Edukacja finansowa dla każdego

Program wspierany przez:

Oszczędna jazda samochodem

OSZCZEDNIESAMOCHODEMCznF

Wiele gospodarstw domowych nie potrafi już obejść się bez samochodu. Duża liczba codziennych obowiązków, wydłużone godziny pracy i w efekcie kurczący się czas wolny powodują, że samochód od wielu lat przestał być synonimem luksusu. Jest dla wielu ludzi takim samym narzędziem, jak zmywarka czy komputer i umożliwia sprawne funkcjonowanie rodziny.

Jednocześnie relatywnie wysoka cena paliwa w Polsce powoduje, że większość z nas zmienia sposób myślenia i coraz częściej można usłyszeć rozmowy na temat wysokich kosztów utrzymywania samochodu, które mają bezpośredni wpływ na nasz budżet domowy.

Eksperci zajmujący się tym tematem podkreślają, że punktem wyjścia jest zmiana sposobu myślenia. Przekonują, że oszczędna jazda samochodem zaczyna się już na etapie podejmowania decyzji o zakupie auta. Od sprawdzenia jego parametrów technicznych, oraz przewidywanych kosztów: AC, OC, paliwa, przeglądów gwarancyjnych i pogwarancyjnych, części zamiennych np. klocków hamulcowych, żarówek, czyli takich, które w codziennej eksploatacji najczęściej się zużywają i będą później miały wpływ na nasz budżet domowy. Zastanówmy się, jak duży samochód jest nam potrzebny – czy będziemy nim wozić dużą rodzinę, czy jest to auto tylko dla 1-2 osób do jazdy po mieście, czy też auto wykorzystujemy do działalności gospodarczej – częste podróże, duże przebiegi. Kolejna decyzja to wybór pojemności silnika, która ma wpływ nie tylko na lepsze przyspieszenie czy dynamikę, ale przede wszystkim na zużycie paliwa. Powinniśmy również przemyśleć kwestię rodzaju napędu: benzyna, diesel, gaz czy hybryda. Ta ostatnia jest przez wielu ekspertów uważana za najlepsze i najtańsze rozwiązanie, jednak musimy liczyć się z wysokim kosztem zakupu takiego samochodu. Inwestycja ta zwróci się, jeśli będziemy używać samochodu przez dłuższy czas lub/i robili duże przebiegi. Przy benzynie ważna jest umiejętność ekojazdy, więc tak naprawdę to od naszych umiejętności za kierownicą zależy koszt rachunku na stacji paliw. Jeśli pokonujemy powyżej 20 tysięcy kilometrów rocznie i mamy samochód dostawczy lub terenowy, to można rozważyć zakup diesela. Niektórzy jednak narzekają na ten napęd z uwagi na awaryjny silnik i częste kłopoty po okresie gwarancyjnym z układem wtryskowym i turbosprężarką. Trzeba też wziąć pod uwagę wyższą cenę zakupu takiego auta i cenę ropy, która nie jest tak atrakcyjna jak kilka lat temu. Zwolennicy gazu uważają, że im większy i droższy w eksploatacji samochód, tym większe są oszczędności po zainstalowaniu gazu – dochodzi nam jednak koszt montażu dobrej instalacji gazowej i koszt jej corocznego przeglądu.

Kupiliśmy samochód i co dalej?

Tankujemy i jedziemy. Często kierowcy sprawdzają, ile kilometrów przejadą na „jednym” tankowaniu – to najprostszy sposób na sprawdzenie kosztów zużycia paliwa. Nasze umiejętności za kierownicą pomogą nam zaoszczędzić od 5 do 25%. Dużo? To zależy, ile kilometrów pokonujemy rocznie. Oto kilka podstawowych zasad od instruktorów jazdy, które powinny przyczynić się do oszczędności na stacji paliw:

  • Obecnie samochody są gotowe do jazdy zaraz po uruchomieniu silnika, więc nie musisz rozgrzewać silnika, zanim ruszysz. Tym bardziej, że jak będziesz miał złośliwego sąsiada to zgodnie z Prawem o ruchu drogowym (art.60 ust.2) możesz zostać ukarany mandatem (100 lub 300 zł). Zaraz po uruchomieniu samochodu dynamicznie zwiększaj prędkość, jednak bez wprowadzania silnika od razu na maksymalne obroty. Później dodając gazu, szybko zmieniaj przełożenia na wyższe, póki nie osiągniesz pożądanej prędkości – nie tylko obniżysz poziom zużycia paliwa, ale też zmniejszysz emisję szkodliwych spalin i poziom hałasu.

