Edukacja finansowa dla każdego

Program wspierany przez:

Ryzyko walutowe

RYZYKOWALUTOWECznF

Głównymi centrami obrotu na rynku walutowym są m.in. Frankfurt nad Menem, Nowy Jork i Londyn. Wcale nie trzeba być jednak wprawnym inwestorem, by zasmakować ryzyka walutowego. Może być gorzką do przełknięcia pigułką, lub słodkim smakiem zysku.

Każda wymiana walutowa, niezależnie od jej wielkości, to zachodząca jednocześnie transakcja kupna i sprzedaży dwóch, pochodzących z różnych krajów (lub regionów dla np. euro) walut. Wymiana odbywa się przy tym po ustalonym kursie walutowym, który jest wyrażoną w innej walucie ceną, jaką musimy zapłacić za inną jednostkę pieniężną. 

   Ryzyko walutowe

Kursy walutowe zmieniają się jednak z minuty na minutę, przez co dochodzi do zjawiska, które określane jest mianem ryzyka walutowego. Najogólniej mówiąc jest ono ryzykiem, którego założeniem jest to, że na skutek wahnięcia kursu wymiany walut dojdzie do straty. Na identycznej zasadzie dojść może jednak oczywiście do osiągnięcia zysku. To ten właśnie magnetyzuje inwestorów, ponieważ nagła – korzystna zmiana kursu doprowadzić może do wypracowania wysokich profitów w zaledwie kilka chwil.

Tanio kupić – drogo sprzedać, czyli jak handlować walutą

Do osiągnięcia zysku dojdzie wtedy, gdy kurs po jakim sprzedawali będziemy walutę przewyższy kurs jej nabycia. Np. kupiliśmy 100 euro po kursie 4,10 PLN za jedno. Nazajutrz kurs euro wzrósł, przez co każde nasze euro warte jest obecnie 4,32 PLN, więc sprzedając je zyskamy 22 zł w skali 100 jego jednostek. To jednak najprostszy przykład transakcji walutowej, ponieważ brokerzy walutowi w celu maksymalizowania zysku dokonują kilku, a nawet kilkunastu właściwie jednoczesnych transakcji. Mogą one polegać np. na: zakupie 1.000.000 euro w Londynie, ich wymianę na dolary w Szanghaju, skąd dolary wymieniane są w Nowym Jorku na funty, które sprzedawane są za jeny w Londynie, a te wymieniane są na złotówki we Frankfurcie itd.

Można także i stracić

O stratę w przypadku walut nie trudno, a co gorsza może ona nastąpić równie szybko, co opisywane wyżej przykłady zysku ze sprzedaży dewiz. Ryzyko walutowe jest więc szczególnie niebezpieczne np. dla przedsiębiorstw aktywnie eksportujących, lub importujących towary. Równie duże niebezpieczeństwo towarzyszy także kredytom walutowym, o czym niestety dotkliwie przekonali się stosunkowo niedawno kredytodawcy spłacający swoje zobowiązania we frankach szwajcarskich. W wielu przypadkach było bowiem tak, że wartość kredytu przeliczanego na złotówki po kilku latach jego spłaty, była bowiem wyższa, niż w chwili jego udzielenia. To najdobitniej pokazuje, jak szkodliwe może być ryzyko walutowe.

(Fot. freeimages.com)

Słowa kluczowe: Tanie wakacje, Kredyt hipoteczny

Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.