Edukacja finansowa dla każdego

Program wspierany przez:

Oszustwa na składki i policję

OSZUSTWONASKLADKICznF

Osoby podające się za pracowników ZUS i oferujące płatne doradztwo w sprawie dziedziczenia składek to oszuści – poinformował Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS). Jedyna sytuacja, w której pracownik ZUS może odwiedzić ubezpieczonego, to kontrola w sprawie zwolnienia lekarskiego – uzupełnił Zakład w specjalnym komunikacie. Jego rzecznik Wojciech Andrusiewicz poinformował, że upowszechnia się nowa metoda wyłudzania pieniędzy metodą „na pracownika ZUS”. Z kolei na Śląsku przestępcy wyłudzili od starszej kobiety 200 tys. zł "na policjanta".

Oszuści telefonują do klientów ZUS i proponują spotkanie na temat dziedziczenia składek z subkonta w ZUS i konta w Otwartym Funduszu Emerytalnym. Za rzekomą usługę każą sobie płacić. Zakład przypomniał, że pracownicy ZUS nie dzwonią do klientów z propozycją doradztwa finansowego i nie spotykają się z nimi w tej sprawie poza placówką ubezpieczyciela. Wyjaśnił, że jedyna sytuacja, w której ZUS może przyjść do domu osoby ubezpieczonej, to kontrola prawidłowości wykorzystania zwolnienia lekarskiego. Podczas takiego spotkania pracownicy muszą okazać specjalny identyfikator.

W przypadku wątpliwości co do tożsamości osoby podającej się za pracownika ZUS należy się skontaktować z najbliższą placówką tej instytucji lub Centrum Obsługi Telefonicznej pod numerem 22 560 16 00. Tam też można uzyskać informacje o zasadach dziedziczenia składek.

Ponadto ZUS przestrzegł, że dane osobowe podawane podczas rozmów telefonicznych lub spotkań z oszustami mogą zostać użyte na niekorzyść osób, które je podają.

Rekordowe wyłudzenie "na policjanta"

63-letnia mieszkanka Katowic to kolejna osoba w województwie śląskim, która w ostatnim czasie została oszukana metodą "na policjanta". Łupem przestępców padły oszczędności seniorki w wysokości aż ponad 200 tys. zł. Najpierw zadzwoniła do niej kobieta, która podała się za policjantkę. Powiedziała, że pieniądze, które trzyma w banku, są zagrożone. Na potwierdzenie swoich słów przekazała słuchawkę innej osobie, która z kolei podała się za policjanta. Fałszywa policjantka wypytała kobietę, ile ma pieniędzy. Następnie namówiła ją, by pieniądze z banku i gotówkę z domu wpłaciła na "policyjne konto". Kiedy oszukana zorientowała się, że padła ofiarą przestępców, to zawiadomiła policję. Pomimo szybkiej akcji stróżów prawa nie udało się odzyskać wszystkich wyłudzonych pieniędzy. To kolejne takie przestępstwo na Śląsku w ciągu kilku tygodni. Poprzednio starsze małżeństwo z Jaworzna straciło 180 tys. zł, a kobieta z Częstochowy 90 tys..

Pomimo wielokrotnych ostrzeżeń wciąż są osoby – zwłaszcza starsze – które dają się podejść przestępcom. Policja tym razem zaapelowała więc do młodych. Prosi ich o informowanie najbliższych w starszym wieku o takich zagrożeniach. Policjanci przypominają też, że nigdy nie informują o prowadzonych przez siebie sprawach telefonicznie i nigdy nie proszą o przekazanie pieniędzy nieznanej osobie.

Fot. pixabay.com

Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.