Edukacja finansowa dla każdego

Program wspierany przez:

Oszuści wciąż wymyślają nowe pułapki

PULAPKIOSZUSTOWCznF

Podszywanie się pod policjantów, członków rodziny (- słynnych wnuczków) czy dostawców, to już nieco zużyte metody oszustów. Policja przestrzega przed nowymi sposobami wyłudzeń np. na ofertę pracy lub odchudzanie.

Przede wszystkim przestępcy postanowili być mniej wybredni. O ile przez lata najbardziej zagrożeni byli klienci banków, zwłaszcza posiadający e-konta, a także emeryci, to teraz grupa ofiar znacznie się powiększyła.

Metoda na odchudzanie

Przestępcy zaczęli umieszczać profesjonalnie wyglądające ogłoszenia na portalach internetowych z ofertami leków i suplementów diety. Często są to specyfiki nie do kupienia w legalnych sieciach aptek bez recepty od lekarza. Królują środki na odchudzanie i wzrost masy mięśniowej. Rzekomy sprzedawca przedstawia korzystny cennik, który ma zachęcić do zakupu od razu większej ilości leków. Koszty wysyłki mają być darmowe - też pod warunkiem zakupu za większą kwotę. Niestety, jeśli zamówimy towar i opłacimy go, to raczej nie doczekamy się dostawy. Na domiar złego, nieskuteczne będą też reklamacje, ponieważ rzekoma firma czy apteka sprzedająca medykamenty nagle znika.  Oszuści co kilka tygodni dają nowe ogłoszenia, ale już inaczej sformułowane i z innymi numerami kont bankowych oraz nazwą firmy.

Metoda na chwilówkę

Oszuści nakłonili prywatną osobę do założenia rachunku bankowego, a następnie wykorzystując to konto bankowe zaciągnęli pożyczki w firmach oferujących kredyty przez Internet, czyli tzw. „chwilówki”. Ale jak się okazuje to nie wszystko. W taki sam sposób zawarli umowę na świadczenie usług telekomunikacyjnych i zakupili telefon komórkowy.

Metoda na pracę

Przestępcy zamieszczają też ogłoszenia o pracę na portalach podając jedynie adres e-mail lub nr telefonu. Proponowane zajęcia to np. składanie długopisów, wykonywanie spisów różnego typu lub mailowanie. W trakcie dalszej korespondencji proszą o wykonanie przelewu na wskazane konto w celu weryfikacji danych. Są to drobne kwoty, najczęściej 1 zł. Osoba, która stara się o pracę słyszy, że przelew jest po to, żeby potem nie było pomyłki w numerze konta przy wypłacaniu pensji. W rzeczywistości przelew służy do otwarcia rachunku bankowego na daną osobę. Potencjalny pracownik staje się tzw. słupem, a jego nowe konto służy do wyłudzenia kredytu lub pożyczek. Do nowo założonego konta dostęp mają tylko przestępcy, a poszukujący pracy mają zadłużenie, którego faktycznie nie zaciągnęli. Oszuści zaciągają pożyczki i kredyty do tysiąca złotych.

Policja w takich przypadkach radzi zachować szereg środków ostrożności:

  • Nie podawaj danych, które nie są niezbędne do zatrudnienia;
  • Pracodawca nie ma prawa żądać dokonania przelewu „weryfikacyjnego";
  • Nie traktuj poważnie firm, które nie podają adresu i numeru telefonu stacjonarnego;
  • Nie przesyłaj e-mailem skanu dowodu osobistego;
  • Nie przesyłaj zrzutu ekranu (screenu) ze stron swojego profilu bankowości internetowej;
  • W podpisywanych umowach domagaj się klauzul ochrony danych osobowych.

Na rachunek

Okazuje się, że zbytnia gorliwość w płaceniu rachunków może obrócić się przeciwko nam. Zdarza się, że oszuści włamują się do skrzynek na listy i pisma. Wyjmują rachunki, kopiują i zamieniają numer konta bankowego na rachunek założony na podstawioną osobę. Tak sfałszowany rachunek wrzucają z powrotem do naszej skrzynki. Nieświadomi wszystkiego szybko płacimy, bez wcześniejszej analizy, czy pismo ze skrzynki jest oryginalne, czy też podejrzane. Oczywiście prawdziwy rachunek i tak będziemy musieli jeszcze raz zapłacić, a pieniądze przekazane na rachunek oszustów są z reguły nie do odzyskania.

Pilnujmy naszych dokumentów

50 tys. zł kredytu oszuści zaciągnęli na konto 52-letniego mężczyzny, który nie miał o tym żadnego pojęcia. Wcześniej zgubił dowód osobisty i nie zgłosił tego faktu w odpowiedniej instytucji. Po kilku miesiącach anonimowy znalazca odesłał dowód pod wskazany adres. Jednak w międzyczasie ktoś wykorzystał dokument do zaciągnięcia zobowiązań finansowych.

(Fot. freeimages.com)

Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.