Edukacja finansowa dla każdego

Program wspierany przez:

Nie daj się zwieść promocjom!

PROMOCJECznF

Szczególnie w okresie przedświątecznym, przechodząc pomiędzy regałami w marketach, co rusz napotykamy na hasła „2 + 1 gratis”, „Wyprzedaż – wszystko o połowę taniej”, „20 torebek więcej”, „30% za darmo” itp. Czy to faktycznie okazje do oszczędności?

Niektóre z nich, z pewnością pozwolą nam zaoszczędzić. Niestety, jednak większość możemy nazwać „pozornymi promocjami”. Gdy bardziej zagłębimy się w temat, okaże się, że tak naprawdę przepłacamy. Poniżej znajdziecie kilka wskazówek, jak nie dać się złapać w pułapkę.

Zapamiętaj cenę

Wiele z produktów żywnościowych, czy kosmetyczno-chemicznych powtarza się w naszych codziennych zakupach. To takie pozycje, jak mleko, herbata, szampon, lub papier toaletowy. Skoro tak często wrzucamy je do koszyka – zapamiętajmy jaka jest ich „stała cena”.

Wielkie obniżki cenowe

Znajomość cen uchroni nas przed wprowadzającymi w błąd promocjami. Nawet, jeśli przyciągnie nas wielki napis „oferta specjalna”, będziemy mieli możliwość porównania – czy cena za oferowany towar jest faktycznie niższa niż dotychczasowa. Szczególnie dotyczy to tych form promocji, które przekreślają w widoczny sposób „starą cenę”, jednocześnie wstawiając „tą nową” dużo niższą. Jest to podstawowy chwyt marketingowy. Wielu z nas widząc, przekreślone 7 zł na naszej ulubionej tabliczce czekolady, a obok jedyne 4,99 zł, nie zastanawiając się ani chwili wrzuca 5 sztuk do koszyka. Jednak, czy jesteśmy pewni, że ta sama czekolada wcześniej kosztowała faktycznie 7 zł? ...a nie mniej? ...albo czy promocyjne opakowanie nie jest mniejsze od kupowanego dotychczas?

Płatne gratisy

Podobna sytuacja dotyczy wszelkich „gratisów”. Kto z nas przejdzie obojętnie obok oferty „Trzy w cenie dwóch!”? Także i w tym przypadku, w podjęciu odpowiedniej dla nas decyzji, pomoże znajomość „stałych cen”. W takiej sytuacji powinniśmy obliczyć, czy za ten gratis w postaci trzeciej sztuki w rzeczywistości nie zapłacimy dodatkowo. Pamiętajmy, że gratis – to coś, co otrzymujemy za darmo i nie płacimy za niego.

Nie zawsze więcej to taniej

Kolejnym chwytem marketingowym jest wprowadzanie na rynek wizualnie większych opakowań produktów, a także napisów typu „Teraz 25% więcej!”. Większość konsumentów ma przekonanie, że bardziej korzystnie jest kupić duże opakowanie. W wielu przypadkach, ta reguła się potwierdza, jednak nie zawsze. Wtedy należy zwrócić uwagę na cenę jednostkową towaru.

Cena jednostkowa towaru

Każdy sprzedawca ma obowiązek podać cenę za jednostkę miary towaru, np. za 1 kilogram, lub 100 gramów, za 1 litr czy za 1 sztukę. Podawane ceny jednostkowe ułatwiają nam ich porównywanie. Mając do wyboru trzy kawy (0,5 kg, 1 kilogram i 1,5 kg), jedynie sprawdzając ich ceny jednostkowe, możemy wybrać tą najtańszą pozycję. Musimy jednak pamiętać, że często w sklepach ceny te są źle wyliczane, dlatego warto skorzystać z własnego kalkulatora.

Obowiązuje cena na półce, a nie przy kasie

Kolejną niekorzystną dla konsumentów praktyką sprzedawców są niespójne ceny na półkach z cenami w czytnikach kasy. Widząc korzystną cenę produktu, decydujemy się na jego zakup. Może jednak okazać się, że kasjer wyda nam paragon z wyższą ceną, ponieważ tak wskazał czytnik kodów. W takiej sytuacji obowiązuje cena, która widniała „na półce”.

Handlowcy stosują wiele technik mających wpływ na zwiększenie sprzedaży. Wiele z nich jest zgodnych z przepisami, inne zaś wprowadzają nas – konsumentów – w błąd. Choć nie wszyscy sprzedawcy robią to celowo. Niektóre sytuacje wynikają z niedopatrzenia. Jeśli jesteśmy świadkami niedozwolonych praktyk, to należy zgłosić zastrzeżenie obsłudze sklepu. Jeśli nasza interwencja nie skutkuje, to zawsze możemy złożyć skargę do najbliższego inspektoratu Państwowej Inspekcji Handlowej.

Magdalena Boryna

Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.