Edukacja finansowa dla każdego

Program wspierany przez:

Pozorowane działania KE w sprawie żywności

KEZYWNOSCBEZZMIANCznF

Pomimo wielu wniosków i wyników badań Komisja Europejska (KE) nie zmieni przepisów dotyczących jakości produktów spożywczych sprzedawanych przez zachodnie koncerny w krajach Nowej Unii. KE w odpowiedzi na propozycje Czech oraz wystąpienie Słowacji i Węgier jedynie opublikowała wytyczne. Wbrew oczekiwaniom, nie zdecydowała się na nowe regulacje, lecz przypomniała o konieczności przestrzegania tych istniejących.

Czechów, Węgrów i Słowaków wsparły inne kraje Europy Środkowo-Wschodniej. Rządy i organizacje konsumenckie z naszej części Europy od lat skarżą się, że żywność i chemia gospodarcza sprzedawane u nas są gorszej jakości niż w zachodnich państwach Unii. Dzieje się tak mimo, że oferują je pod taką samą marką sieci supermarketów działające w całej Unii Europejskiej (UE). Do tego towary na "wschodnie" rynki są często droższe od tych w Starej Unii.

Międzynarodowe koncerny uparcie odpowiadają, że dostosowują się do lokalnych upodobań i uwarunkowań. Czechy zaproponowały więc zmianę przepisów, by firmy sprzedawały wyroby o tym samym składzie w całej Unii, ale Komisja Europejska jedynie przypomniała, że międzynarodowe koncerny muszą przestrzegać obecnych przepisów, a władze unijnych krajów powinny je egzekwować. Chodzi na przykład o obowiązkowe podawanie składu produktów.

Komisja zapowiedziała też wprowadzenie jednolitej, unijnej metody testów. Komisja finansuje też kontrole jakości produktów w unijnych krajach i przeznaczyła milion euro na prace związane z gromadzeniem danych i egzekwowaniem przepisów.

W tej sytuacji krajom naszego regionu pozostaje rygorystyczne kontrolowanie towarów, a społeczeństwom prowadzenie akcji wspierających działania ich rządów. Ostatnio przyniosło to skutek w Chorwacji. Koncern HiPP zapowiedział, że będzie do tego kraju wysyłał produkty dla dzieci takie same jak sprzedaje w Niemczech. Wcześniej chorwacka agencja ds. żywienia przeprowadziła badanie, w którym porównała te same produkty różnych producentów sprzedawane w Chorwacji oraz na zachodnich rynkach UE. Analiza wykazała, że słoiczek tego samego dania dla dzieci firmy HiPP (bio ryż z marchewką i indykiem) sprzedawany na niemieckim rynku zawiera 38 proc. warzyw i 15 proc. ryżu, podczas gdy to samo danie do kupienia w chorwackim sklepie zawiera jedynie 24 proc. warzyw i aż 21 proc. ryżu. Produkt różnił się też barwą i aromatem, a niemiecka wersja zawierała także więcej korzystnych dla zdrowia kwasów Omega-3. Mimo to cena za słoiczek w Chorwacji była aż o 54 proc. wyższa niż w Niemczech.

Brytyjski dziennik "Guardian" opublikował wyjaśnienie rzeczniczki prasowej HiPP-a, która zapowiedziała, że w przeciągu kilku kolejnych miesięcy firma wyśle na chorwacki rynek produkty o tej samej recepturze, co sprzedawane w Niemczech. Rzeczniczka dopowiedziała, że poprzednio wysyłano inny towar do Europy Środkowej, bo cieszył się on popularnością.

Chorwacka agencja ds. żywienia zajęła się badaniem aż 26 produktów z Chorwacji i Niemiec. Analiza wykazała znaczne różnice także w wyrobach spożywczych pozostałych producentów. W 14 produktach wykryto dużą różnicę jakości, a w dziewięciu także ogromną rozbieżność cen. Największe niezgodności w jakości, poza produktami dla dzieci firmy HiPP, wykryto w kremie czekoladowym Nutella, parówkach Wudy, mlecznych produktach Danone, w cukierkach Haribo oraz proszku do prania Ariel.

Podobna sytuacja miała miejsce w lutym 2017 r., kiedy Słowacja wymieniła kilka międzynarodowych koncernów spożywczych stosujących nieetyczne praktyki i używających gorszej jakości składników w produktach przeznaczonych na rynek słowacki niż w produktach sprzedawanych u bogatszych zachodnich sąsiadów. Np. sok pomarańczowy sprzedawany przez German Rewe Group w Słowacji nie zawierał w ogóle soku z pomarańczy, w przeciwieństwie do tego sprzedawanego w Austrii. Miał też więcej środków konserwujących i stabilizatorów. Słowackie organizacje obrony praw konsumentów przekonują, że popularne marki generalnie stosują gorszej jakości składniki i sprzedają gorsze jedzenie w Środkowej i Wschodniej Europie niż w Niemczech i Austrii. Mają jednak niewielkie możliwości działania, ponieważ Unia Europejska wymaga jedynie, żeby opakowanie zawierało wyraźną listę wszystkich składników. Ostatnia decyzja KE oznacza, że w zasadzie nic się w tej sprawie nie zmieni.

Fot. pixabay

Słowa kluczowe: Unia europejska

Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.