Edukacja finansowa dla każdego

Program wspierany przez:

Nowe prawo dla przedsiębiorców

aaaKONSTYTUCJABIZNESUCznF

Początkujący przedsiębiorcy będą zwolnieni z obowiązku płacenia składek na ubezpieczenia społeczne przez pierwsze pół roku działalności. Taką ulgę wprowadziło od 30 kwietnia 2018 r. Prawo przedsiębiorców. To jedna z pięciu ustaw składających się na tzw. Konstytucję Biznesu. Przed jej wejściem w życie przedsiębiorca musiał opłacać składki, zanim jeszcze zaczął zarabiać. Standardowa comiesięczna opłata wynosiła ponad 1 230 zł i nie rzadko przekraczała pierwsze przychody nowej firmy, stanowiąc poważną barierę rozwoju.

"Punktem wyjścia był w tym przypadku stosunkowo niski odsetek przeżywalności polskich firm, a dokładnie działalności gospodarczych prowadzonych na podstawie wpisu do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej" – wyjaśnił wiceminister przedsiębiorczości i technologii Mariusz Haładyj. "Ulga na start" to brak obowiązku opłacania składki na ubezpieczenia społeczne przez 6 miesięcy dla osoby fizycznej rozpoczynającej działalność gospodarczą albo podejmującej taką działalność ponownie po upływie co najmniej 60 miesięcy od dnia jej ostatniego zawieszenia lub zakończenia. Ulga na start jest dobrowolna. Oznacza to, że przedsiębiorca przez ten 6-miesięczny okres nie musi opłacać składek na ubezpieczenia społeczne. W tym czasie nie będzie podlegał ubezpieczeniom z tytułu pozarolniczej działalności (może natomiast podlegać ubezpieczeniom z innych, równoległych tytułów, np. z umowy o pracę). W każdej chwili przedsiębiorca może jednak zrezygnować z ulgi na start i dokonać zgłoszenia do ubezpieczeń społecznych. Może też zdecydować, że od pierwszego dnia działalności gospodarczej będzie opłacał składki i podlegał ubezpieczeniom. Jednak przedsiębiorca, również ten, który skorzysta z ulgi na start, ma nadal obowiązek opłacania składki na ubezpieczenie zdrowotne. Ulga obejmuje tylko składki na ubezpieczenia społeczne, czyli ubezpieczenie emerytalne i rentowe, chorobowe oraz wypadkowe. "Te 6 miesięcy to nie jest okres, który zrujnuje przyszłe świadczenia emerytalne. Poza tym nowe prawo daje przedsiębiorcom wybór. To przede wszystkim rozwiązanie dla tych, którzy nie są pewni przychodów i w tym pierwszym, najtrudniejszym dla firmy okresie wolą nie opłacać nawet 'małego ZUS-u' z tytułu prowadzonej działalności, bo przykładowo mają inny tytuł do ubezpieczeń społecznych" – wyjaśnił wiceminister. Dodał, że półroczna "ulga na start" z obowiązującym przez dwa lata "małym ZUS-em" to czas "na rozruch" nowego mini przedsiębiorstwa. Te 2,5 roku to pomoc w przetrwaniu małej firmy do czasu aż okrzepnie na rynku. Statystycznie bowiem w tym czasie pada najwięcej małych firm.

Konstytucja Biznesu

"Co nie jest prawem zabronione, jest dozwolone", to naczelna zasada zespołu ustaw wprowadzających Konstytucję Biznesu. Oprócz tej deklaracji, nowe prawo ma wdrożyć przyjazną interpretację wszystkich przepisów dla przedsiębiorców, zakładając ich dobrą wolę. "Prawo przedsiębiorców to swoista karta praw podstawowych przedsiębiorcy. W jednym akcie zebrane są podstawowe zasady wykonywania działalności gospodarczej, gwarancje i uprawnienia przedsiębiorców, szczególnie w relacji z administracją" - stwierdził M. Haładyj. Wyjaśnił, że do tej pory zbiór wartości, które ma realizować prawo gospodarcze trzeba było rekonstruować z Konstytucji RP, orzecznictwa czy dorobku doktryny.

"Spotkałem się kiedyś z taką sytuacją, że jednemu z przedsiębiorców w urzędzie odmówiono rejestracji pewnej czynności, powołując się na praktykę funkcjonującą w tym urzędzie, zamiast na konkretny przepis. Teraz przedsiębiorca w takiej sytuacji będzie mógł powołać się na Prawo przedsiębiorców" – powiedział wiceminister przedsiębiorczości Polskiej Agencji Prasowej (PAP).

Fot. pixabay.com

Słowa kluczowe: zadłużenie

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.