natomiast Adaś liczył swoje kieszonkowe, czy mu starczy na przejażdżkę gokartem. Kupił bilet i za chwilę śmigał po torze. Tym razem mama Jasia okazała się nieugięta i nie kupiła biletu na jazdę gokartem, który kosztował ok.30 zł za kilka minut. Jasiu z miną na kwintę pytał swoją mamę dlaczego Adaś może jeździć, a on nie. Pani Jola, tłumacząc synowi, wróciła do dnia poprzedniego, kiedy to on kupił ciupagę, a Adaś nie - chociaż bardzo chciał, jednak zrezygnował.

Już do końca pobytu Adaś wielokrotnie dokonywał wyborów, czasami rezygnując z czegoś dla innej rzeczy. Po powrocie z wakacji tak mu się spodobało wakacyjne kieszonkowe i związane z tym podejmowanie decyzji, że wspólnie z mamą wprowadzili tą metodę na stałe. Oczywiście, zmieniła się kwota z 10 zł do 2 zł dniówki. Rozwiązanie to przyniosło duże korzyści i Adaś pilnie uczył się planowania swoich wydatków oraz samodzielnego gospodarowania własnymi pieniędzmi. Jasiu natomiast, obserwując, że własne fundusze nie są takie złe, zaplanował wraz z mamą wprowadzenie kieszonkowego. Pani Jola przekonała się, że warto odmawiać dziecku spełniania części jego zakupowych zachcianek, aby nauczyło się poznawać wartość pieniądza. Wspólne wczasy przyniosły wszystkim wiele korzyści  i  pokazały, że najwłaściwszą metodą jest  nauka przez doświadczenie.

Iwona Karmasz

(Fot. sxc.hu)

Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.