Edukacja finansowa dla każdego

Program wspierany przez:

Nowe oszustwa – na żołnierza

OSZUSTNAZOLNIERZACznF

„Za mundurem panny sznurem” - aż do utraty setek tysięcy. Oszuści, działający w Internecie, wymyślili kolejny sposób na wyciąganie pieniędzy. Tym razem, udając żołnierzy przebywających na misji, zaczepiają panie na portalach społecznościowych i żerują na ich uczuciach. Internetowi naciągacze wymyślają wzruszające historie. Jedna z kobiet straciła przez swoją naiwność 100 tys. zł. Nowy sposób na wyłudzanie pieniędzy zaobserwowała policja w Małopolsce. Jednak Sieć nie zna granic i czujne powinny być wszystkie Polki.

Przestępcy podają się np. za żołnierza przebywającego na misji w Afganistanie. Zaczepiają użytkowniczki portali społecznościowych. Korespondują z nimi i zaprzyjaźniają się. Kiedy już zdobędą zaufanie wybranej kobiety, informują ją o tym, że pod pretekstem chęci przyjazdu do Polski rzekomo wysyłają do niej paczkę ze swoimi osobistymi rzeczami, dokumentami wojskowymi, biżuterią oraz dużą ilością gotówki. Podobny przypadek odnotowano również w powiecie myślenickim. 48-letnia kobieta uwierzyła, że poznany przez Internet mężczyzna to rzeczywiście potrzebujący pomocy żołnierz przebywający na misji. Straciła ponad 100 tys. zł.

Oszuści często kreują swój wizerunek – przedstawiają się jako osoby wrażliwe, szukające uczucia i stabilizacji, a jednocześnie doświadczone przez los. Gdy kobieta już da się oszukać i zaufa, proszą o pieniądze. Zazwyczaj potrzebują ich na wysłanie paczki. Kiedy zmanipulowana kobieta oczekuje na wartościową przesyłkę od swojego adoratora otrzymuje informacje, że paczkę zatrzymali celnicy. Wtedy ,,żołnierz” prosi o przesłanie pieniędzy w kwocie kilkunastu, lub nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych, aby paczka bez problemu przeszła przez granicę.

Scenariusz numer dwa dotyczy dobytku jego życia albo skarbu. Sprowadzający się do kraju żołnierz musi przecież jakoś to przetransportować. A to, wiadomo, kosztuje. Aby osiedlić się u ukochanej potrzebuje tylko kilkudziesięciu tysięcy złotych na przewiezienie całego swojego dobytku.

Scenariusz numer trzy to jakiś niecierpiący zwłoki cel rodzinny. Wtedy fałszywi żołnierze potrzebują pieniędzy na pilną operację lub rehabilitację dziecka. Naiwne kobiety lekką ręką potrafią z takiej okazji wysłać 10-20 tys. zł.

Zawsze stosujmy zasadę ograniczonego zaufania, zarówno jeśli chodzi o znajomości zawierane przez Internet, jak i propozycje zmiany umowy np. na świadczenie usługi dostawy prądu składanej przez telefon czy nieznanych ludzi, którzy przyjdą do naszego mieszkania. Może się okazać, że po takiej zmianie będziemy płacić wyższe rachunki, a nie niższe. Uważajmy na wszelkie zaproszenia na prezentację garnków czy „darmowych” badań medycznych, gdzie mamy otrzymać prezent za przybycie. Głównym celem organizatorów takich spotkań jest sprzedanie jego uczestnikom po zawyżonych cenach tego, czego nie zamierzali kupić, np. komplet garnków za 4,5 tys. zł, choć takie same można kupić w sklepie kilka razy taniej.

O wszystkich próbach wyłudzenia pieniędzy natychmiast należy informować policję, korzystając z numeru alarmowego 997.

Fot. pixabay.com

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.