  • Chcesz wyskoczyć na chwilę na pocztę odebrać list, a w samochodzie zostaje pasażer – w czasie postoju wyłącz silnik. Czas pracy silnika powyżej jednej minuty przestaje się opłacać i jest niezgodne z przepisami (patrz pkt.1).

  • Jazda „na szarpańca” (czyli częste przyspieszenia i gwałtowne hamowania) jest bardzo nieekonomiczna. Staraj się przewidywać sytuację i dopasować do aktualnie panujących warunków na drodze – tak jest, oprócz oszczędności, dużo bezpieczniej. Powoli dojeżdżaj do zmieniających się świateł, a zjeżdżając z górki nabierz takiej prędkości, która pozwoli Ci bez nadmiernego wciskania pedału gazu podjechać pod kolejne wzniesienie.

  • Staraj się jeździć z równą prędkością. Idealnie, gdy używasz tempomatu na autostradzie, czy drodze ekspresowej – tam, gdzie pozwalają na to warunki drogowe.

  • Zmieniaj sezonowo opony i sprawdzaj ciśnienie powietrza. Opony zimowe z grubszym bieżnikiem i opony, które nie mają właściwego ciśnienia mają większe opory i powodują zwiększone zużycie paliwa.

  • Nie obciążaj samochodu bez potrzeby. Załadowałeś do bagażnika zmienione opony i jeździsz już tak od miesiąca, bo wciąż nie masz czasu ich wypakować? Pieniądze uciekają Ci z portfela: 100 kilogramów dodatkowej wagi to ok. 0,7 l paliwa na 100 kilometrów. Dodatkowe bagażniki samochodowe (na dach, rowerowe) mogą zwiększyć zużycie paliwa do ok.20%, więc montuj je wtedy, gdy rzeczywiście są potrzebne.

  • Pamiętaj, że jazda bez klimatyzacji to oszczędność około 0,5-0,8 l/100 km, natomiast uchylone okno, zwiększa spalanie nawet o 1,5 l/100 km.

  • Optymalna prędkość eko-jazdy na trasie to ok:80-100 km/h.

  • Znajdź w pobliżu tanią stację paliw, a w czasie wakacji nie tankuj przy autostradzie i w miejscowościach turystycznych.

Rada podstawowa - unikaj jazdy samochodem, gdy tylko jest to możliwe

Oprócz aspektów ekologicznych, możesz zaoszczędzić rocznie pokaźną kwotę. Przykład: mój znajomy, który ma stary samochód o dużej pojemności, „pożerający” kilkanaście litrów paliwa na 100 km przesiadł się w pewnym momencie na komunikację miejską (mieszka kilka przystanków od pracy). Miesięcznie: koszt paliwa wynosił ok. 500 zł, a bilet komunikacji miejskiej – 70 zł. Wciąż kilka razy w miesiącu jeździ samochodem, załatwiając różne sprawy, zakupy i wydaje na ten cel średnio 200 zł miesięcznie. W efekcie, w skali roku udało mu się zaoszczędzić 2.640 zł, które przeznaczył na wakacje. Jeśli zbierze się kilka osób z firmy, w której jesteś zatrudniony i będziecie dojeżdżać jednym samochodem, to możecie albo składać się na benzynę, albo przyjąć zasadę że w każdym tygodniu kolejna osoba zbiera wszystkich i dojeżdżacie razem, a w ten sposób redukcja kosztów paliwa jest już naprawdę znacząca. I ostatnie spostrzeżenie z życia codziennego: często posiadaczom samochodów zdarza się jeździć rano do sklepu znajdującego się w pobliżu po pieczywo. Lenistwo kosztuje. Jeśli policzymy koszt uruchomienia samochodu i czas parkowania to może się okazać, że czas zakupu wcale nie był dużo krótszy, a bułki kosztowały nas o kilka złotych drożej. Ponadto poranny spacer może się okazać zbawienny dla naszego zdrowia.

Jeśli w Twoim budżecie domowym samochód stanowi ważną pozycję po stronie wydatków, zastanów się, co możesz zrobić żeby ją obniżyć. Na pewno w skali roku kwota oszczędności może się okazać zaskakująca i przybliżyć Cię do realizacji innego celu, który dziś wydaje się nierealny.

Ewa Kruk

(Fot. freeimages.com)

Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.