Edukacja finansowa dla każdego

Program wspierany przez:

Inflacja przyhamowała

INFLACJAHAMUJECznF

W sierpniu 2017 r. polska inflacja była wyższa rok do roku o 1, 8 proc. - podał w swoim szacunku Główny Urząd Statystyczny (GUS). Jednak w stosunku do lipca 2017 ceny spadły o 0,2 proc., podobnie jak w poprzednich dwóch miesiącach. Zdaniem specjalistów, oznacza to zatrzymanie wzrostu cen towarów i usług. Odsuwa też zagrożenie podwyżką stóp procentowych, mających przecież bezpośredni wpływ na oprocentowanie rat kredytów i pożyczek.

Według głównej ekonomistki Konfederacji Lewiatan dr Małgorzaty Starczewskiej-Krzysztoszek, mieliśmy prawdopodobnie do czynienia ponownie z nieznacznym spadkiem miesiąc do miesiąca cen żywności i cen paliw oraz odzieży i obuwia (wyprzedaże). Natomiast rok do roku ceny żywności wzrosły w nieco większym stopniu niż w lipcu (baza wyższa). Podobnie jak ceny paliwa.

Ekonomistka w wypowiedzi dla PAP wskazała przy tym na związki między wydarzeniami w światowej gospodarce, a stanem naszych portfeli: "Co prawda huragan w Teksasie ograniczył czasowo wydobycie ropy naftowej z dna Zatoki Meksykańskiej, a tym samym jej podaż, ale jednocześnie koniec wakacji obniża popyt na paliwo. Poza tym USA ma dość pokaźne zapasy tego surowca. Nie powinniśmy zatem spodziewać się istotnych, trwałych zmian cen paliwa".

Dodała jednak, że od września można spodziewać się, że szybciej będą rosnąć ceny żywności ze względu na nieurodzaj owoców.

"Tym samym pokaźny, bo ok. 5 proc. wzrost wynagrodzeń będzie 'zjadany' na poziomie 1,8-2,0 proc. przez inflację. Na razie na szczęście optymizm gospodarstw domowych dotyczący ich zdolności do konsumpcji nie mija, więc gospodarka może liczyć na utrzymanie w drugiej połowie 2017 r. wzrostu spożycia indywidualnego na poziomie powyżej 4 proc. Ta stabilizacja jest dużym ułatwieniem dla Rady Polityki Pieniężnej i jej deklaracji, że stopy procentowe nie będą jeszcze długo zmieniane"oceniła ekspert.

Co z tego wynika dla Kowalskiego?

Po pierwsze – niestety – nadal mogą rosnąć ogólnie ceny żywności z powodu złych zbiorów owoców, czyli te ostatnie najbardziej zdrożeją, ale pozostałe artykuły spożywcze niekoniecznie.

Po drugie – paliwa nie powinny drożeć, a więc nie będzie ich wpływu na drożenie innych towarów i usług – zwłaszcza transportowych.

Po trzecie – w przewidywalnej perspektywie nie powinniśmy płacić wyższych rat kredytów i pożyczek.

Fot. pixabay.com

Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.