Edukacja finansowa dla każdego

Program wspierany przez:

Nie daj się oszukać przy kupnie mieszkania

KUPNOMIESZKANIACznF

Jeśli kupujemy mieszkanie na rynku wtórnym, jego sprzedawca może próbować ukryć pewne jego wady. Od naszej czujności zależy więc, czy damy się oszukać. Często nie potrzebna jest specjalistyczna wiedza, by dostrzec to co sprzedający chciałby ukryć.

Zacieki, grzyb, wilgoć – niektórzy je zasłaniają, więc trzeba zajrzeć za zasłony, meble i dosłownie obwąchać wszystkie kąty. Szukamy na ścianach łuszczącej się farby i podejrzanych plam. Jeśli kupujemy dom – trzeba obejrzeć piwnicę i fundamenty. Jeśli nie znajdziemy nic podejrzanego, nie znaczy to, że mieszkanie jest w dobrym stanie, ponieważ wilgoć może pojawiać się tylko w określonej porze roku. Mogła też zostać zamalowana, zakryta tapetą, a nawet świeżym tynkiem. Warto poprosić o ocenę fachowca, mimo dodatkowego kosztu. Późniejszy remont może nas kosztować znacznie więcej.

Sprzedający może chcieć nas zachęcić do kupna twierdząc, że będziemy płacić niskie rachunki za ogrzewanie. Nie wolno wierzyć na słowo. Poprośmy o pokazanie rachunków za ostatni sezon grzewczy. Trzeba też sprawdzić rachunki za prąd – jeśli są zbyt wysokie, może to oznaczać że woda lub mieszkanie jest ogrzewane prądem. Przeciętny rachunek za prąd w Polsce to 100 zł miesięcznie.

Mieszkanie warto kupować zimą lub latem – łatwiej będzie ocenić, czy ma właściwą izolację cieplną. Jeśli nie, to zimą będziemy w nim marznąć lub płacić słone rachunki za ogrzewanie, a latem będzie w nim zbyt gorąco – klimatyzacja to też spory wydatek. Takie problemy najczęściej występują w mieszkaniach na ostatnim piętrze, szczególnie szczytowych i w mieszkaniach na poddaszu, ze skosami. Czy ciepło „ucieka” z mieszkania można zbadać kamerą termowizyjną – trzeba sprawdzić temperaturę na ścianach i w narożnikach pomieszczenia. Jeśli różnice są duże – lepiej zrezygnować z kupna. Badanie to ma sens, jeśli jest wykonywane przy różnicy temperatury zewnętrznej i wewnętrznej wynoszącej co najmniej 10 stopni.

Chyba każdy dobrze się czuje w słonecznym mieszkaniu. Zdarza się, że bloki stoją tak blisko siebie, że zabierają światło, szczególnie niżej położonym mieszkaniom. Nie bez znaczenia jest też na którą stronę świata wychodzą okna. Żeby sprawdzić stan faktyczny najlepiej jest umówić się na oglądanie nieruchomości w ciągu dnia – wieczorem łatwo jest ukryć, że mieszkanie jest słabo nasłonecznione.

Nikt nie lubi robactwa, a mieszkanie w towarzystwie np. karaluchów może się nie spodobać nawet ekologom. Warto więc zajrzeć tam, gdzie gospodarze przechowują jedzenie, do szafki z koszem na śmieci i wszelkich ciemnych zakamarków. Ten problem występuje szczególnie w blokach ze zsypem na śmieci.

Sąsiedzi potrafią uprzykrzyć życie, warto więc podpytać kilku przyszłych sąsiadów czy wprowadzenie się do wybranego mieszkania nie narazi nas na słuchanie awantur i nocnego imprezowania, lub wręcz przeciwnie – czy nie będziemy musieli o godz. 22 wyłączać telewizora i mówić ściszonym głosem, bo za ścianą mieszkają ludzie przewrażliwieni.

W chwili zakupu nigdy nie będziemy w 100% pewni, czy nie czekają nas przykre i kosztowne niespodzianki, dlatego należy spisać umowę kupna-sprzedaży, zawierającą szczegółowy opis stanu mieszkania i z jakim wyposażeniem zostanie przekazane. Warto też pamiętać, że jeśli sprzedający coś ukryje (np. zamaluje grzyb na ścianie) to będziemy mogli dochodzić swoich praw nawet po podpisaniu aktu notarialnego.

Fot. pixabay.com

Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.